Wierni parafii pw. Chrystusa Odkupiciela w Świdniku od 25 lat modlą się w kościele przy ul. Kosynierów. Srebrny jubileusz stał się dla nich okazją do odnowienia i zmodernizowania świątyni
Na zakończenie adwentowych rekolekcji 20 grudnia 2017 r. uroczystej Mszy św. z poświęceniem odnowionego kościoła przewodniczył abp Stanisław Budzik. – Nasz kościół stał się na zawsze domem Bożym 20 grudnia 1992 r. Dziś odnowiony, pozostaje miejscem świętym, gdzie kolejne pokolenia będą przychodzić, by wielbić imię Pana – mówił proboszcz ks. Leszek Surma. Eucharystia zgromadziła dumnych z owoców modlitwy i pracy parafian, a także licznych gości, m.in. przedstawicieli władz z burmistrzem Waldemarem Jaksonem i starostą Dariuszem Kołodziejczykiem. Wśród kapłanów obecni byli m.in. emerytowany proboszcz i budowniczy kościoła ks. Andrzej Kniaź, kanclerz Kurii Metropolitalnej ks. Krzysztof Kwiatkowski, dziekan ks. Dariusz Moczulewski oraz rekolekcjonista ks. prof. Marcin Wysocki. Szczególne miejsce zajmowali Agata i Waldemar Smolińscy, którzy bezinteresownie zaprojektowali, a także nadzorowali gruntowny remont wnętrza kościoła oraz Maciej Warchałowski, który wykonał rzeźbę Chrystusa Odkupiciela i nowe tabernakulum. Za bezinteresowną pracę państwo Smolińscy zostali odznaczeni przez Metropolitę medalem „Lumen Mundi”.
Reklama
– Kościół zbudowany przez tutejszą wspólnotę po latach wymagał remontu. W ostatnim czasie został ocieplony strop; zmieniono oświetlenie i systemy grzewcze, zmodernizowano wnętrze, w tym prezbiterium i kaplicę. Dużo i w dobrym tempie – cieszył się Ksiądz Proboszcz. – Prace te były możliwe dzięki ofiarności parafian. Wy, moi drodzy bracia i siostry, macie tytuł do świętowania, bo przygotowaliście dom Pański dla tego i następnych pokoleń – podkreślał ks. Surma. Ciesząc się pięknem i blaskiem odnowionej świątyni, abp Stanisław Budzik pobłogosławił kościół. – Gratuluję wam, że na 25-lecie zrobiliście Bogu i sobie wspaniały prezent – mówił Ksiądz Arcybiskup. – Odnowiona świątynia przywodzi nam na myśl przemianę serc w duchu Ewangelii – dziękowali parafianie.
W homilii abp Stanisław Budzik przywołał apel św. Jana Pawła II, Benedykta XVI i papieża Franciszka o bezwarunkowe zaufanie Chrystusowi Odkupicielowi człowieka. – Słowa ostatnich papieży brzmią szczególnie w kościele, który nosi wezwanie Chrystusa Odkupiciela. Chrystus Odkupiciel był w centrum pontyfikatu Jana Pawła II, Jemu zadedykował swoją pierwszą encyklikę i głosił na wszystkich kontynentach. Chrystus, który dla nas stał się człowiekiem, narodził się, umarł i zmartwychwstał, mówi dziś do nas: Nie lękajcie się. Spogląda na nas z tabernakulum, w którym pozostał z nami aż do skończenia świata; przemawia przez piękną rzeźbę Chrystusa Ukrzyżowanego i Xmartwychwstałego. Nie bójcie się otworzyć drzwi serc i myśli przed Chrystusem przychodzącym do nas w tajemnicy Bożego Narodzenia – mówił Pasterz.
Na czas świętowania w rodzinach i parafii, życzył zgromadzonym, by Chrystus, który stał się człowiekiem, wlewał w serca pokój, uczył miłości oraz przekazywania najcenniejszych skarbów wiary kolejnym pokoleniom.
Nieznani sprawcy zniszczyli 22 figury świętych ustawione przy kościele pw. Matki Bożej Śnieżnej w Zarzeczu. Do wandalizmu doszło w niedzielę 25 listopada, prawdopodobnie w godzinach wieczornych.
„Aleja świętych” powstała zaledwie dwa tygodnie temu, poświęcono ją 11 listopada. Ufundowana została przez parafian z okazji obchodzonej 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wykonano 28 figur przedstawiających świętych, z czego 23 zostały ustawione wzdłuż alei prowadzącej od ulicy do kościoła.
"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.
Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna.
Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie.
Przeczytaj także: Monika i Augustyn
Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem.
Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
W piątkowy poranek spod kościoła św. Marcina w Marcinkowicach, wyruszyła po raz drugi Rowerowa Pielgrzymka na Jasną Górę. Około 30 osób w różnym wieku, wraz z ks. Łukaszem Żurawką, wikariuszem parafii, zdecydowało się pokonać prawie 200 kilometrów, aby pokłonić się Czarnej Madonnie.
W grupie rowerowej znalazły się osoby m.in.. z Marcinkowic i Oławy. - Nasze pielgrzymowanie rozpoczęliśmy od modlitwy. Gdy będziemy już w połowie drogi, w Dąbrowie pod Namysłowem w kościele pw. św. Jadwigi Śląskiej, tam przewidziana jest Msza święta - zaznacza ks. Łukasz Żurawka, dodając, że uczestnicy pielgrzymki podzieleni są na cztery grupy: niebieską, zieloną, pomarańczową i żółtą. - To ze względów bezpieczeństwa, różnorodności tempa jazdy rowerem, ale też chcemy, aby pielgrzymi czuli się dobrze w swoim gronie. - Jedziemy różnymi drogami - asfaltowymi, polnymi, leśnymi, szutrowymi. Trasa jest tak zaplanowana, aby każdy mógł spokojnie dotrzeć do celu - wskazuje ks. Żurawka.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.