Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Gość od Franciszka

Ks. Robert Olivera, pracownik Watykanu, doktor teologii i prawa kanonicznego, 12 i 13 maja gościł w Bielsku-Białej na zaproszenie charyzmatycznej Wspólnoty „Miasto na Górze”

Niedziela bielsko-żywiecka 21/2018, str. I

[ TEMATY ]

charyzmaty

MR

Kapłan z Watykanu w Bielsku-Białej

W Domu Kultury „Kubiszówka” spotkał się zarówno z członkami wspólnoty, jak i z osobami spoza niej. Do zgromadzonego audytorium wygłosił konferencje nt. ekumenizmu, roli świeckich w budowaniu wspólnot charyzmatycznych i stosunku władz kościelnych do oddolnych inicjatyw. – Kościół w Watykanie nie robi listy grup i nie eliminuje niektórych. Biskupi mówią jednak, że jak macie małą grupę, to abyście żyli Ewangelią, zbierzcie się liczniej – tłumaczył ks. R. Olivera.

Owoce działania wspólnot opisał na przykładzie diecezji bruklińskiej, gdzie pracował. – Po przebytej formacji zaangażowanie i gotowość pojechania na misje była wielka. I to niezależnie od kierunku – mówił kapłan. I dodał, że im więcej osób przeżywa autentyczną relację z Panem Bogiem i pokazuje, że wiara jest centralnym punktem ich życia, tym mocniej przekłada się to na pozyskiwanie nowych członków. – Życie wiarą i powołanie do świadectwa – to jest ważne. Przez świadectwo jesteście wsparciem dla innych wspólnot – podkreślił ks. R. Olivera.

W tym miejscu kapłan zwrócił uwagę, że od polskich charyzmatyków oczekuje objęcia ochroną instytucji rodzinnej, która w wielu krajach kompletnie legła w gruzach. Wychwalając polski katolicyzm, prelegent zachęcił zebranych do czujności, bo, jak się wyraził, zeświecczenie uderza w każdy kraj. W związku z tym musimy być gotowi na atak, który spadnie z impetem także i na naszą Ojczyznę.

Reklama

Przykłady Belgii, Irlandii i Chile, gdzie jeszcze 10 lat temu na niedzielnej liturgii spotykało się 70 proc. Chilijczyków, a obecnie zaledwie 20 proc., świadczą o pogłębiającej się sekularyzacji. – Do tego dodajmy jeszcze Australię. Tam Kościołowi katolickiemu nakazuje się zmienić celibat i sakrament pojednania – mówił ks. R. Olivera.

Jego zdaniem wspólnoty charyzmatyczne stale powinny mieć na względzie efektywność, intrygowanie posłannictwem, duchowością, a także misyjnością. – Podstawowym celem takich wspólnota jak wasza jest zanieść do podobnych sobie ludzi dar życia z Bogiem. Ja jako kapłan mam ograniczoną do tego możliwość. Wy w swoich środowiskach znacznie efektywniej wskazujecie na Jezusa Chrystusa jako na Pana i Ożywiciela – tłumaczył prelegent.

Ks. Olivera pełni w Watykanie rolę Promotora Sprawiedliwości w kongregacji Doktryny Wiary. Jako sekretarz Komisji Pontyfikalnej zajmuje się także ochroną nieletnich.

2018-05-23 10:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Radosne uwielbienie

Niedziela lubelska 51/2019, str. VIII

[ TEMATY ]

Lublin

Odnowa w Duchu Świętym

charyzmaty

br. Elia Cataldo

Archiwum Odnowy w Duchu Świętym Archidiecezji Lubelskiej

Gościem spotkania był br. Elia Cataldo

Charyzmatyczne wydarzenie #LublinUwielbia już po raz drugi zgromadziło tysiące osób na 24-godzinnym spotkaniu. Do udziału w Mszy św., do wspólnej modlitwy, adoracji, słuchania konferencji i świadectw zaprosiła Odnowa w Duchu Świętym Archidiecezji Lubelskiej.

Uprogu Adwentu hala sportowo-widowiskowa zamieniła się w dom modlitwy i uwielbienia. Ponad 4 tys. osób rozpoczęło i zakończyło całodobowe czuwanie Koronką do Miłosierdzia Bożego. Uwielbienie prowadziły zespoły „Mocni w Duchu”, „Guadalupe” i „Good God”, a świadectwem osobistego spotkania z Jezusem dzielił się m.in. włoski stygmatyk br. Elia Cataldo. Centralnym wydarzeniem była Eucharystia sprawowana pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika. Pasterz wezwał zgromadzonych, aby dali się prowadzić Duchowi Świętemu, który przemienia i uzdalnia do dawania świadectwa Bożej miłości. Zachęcał, by nie ustawać w dziele ewangelizacji współczesnego świata. – Mowa jest skuteczna wtedy, gdy jest potwierdzona czynem. Pokora, ubóstwo, cierpliwość czy posłuszeństwo to języki, którymi świadczymy życiem o naszej relacji z żywym Bogiem. Przemawiamy nimi tylko wtedy, kiedy inni zobaczą je w naszej codzienności – podkreślał.

Kochaj i przebaczaj

Takie przesłanie zawierały konferencje głoszone przez br. Elię Cataldo. Stygmatyk modlił się z uczestnikami spotkania, głosił słowo oraz poprowadził nabożeństwo o uzdrowienie duszy i ciała. Nawiązując do rozpoczynającego się Adwentu, wskazywał na Maryję jako pokorną służebnicę Pańską, która zaakceptowała Boże plany. Zachęcał do modlitwy „10 minut dziennie twarzą twarz z Maryją”, do częstej rozmowy z Bogiem i ufnej prośby o pomoc w różnych życiowych trudnościach. Wskazywał na znaczenie rodziny i apelował o rodzinne spędzanie świąt Bożego Narodzenia. – Rodzina powinna być zjednoczona i pełna miłości. Powinniśmy często mówić „kocham cię”. Czas szybko ucieka i może nie starczyć go na mówienie o miłości – przestrzegał. W konferencji o przebaczeniu i spowiedzi pokorny zakonnik wskazywał na znaczenie sakramentu pokuty i pojednania; podkreślał, że „w konfesjonale jest obecny Bóg, który rozgrzesza za pośrednictwem spowiednika”. Zachęcając do dawania świadectwa wiary, do okazywania miłości i przebaczenia, mówił: „Pogódźmy się, zanim słońce zajdzie”.

Czas świadectw

Ważną częścią spotkania były świadectwa. Zaproszeni goście – osoby świeckie i duchowne – dzieliły się radością spotkania Boga, mocą działania łaski i cudów, jakie dokonały się w ich życiu. Ks. Łukasz Płata mówił, jak za wstawiennictwem bł. Karoliny Kozkówny odzyskał wiarę i poczuł głód posługiwania charyzmatami. S. Tomasza Potrzebowska CSC przekonywała, że uwielbianie Boga, czyli patrzenie na Stwórcę z miłością, pozwala przewartościować całe życie. Radością wiary dzieliły się Anna Jakimowicz i Patrycja Hurlak. Zgromadzonych szczególnie poruszyło świadectwo aktorki, która od dziecka uwikłana była we wróżby i okultyzm. – Żyłam w piekle przez 25 lat, lecz Bóg przemienił moje serce. Kiedy wyznałam swoje grzechy i przyjęłam Komunię św., poczułam wielką radość i pokój w sercu. Zakochałam się w Panu Jezusie. Wtedy zdarzyły się cuda w moim życiu. Jednym z nich jest złożenie ślubu czystości i uzyskanie miana dziewicy konsekrowanej – mówiła Patrycja Hurlak.

CZYTAJ DALEJ

Polityczny testament

Niedziela Ogólnopolska 20/2020, str. 18-19

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

100‑lecie

Wydawnictwo Biały Kruk/Adam Bujak

Zaangażowanie katolików w sprawy publiczne i polityczne to także część testamentu św. Jana Pawła II. Jaka więc powinna być polityka według papieża?

Ani oskarżenia o karierowiczostwo, o kult władzy, o egoizm i korupcję, które nierzadko są kierowane pod adresem ludzi wchodzących w skład rządu, parlamentu, klasy panującej czy partii politycznej, ani dość rozpowszechniony pogląd, że polityka musi być terenem moralnego zagrożenia, bynajmniej nie usprawiedliwiają sceptycyzmu i nieobecności chrześcijan w sprawach publicznych” – te słowa św. Jana Pawła II z adhortacji Christifideles laici (n. 42) są jednym z najmocniejszych apeli o zaangażowanie w sprawy publiczne świeckich katolików.

Wbrew obiegowemu myśleniu, że polityka jest brudna i szkodliwa dla chrześcijańskiego sumienia, nauczanie Kościoła zawsze wskazywało na potrzebę zaangażowania świeckich w sprawy publiczne. Jan Paweł II podkreślał, że polityka jest naszym obowiązkiem, że „bierność, która zawsze była postawą nie do przyjęcia, dziś bardziej jeszcze staje się winą. Nikomu nie godzi się trwać w bezczynności” (CL 3). Oczywiście, stopień tego zaangażowania politycznego za każdym razem ma być uzależniony od indywidualnych predyspozycji konkretnej osoby. Udział w głosowaniach i wyborach jest chrześcijańskim minimum.

Wojna cywilizacji

Nauczanie społeczne papieża Polaka w odniesieniu do polityki i władzy świeckiej jest kontynuacją i rozwinięciem nauczania II Soboru Watykańskiego, szczególnie konstytucji duszpasterskiej Gaudium et spes. W powstanie tego dokumentu soborowego Karol Wojtyła, jako biskup krakowski, był szczególnie mocno zaangażowany.

Wielu historyków uważa, że Jan Paweł II odegrał kluczową rolę w pokonaniu komunizmu w Europie. Jego siła opierała się jednak nie na działalności stricte politycznej, ale na autorytecie moralnym, wiedzy i nauczaniu. Tuż po tym, jak upadła żelazna kurtyna, papież rozprawił się z realnym komunizmem i marksizmem w encyklice Centesimus annus. Jednocześnie był daleki od gloryfikowania kapitalizmu i w tym samym dokumencie obnażył wiele grzechów zachodniego i bogatego świata, np. pogoń za zyskiem kosztem człowieka czy zjawisko konsumizmu. Wprowadził też pojęcie „ekologii ludzkiej”, w której pod ochroną władzy powinna się znajdować rodzina ze swoją otwartością na nowe życie. Jan Paweł II doskonale wiedział, że polityka jest bardzo ważną przestrzenią życia społecznego człowieka. Trwa w niej wojna dobra ze złem, którą określił jako dychotomię kultury albo cywilizację życia i cywilizację śmierci. „Trzeba odkryć na nowo, że rodzina jest sanktuarium życia. (...) Wbrew tzw. kulturze śmierci, rodzina stanowi ośrodek kultury życia” – podkreślił (CA 39).

Papież nawoływał, by wierzący angażowali się politycznie i stawali właśnie po stronie cywilizacji życia. „Przywódcy polityczni, zarządzający sprawami publicznymi, mogą przez swoje osobiste decyzje i programy działania prowadzić całe społeczeństwa ku życiu lub ku śmierci. Dlatego ludzie wierzący, a w szczególności wierni Kościoła katolickiego, mają obowiązek uczestniczyć aktywnie w życiu społeczeństw, których są członkami” – powiedział podczas noworocznego spotkania z korpusem dyplomatycznym 10 stycznia 2000 r.

Polski Dekalog

Tuż po transformacji ustrojowej w Polsce papież przyjechał do swojej ojczyzny, by dać lekcję wolności. W 1991 r. tłumaczył, jak interpretować Dziesięć przykazań w dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości. Przestrzegał rodaków oraz elity polityczne przed absolutyzacją pojęcia wolności, co może prowadzić do nowych form zniewolenia. Mówił o wychowaniu do dojrzałej wolności, na której mogą się opierać społeczeństwo, naród i wszystkie dziedziny jego życia.

W 1991 r. obowiązywało w Polsce „prawo” zezwalające na aborcję praktycznie z dowolnego powodu. Papież musiał w tym kontekście upomnieć także polityków. W swoim przemówieniu w Radomiu podkreślił, że przykazanie: „nie zabijaj”, jest „zakazem stanowczym i absolutnym, który równocześnie afirmuje prawo każdego człowieka do życia: od pierwszej chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci”. Z naciskiem stwierdził, że nie istnieje ludzka instancja, która miałaby prawo zalegalizować zabójstwo niewinnej, bezbronnej istoty.

Apelował także do polityków, którzy mieli wpływ na dokonującą się w Polsce transformację ustrojową, aby nie zapominali o elementarnej zasadzie sprawiedliwości społecznej mimo istnienia wolnego rynku. „Nigdy nie trzeba w taki sposób dążyć do dóbr materialnych ani w taki sposób ich używać, jak gdyby były one celem samym w sobie. Toteż reformie gospodarczej (...) powinien towarzyszyć wzrost zmysłu społecznego, coraz bardziej powszechna troska o dobro wspólne, zauważanie ludzi najbiedniejszych i najbardziej potrzebujących” – powiedział w Lubaczowie.

Pokusa „świeckiej religii”

Podstawowym kryterium polityki – według Jana Pawła II – jest dążenie do wspólnego dobra jako dobra wszystkich ludzi i całego człowieka. Stanowione prawo zawsze musi kierować się szacunkiem dla człowieka i służyć zaspokojeniu jego wielorakich potrzeb duchowych i materialnych, osobistych, rodzinnych i społecznych.

Jego nauczanie społeczne i moralne przez cały pontyfikat było niezmienne. Papież w centrum obowiązków politycznych stawiał życie ludzkie oraz rodzinę. „Sprawą ogromnie pilną jest popieranie, obok działań na korzyść rodziny, również tych dziedzin polityki społecznej, które dotyczą przede wszystkim samej rodziny i pomagają jej, przeznaczając na to odpowiednie zasoby i skuteczne środki w celu wspierania jej zarówno w wychowaniu dzieci, jak i opieki nad ludźmi w podeszłym wieku” – czytamy w Centesimus annus (n. 49).

Ojciec Święty wskazał też niebezpieczeństwa dla wielu organizacji i systemów politycznych. Przypominał o skutkach grzechu pierworodnego oraz władzy, która może ulec niebezpiecznym pokusom. „Gdy ludzie sądzą, że posiedli tajemnice doskonałej organizacji społecznej, która eliminuje zło, sądzą także, iż mogą stosować wszelkie środki, także przemoc czy kłamstwo, by ją urzeczywistnić. Polityka staje się wówczas «świecką religią», która łudzi się, że buduje w ten sposób raj na ziemi” – podkreślił (CA 25).

CZYTAJ DALEJ

Trzaskowski do Dudy: spotkanie to dobry pomysł, najodpowiedniejszy moment to czas po ogłoszeniu wyników przez PKW

2020-07-12 22:04

[ TEMATY ]

wybory

wybory 2020

PAP/Radek Pietruszka

Spotkanie to dobry pomysł, dziękuję; najodpowiedniejszym momentem wydaje się czas zaraz po ogłoszeniu wyników wyborów przez PKW - napisał kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski odpowiadając na zaproszenie go przez prezydenta Andrzeja Dudę na spotkanie w niedzielę na godz. 23.00.

Według sondażu exit poll Ipsos dla TVP, TVN i Polsat popierany przez PiS prezydent Andrzej Duda w drugiej turze wyborów prezydenckich uzyskał 50,4 proc. głosów, a kandydat KO Rafał Trzaskowski uzyskał 49,6 proc.

Po ogłoszeniu wyników sondażowych prezydent Duda podkreślał, że wszyscy czekają na oficjalne wyniki wyborów. "Ale chcę w tym momencie i z tego miejsca zaprosić dzisiaj jeszcze i na dziś do Pałacu Prezydenckiego pana Rafała Trzaskowskiego z jego małżonką na godzinę 23. Ja wiem, że późno, ale myślę, że nikt z nas nie będzie dzisiaj do późnych godzin spał" - oświadczył Duda.

"Chciałem zaprosić pana Rafała Trzaskowskiego, żebyśmy sobie podali rękę, i żeby ten uścisk dłoni zakończył tą kampanię" - powiedział prezydent.

Do propozycji spotkania Trzaskowski odniósł się na Twitterze. "Nasze wspólne spotkanie to dobry pomysł, Panie prezydencie @AndrzejDuda. Dziękuję" - napisał. "Najodpowiedniejszym momentem wydaje się czas zaraz po ogłoszeniu wyników wyborów przez PKW" - dodał Trzaskowski. (PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski

gb/ mok/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję