Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Wspiera, kocha, działa

8 maja minęła 190. rocznica urodzin św. Szarbela Makhlouf. Jego postać jeszcze niedawno była w Polsce zupełnie nieznana, jednak od jakiegoś czasu kult Świętego rozwija się i rośnie w siłę a o jego relikwie wzbogacają się kolejne parafie. Święty Szarbel zostawił nam przesłanie, abyśmy swoim życiem i zawierzeniem Bogu wszystkich spraw odważnie i bez żadnego kompromisu zmierzali do szczęścia wiecznego, które jest w niebie. Ku temu prowadzi tylko jedna droga – droga za Chrystusem.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zasadniczą misją św. Szarbela było i jest uświadamianie ludziom, poprzez znaki i cuda, że Bóg istnieje, a czas naszego ziemskiego życia jest krótki i należy go maksymalnie wykorzystać na dojrzewanie do miłości, bo w chwili naszej śmierci będzie się liczyła tylko miłość. To z niej będziemy sądzeni. Znane są słowa św. Szarbela: „Chrystus wie, co jest w waszych sercach i dlatego pragnie je przemieniać. Nie szukajcie prawdy poza Chrystusem. Kiedy Go poznacie, poznacie prawdę i otrzymacie wolność i miłość. Chrystus pragnie, abyście byli wolni i nauczyli się kochać. Bądźcie pewni, że z Chrystusem zwyciężycie wszelkie zło”.

Kult Świętego w diecezji

Reklama

Grób Świętego każdego roku odwiedza kilka milionów pielgrzymów, a przypisuje się mu ponad 20 tys. uzdrowień. W diecezji sosnowieckiej św. Szarbel obecny jest w relikwiach. 2 kwietnia 2017 r. relikwie św. Szarbela do parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Jaworznie-Długoszynie wprowadził bp Piotr Skucha, zaś 5 grudnia 2017 r. w parafii św. Marii Magdaleny w Gołaczewach bp Grzegorz Kaszak powitał jego relikwie i ikonę. Od tej pory parafianie mają okazję do uczczenia Świętego w doczesnych szczątkach, do modlitw za jego wstawiennictwem oraz ucałowania relikwiarza z relikwiami Świętego. – W naszym kościele są relikwie wielu świętych, dlatego naszym pragnieniem było, aby również św. Szarbel był wśród nich. Wierni przybywają do świątyni, aby modlić się za ich wstawiennictwem. Kult świętych w naszym kościele jest więc bardzo istotny. Wierzę też, że dzięki św. Szarbelowi będą działy się tu cuda – podkreśla proboszcz parafii w Gołaczewach ks. Stanisław Gibała. Ksiądz proboszcz zaznacza również, iż inicjatywa wprowadzenia relikwii pojawiła się bardzo spontanicznie – wyszła od ludzi, a możliwa była dzięki pomocy siostry zakonnej, pracującej na misjach w Libanie. Od tej pory w Gołaczewach odbywają się modlitwy przy relikwiach Świętego – każdego 28. dnia miesiąca podczas Mszy św. wieczornej. Parafia w Gołaczewach posiada również relikwie: św. Jana Pawła II, św. Brata Alberta, św. o. Pio, św. s. Faustyny i bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Droga do świętości

Przy okazji 190. rocznicy urodzin Szarbela warto przypomnieć jego postać oraz drogę do świętości. Szarbel Makhlouf przyszedł na świat 8 maja 1828 r. w Bika Kafra w północnym Libanie, w rodzinie chrześcijańskiej. Już jako dziecko odznaczał się wielką pobożnością i zamiłowaniem do samotności. Żył w odosobnieniu, prowadząc niezwykle ascetyczny tryb życia, pościł i większość czasu spędzał na modlitwie i praktykach religijnych. Umartwiał się, sypiał trzy godziny na dobę, a za poduszkę służył mu kawałek drewna owinięty w starą sutannę. Pracował fizycznie mimo ciężkiej choroby nerek i odczuwanego bólu. Ostatnie 23 lata swego życia spędził w pustelni. 16 grudnia 1898 r. podczas odprawiania Mszy św. dostał udaru mózgu. Zmarł w Wigilię Bożego Narodzenia – 24 grudnia 1898 r. Na miejsce pochówku wyznaczono klasztorny cmentarz. Zakonna tradycja nakazuje, aby niezabalsamowane ciało ubrać w habit i złożyć w grobie bez trumny. Zaraz po jego pogrzebie przez 45 nocy nad jego grobem unosiła się jasna poświata. Gdy po kilku miesiącach władze klasztoru dokonały ekshumacji, okazało się, że ciało o. Szarbela jest w doskonałym stanie, zachowało elastyczność i temperaturę ciała osoby żyjącej oraz wydzielało ciecz o niezwykłym zapachu. Mimo osuszenia z ciała zmarłego dalej sączyła się substancja, która została uznana za relikwię. Do klasztoru w miejscowości Annaja zaczęły przybywać tłumy pielgrzymów z Bliskiego Wschodu. W 1965 r. papież Paweł VI ogłosił o. Szarbela błogosławionym, a w 1977 r. – świętym. Do grobu zakonnika co roku przybywa ponad 4 mln pielgrzymów. Cuda czyni i dziś. Za pośrednictwem Świętego z Libanu udokumentowanych zostało kilkadziesiąt tysięcy uzdrowień.

Św. Szarbel dla współczesnych

Święci to czytelny znak obecności niewidzialnego Boga. Obecni w naszym ziemskim życiu wspierają nas, kochają i działają mocą Jego miłości. Patrząc na wspaniały przykład życia św. Szarbela, nie bójmy się iść drogą umartwienia, aby całkowicie jednoczyć się z Chrystusem. Podobnie jak św. Rita i wielu innych świętych i błogosławionych, św. Charbel, choć z odległego kraju, powinien być wzorem dla nas współczesnych z kraju znad Wisły.

2018-05-16 11:24

Oceń: +10 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kult św. Charbela

[ TEMATY ]

św. Charbel

Relikwie św. Charbela – XIX – wiecznego pustelnika i uzdrowiciela przywiozą 23 lipca do sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach pielgrzymi z Libanu. Będzie to druga świątynia na terenie Krakowa, w której wierni będą mogli modlić się i prosić o łaski dla siebie i bliskich. Obecnie relikwie I stopnia tajemniczego mnicha znajdują się już w kościele Świętego Krzyża, a nabożeństwa do św. Charbela gromadzą tłumy wiernych. W najbliższym nabożeństwie uczestniczyć będzie Raymond Nader, inżynier, dyrektor libańskiej telewizji katolickiej, który podzieli się z wiernymi swoim świadectwem dotyczącym obecności w jego życiu Św. Charbela.

-Ludzie przyjeżdżają na nabożeństwa nie tylko z Krakowa, ale nieraz z bardzo daleka. Zainteresowanie jest bardzo duże, bywa, że w nabożeństwie uczestniczy ponad tysiąc osób – powiedział KAI ks. Paweł Kubani, proboszcz parafii Świętego Krzyża, który będąc w 2014 roku na wycieczce w Libanie, przywiózł relikwie św. Charbela do Krakowa.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa wytrwała nie zmienia Boga

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska/Niedziela

„O, nierozumni Galaci! Któż was urzekł?” Paweł pisze z temperamentem, którego nie łagodzi żaden sekretarz. Czasownik baskainein oznacza rzucenie uroku, złego oka. Galaci zachowują się, jakby ktoś ich zaczarował, a przecież „przed oczami ich nakreślono obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego”. Grecki czasownik proegraphē mówi o publicznym wywieszeniu, jak edyktu na tablicy. Głoszenie Pawła było więc obwieszczeniem Ukrzyżowanego na oczach wszystkich. Kto widział ten afisz, a wraca do rachub Prawa, ten uległ czarom. Argument Apostoła jest empiryczny. Paweł zadaje pięć pytań pod rząd, jak w przesłuchaniu: „czy Ducha otrzymaliście dzięki uczynkom wymaganym przez Prawo, czy z powodu posłuszeństwa wierze?” Galaci mają w pamięci własne początki, Ducha, charyzmaty, cuda. Wszystko to przyszło przez wiarę w usłyszane słowo. „Zaczęliście duchem, a chcecie dokończyć ciałem?” To pytanie przekracza spór galacki i dotyka stałej pokusy religijnej. Zaczynać od łaski, a kończyć na własnych zabezpieczeniach. Przyjąć dar, a potem próbować zapracować na niego wstecz. Teologia zna tę perykopę jako jeden z filarów nauki o darmowości łaski, przypomnianej z całą mocą przeciw pelagianom przez Augustyna i przez II Synod w Orange (529). Duch jest darem uprzedzającym, który dopiero uzdalnia do czynów. Kościół w swojej praktyce zna porządek i prawo, i słusznie, ale porządek stoi na straży daru. Gdy środki zaczynają udawać źródło, wraca pytanie Pawła, i lepiej, żeby wracało: kto was urzekł?
CZYTAJ DALEJ

"Jestem katolikiem i nie boję się świadczyć". Portugalski minister pielgrzymował do Fatimy

2026-10-09 09:17

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Fatima

pl.wikipedia.org/Joanna Popławska

Minister Miguel Pinto Luz, odpowiedzialny w portugalskim rządzie za resort infrastruktury i mieszkalnictwa pokonał liczący ponad 130 km szlak pielgrzymkowy z Lizbony do Fatimy. Jak przekazał po dotarciu do Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej minister Pinto Luz, podróż trwała cztery dni, a jednym z największych bohaterów tej wymagającej pielgrzymki był jego pięcioletni syn António.

Na zakończenie podróży minister Pinto Luz zamieścił kilka wpisów w mediach społecznościowych precyzując, że na trasie były zarówno momenty przyjemne, jak i dużo zmęczenia. „To trudne doświadczenie do wyjaśnienia tym, którzy tego nie przeżyli" - napisał portugalski polityk, precyzując, że we współczesnym świecie ważne jest dzielenie się świadectwem wiary, „a tolerancja nie oznacza ukrywania się ze swoimi przekonaniami” religijnymi. „Nie musimy eliminować naszej tożsamości, aby szanować tożsamość innych. Jestem katolikiem. Żyję moją wiarą w sposób naturalny, bez narzucania jej innym osobom i bez obawy, aby ją świadczyć" - przekazał.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję