Reklama

Dookoła Polski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ważna polsko-amerykańska deklaracja

Długo przed rozpoczęciem wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Waszyngtonie było wiadomo, że jej efektem ma być bardzo ważny dokument z polsko-amerykańską deklaracją o bliskiej współpracy wojskowej, energetycznej i inwestycyjnej. Mówił o tym m.in. – nie zdradzając szczegółów – szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski. Tuż przed wizytą – jak ujawnił min. Szczerski – zostały zakończone negocjacje w sprawie tego dokumentu. – Jeśli prezydenci zgodzą się go przyjąć, bo na razie jest to wynegocjowane na poziomie roboczym – powiedział Szczerski tuż przed rozpoczęciem wizyty prezydenta Dudy w USA – to efektem tej wizyty będzie bardzo ważna polityczna deklaracja dotycząca poszerzenia całego spektrum współpracy wojskowej polsko-amerykańskiej i wejścia amerykańskich funduszy inwestycyjnych w rozwój infrastruktury naszego regionu.

Reklama

Program przewidywał wizytę prezydenta i jego żony Agaty Kornhauser-Dudy w Białym Domu, rozmowę prezydentów Polski i USA w cztery oczy, ich wspólną konferencję prasową, spotkanie obu par prezydenckich. Prezydent RP miał odwiedzić także Senat Stanów Zjednoczonych i spotkać się tam z przedstawicielami polskiej grupy parlamentarnej, Poland Caucus. Miał też złożyć wieniec na Grobie Nieznanych Żołnierzy na Narodowym Cmentarzu w Arlington oraz na grobie Jana Karskiego na cmentarzu Mount Olivet. Na zakończenie wizyty para prezydencka miała wziąć udział w przyjęciu wydanym przez ambasadora RP w Stanach Zjednoczonych z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wojciech Dudkiewicz

Nieprzychylni Niemcy

Już samo wydanie przez niemieckie władze wizy wjazdowej Lyudmyle Kozlovskiej – ukraińskiej działaczce i szefowej bardziej niż kontrowersyjnej organizacji Otwarty Dialog, która po alercie polskich służb została deportowana z Unii Europejskiej – było działaniem nieprzychylnym wobec Polski. A tym bardziej były nim zaproszenie Kozlovskiej do Bundestagu przez niemieckich parlamentarzystów i zgoda na jej propagandowe wystąpienie na temat praworządności w Polsce. Lyudmyla Kozlovska mogła sobie poużywać, mówiąc m.in., że „Polska demokracja zmierza ku upadkowi”, i podkreślając, że ona, jej mąż i ich organizacja są represjonowani za walkę o wolność w Polsce. Kozlovska została w sierpniu deportowana z Unii Europejskiej na Ukrainę, której ma obywatelstwo. Wątpliwości co do działań Otwartego Dialogu miało już MSZ kierowane przez Grzegorza Schetynę w czasach rządów PO i PSL.

wd

Oddajcie samolot

Reklama

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy w połowie października br. zajmie się projektem rezolucji wzywającej Rosję do zwrotu Polsce wraku prezydenckiego samolotu Tu-154M, który od ponad 8 lat znajduje się na płycie lotniska w Smoleńsku. To bardzo ważny dokument pod względem politycznym i prawnym. W projekcie rezolucji stwierdzono m.in., że na podstawie załącznika 13. konwencji chicagowskiej od państwa, w którym doszło do wypadku, wymaga się zwrotu wraku oraz innych materiałów dowodowych państwu, w którym statek powietrzny był zarejestrowany, po tym, jak badanie technicznych przyczyn katastrofy zostanie zakończone. A w przypadku Tu-154M stało się to w styczniu 2011 r., wraz z opublikowaniem raportu MAK. „Ciągła odmowa zwrotu wraku i innych dowodów ze strony władz Rosji stanowi nadużycie prawa, wzmogła też po stronie polskiej spekulacje, że Rosja ma coś do ukrycia” – czytamy w projekcie. Rezolucja ma wezwać Rosję do zwrotu wraku bez dalszej zwłoki w sposób, który zapobiegnie dalszej degradacji materiału dowodowego; zapewni odpowiednie zabezpieczenie wraku do tego czasu oraz powstrzymanie się od działań mogących zostać uznane za bezczeszczenie miejsca katastrofy.

jk

Bezzasadne zarzuty

Zarzuty Komisji Europejskiej wobec ustawy o Sądzie Najwyższym są bezzasadne – wynika z przekazanej temu gremium przez Polskę odpowiedzi w ramach procedury naruszenia prawa dotyczącego ustawy o SN. Polska podtrzymała swoje wcześniejsze stanowisko i wniosła o umorzenie postępowania prowadzonego przez KE. W dokumencie podkreślono m.in., że wskazanie wieku przejścia sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku nie może być uznane za naruszenie przez Polskę ogólnych przepisów prawa UE, na które powołała się KE. Podobnie jak to, że obniżenie wieku przejścia sędziów SN w stan spoczynku nie ogranicza możliwości niezawisłego orzekania i nie wpływa na prawo do sprawiedliwego procesu.

wd

25 Orłów Białych

Maria Skłodowska-Curie, Stefan Banach, Ignacy Daszyński, Roman Dmowski, Kornel Makuszyński, Karol Szymanowski, Władysław Reymont, płk Stanisław Sosabowski, Stefan Żeromski, Wojciech Kossak, Maciej Rataj, Janusz Korczak i Zofia Kossak-Szczucka – redaktorka „Niedzieli” po II wojnie światowej, autorka wielu tekstów drukowanych w tym tygodniku – znajdą się wśród pośmiertnie odznaczonych Orderem Orła Białego. Na liście, ogłoszonej przez prezydenta Andrzeja Dudę w czasie spotkania Komitetu Narodowych Obchodów Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, znalazło się 25 osób. Zostaną one 11 listopada uhonorowane za zasługi dla polskiej niepodległości.

jk

Zaatakowali Cejrowskiego

Tego jeszcze nie było. Grupa dziennikarzy (w tym związanych z „Gazetą Wyborczą”), podróżników i piszących o podróżach napisała i rozpowszechniła apel skierowany do znanego podróżnika i dziennikarza Wojciecha Cejrowskiego, w którym oskarża go o utrwalanie stereotypów, europocentryzm i ksenofobię. Jak napisali sygnatariusze apelu , prowadzi to „do niewiedzy, strachu, lekceważenia i nienawiści”. „Nie chcemy się na to godzić” – piszą pisarze, podróżnicy i blogerzy i apelują do Cejrowskiego, by zmienił ton relacji z miejsc, do których dociera. Na apel Cejrowski nie odpowiedział i dlatego jego autorzy – jak tłumaczą – upublicznili zarzuty.

wd

2018-09-19 10:25

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święty Jan Chryzostom

[ TEMATY ]

święty

Jan z Antiochii, nazywany Chryzostomem, czyli „Złotoustym”, z racji swej wymowy, jest nadal żywy, również ze względu na swoje dzieła. Anonimowy kopista napisał, że jego dzieła „przemierzają cały świat jak świetliste błyskawice”. Pozwalają również nam, podobnie jak wierzącym jego czasów, których okresowo opuszczał z powodu skazania na wygnanie, żyć treścią jego ksiąg mimo jego nieobecności. On sam sugerował to z wygnania w jednym z listów (por. Do Olimpiady, List 8, 45).

Urodził się około 349 r. w Antiochii w Syrii (dzisiaj Antakya na południu Turcji), tam też podejmował posługę kapłańską przez około 11 lat, aż do 397 r., gdy został mianowany biskupem Konstantynopola. W stolicy cesarstwa pełnił posługę biskupią do czasu dwóch wygnań, które nastąpiły krótko po sobie - między 403 a 407 r. Dzisiaj ograniczymy się do spojrzenia na lata antiocheńskie Chryzostoma. W młodym wieku stracił ojca i żył z matką Antuzą, która przekazała mu niezwykłą wrażliwość ludzką oraz głęboką wiarę chrześcijańską. Odbył niższe oraz wyższe studia, uwieńczone kursami filozofii oraz retoryki. Jako mistrza miał Libaniusza, poganina, najsłynniejszego retora tego czasu. W jego szkole Jan stał się wielkim mówcą późnej starożytności greckiej. Ochrzczony w 368 r. i przygotowany do życia kościelnego przez biskupa Melecjusza, przez niego też został ustanowiony lektorem w 371 r. Ten fakt oznaczał oficjalne przystąpienie Chryzostoma do kursu eklezjalnego. Uczęszczał w latach 367-372 do swego rodzaju seminarium w Antiochii, razem z grupą młodych. Niektórzy z nich zostali później biskupami, pod kierownictwem słynnego egzegety Diodora z Tarsu, który wprowadzał Jana w egzegezę historyczno-literacką, charakterystyczną dla tradycji antiocheńskiej. Później udał się wraz z eremitami na pobliską górę Sylpio. Przebywał tam przez kolejne dwa lata, przeżyte samotnie w grocie pod przewodnictwem pewnego „starszego”. W tym okresie poświęcił się całkowicie medytacji „praw Chrystusa”, Ewangelii, a zwłaszcza Listów św. Pawła. Gdy zachorował, nie mógł się leczyć sam i musiał powrócić do wspólnoty chrześcijańskiej w Antiochii (por. Palladiusz, „Życie”, 5). Pan - wyjaśnia jego biograf - interweniował przez chorobę we właściwym momencie, aby pozwolić Janowi iść za swoim prawdziwym powołaniem. W rzeczywistości, napisze on sam, postawiony wobec alternatywy wyboru między trudnościami rządzenia Kościołem a spokojem życia monastycznego, tysiąckroć wolałby służbę duszpasterską (por. „O kapłaństwie”, 6, 7), gdyż do tego właśnie Chryzostom czuł się powołany. I tutaj nastąpił decydujący przełom w historii jego powołania: został pasterzem dusz w pełnym wymiarze! Zażyłość ze Słowem Bożym, pielęgnowana podczas lat życia eremickiego, spowodowała dojrzewanie w nim silnej konieczności przepowiadania Ewangelii, dawania innym tego, co sam otrzymał podczas lat medytacji. Ideał misyjny ukierunkował go, płonącą duszę, na troskę pasterską. Między 378 a 379 r. powrócił do miasta. Został diakonem w 381 r., zaś kapłanem - w 386 r.; stał się słynnym mówcą w kościołach swego miasta. Wygłaszał homilie przeciwko arianom, następnie homilie na wspomnienie męczenników antiocheńskich oraz na najważniejsze święta liturgiczne. Mamy tutaj do czynienia z wielkim nauczaniem wiary w Chrystusa, również w świetle Jego świętych. Rok 387 był „rokiem heroicznym” dla Jana, czasem tzw. przewracania posągów. Lud obalił posągi cesarza, na znak protestu przeciwko podwyższeniu podatków. W owych dniach Wielkiego Postu, jak i wielkiej goryczy z powodu ogromnych kar ze strony cesarza, wygłosił on 22 gorące „Homilie o posągach”, ukierunkowane na pokutę i nawrócenie. Potem przyszedł okres spokojnej pracy pasterskiej (387-397). Chryzostom należy do Ojców najbardziej twórczych: dotarło do nas jego 17 traktatów, ponad 700 autentycznych homilii, komentarze do Ewangelii Mateusza i Listów Pawłowych (Listy do Rzymian, Koryntian, Efezjan i Hebrajczyków) oraz 241 listów. Nie uprawiał teologii spekulatywnej, ale przekazywał tradycyjną i pewną naukę Kościoła w czasach sporów teologicznych, spowodowanych przede wszystkim przez arianizm, czyli zaprzeczenie boskości Chrystusa. Jest też ważnym świadkiem rozwoju dogmatycznego, osiągniętego przez Kościół w IV-V wieku. Jego teologia jest wyłącznie duszpasterska, towarzyszy jej nieustanna troska o współbrzmienie między myśleniem wyrażonym słowami a przeżyciem egzystencjalnym. Jest to przewodnia myśl wspaniałych katechez, przez które przygotowywał katechumenów na przyjęcie chrztu. Tuż przed śmiercią napisał, że wartość człowieka leży w „dokładnym poznaniu prawdziwej doktryny oraz w uczciwości życia” („List z wygnania”). Te sprawy, poznanie prawdy i uczciwość życia, muszą iść razem: poznanie musi się przekładać na życie. Każda jego mowa była zawsze ukierunkowana na rozwijanie w wierzących wysiłku umysłowego, autentycznego myślenia, celem zrozumienia i wprowadzenia w praktykę wymagań moralnych i duchowych wiary. Jan Chryzostom troszczył się, aby służyć swoimi pismami integralnemu rozwojowi osoby, w wymiarach fizycznym, intelektualnym i religijnym. Różne fazy wzrostu są porównane do licznych mórz ogromnego oceanu: „Pierwszym z tych mórz jest dzieciństwo” (Homilia 81, 5 o Ewangelii Mateusza). Rzeczywiście, „właśnie w tym pierwszym okresie objawiają się skłonności do wad albo do cnoty”. Dlatego też prawo Boże powinno być już od początku wyciśnięte na duszy, „jak na woskowej tabliczce” (Homilia 3, 1 do Ewangelii Jana): w istocie jest to wiek najważniejszy. Musimy brać pod uwagę, jak ważne jest, aby w tym pierwszym etapie życia człowiek posiadł naprawdę te wielkie ukierunkowania, które dają właściwą perspektywę życiu. Dlatego też Chryzostom zaleca: „Już od najwcześniejszego wieku uzbrajajcie dzieci bronią duchową i uczcie je czynić ręką znak krzyża na czole” (Homilia 12, 7 do Pierwszego Listu do Koryntian). Później przychodzi okres dziecięcy oraz młodość: „Po okresie niemowlęcym przychodzi morze okresu dziecięcego, gdzie wieją gwałtowne wichury (…), rośnie w nas bowiem pożądliwość…” (Homilia 81, 5 do Ewangelii Mateusza). Potem jest narzeczeństwo i małżeństwo: „Po młodości przychodzi wiek dojrzały, związany z obowiązkami rodzinnymi: jest to czas szukania współmałżonka” (tamże). Przypomina on cele małżeństwa, ubogacając je - z odniesieniem do cnoty łagodności - bogatą gamą relacji osobowych. Dobrze przygotowani małżonkowie zagradzają w ten sposób drogę rozwodowi: wszystko dzieje się z radością i można wychowywać dzieci w cnocie. Gdy rodzi się pierwsze dziecko, jest ono „jak most; tych troje staje się jednym ciałem, gdyż dziecko łączy obie części” (Homilia 12, 5 do Listu do Kolosan); tych troje stanowi „jedną rodzinę, mały Kościół” (Homilia 20, 6 do Listu do Efezjan). Przepowiadanie Chryzostoma dokonywało się zazwyczaj podczas liturgii, w „miejscu”, w którym wspólnota buduje się Słowem i Eucharystią. Tutaj zgromadzona wspólnota wyraża jeden Kościół (Homilia 8, 7 do Listu do Rzymian), to samo słowo jest skierowane w każdym miejscu do wszystkich (Homilia 24, 2 do Pierwszego Listu do Koryntian), zaś komunia Eucharystyczna staje się skutecznym znakiem jedności (Homilia 32, 7 do Ewangelii Mateusza). Jego plan duszpasterski był włączony w życie Kościoła, w którym wierni świeccy przez fakt chrztu podejmują zadania kapłańskie, królewskie i prorockie. Do wierzącego laika mówi: „Również ciebie chrzest czyni królem, kapłanem i prorokiem” (Homilia 3, 5 do Drugiego Listu do Koryntian). Stąd też rodzi się fundamentalny obowiązek misyjny, gdyż każdy w jakiejś mierze jest odpowiedzialny za zbawienie innych: „Jest to zasada naszego życia społecznego (…) żeby nie interesować się tylko sobą” (Homilia 9, 2 do Księgi Rodzaju). Wszystko dokonuje się między dwoma biegunami, wielkim Kościołem oraz „małym Kościołem” - rodziną - we wzajemnych relacjach. Jak możecie zauważyć, Drodzy Bracia i Siostry, ta lekcja Chryzostoma o autentycznej obecności chrześcijańskiej wiernych świeckich w rodzinie oraz w społeczności pozostaje również dziś jak najbardziej aktualna. Módlmy się do Pana, aby uczynił nas wrażliwymi na nauczanie tego wielkiego Nauczyciela Wiary.
CZYTAJ DALEJ

Przebaczenie naprawia relacje

2026-09-08 14:17

Niedziela Ogólnopolska 37/2026, str. 20

[ TEMATY ]

homilia

Adobe Stock

Umiejętność darowania win jest istotną zdolnością ucznia Chrystusa. Właśnie tym się dziś zajmiemy. W dawnych zakonach obowiązywało pozdrowienie: Memento mori (pamiętaj, że umrzesz). Mnisi, mobilizując się do życia w łasce, przypominali sobie o sądzie Bożym przy końcu życia. Podobnie Syrach w dzisiejszym pierwszym czytaniu uporczywie zachęca nas do odpuszczenia winy bliźniemu. Żywienie do drugiego człowieka złości, gniewu czy knucie planów zemsty są nazwane obrzydliwościami. Strasznie się czujemy, gdy próbuje nas opanować nienawiść. Pytamy: co się ze mną dzieje? A inni dociekają: gdzie się podział ten sympatyczny i życzliwy człowiek? Nienawiść to potworna siła, która może obrócić kochające serce w lodowaty kamień.
CZYTAJ DALEJ

Pomoc Kościołowi w Potrzebie: prześladowanym dajemy nadzieję

2026-09-13 19:32

[ TEMATY ]

Pomoc Kościołowi w Potrzebie

prześladowani

Vatican Media

Papieska Fundacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie działa w ponad 140 krajach

Papieska Fundacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie działa w ponad 140 krajach

W Rzymie spotkali się asystenci kościelni papieskiej fundacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Wybrali swojego przewodniczącego, którym został ks. prał. Friedrich Bechina. Austriacki kapłan w rozmowie z Vatican News opowiada o działalności organizacji, jej zadaniach i najważniejszych obszarach pomocy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję