Reklama

Do Aleksandry

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica.
Mam 62 lata, jestem na emeryturze. Opiekuję się schorowaną leżącą mamą, która ma 88 lat. Mama mieszkała na wsi, ale po śmierci brata nie miał kto się nią zaopiekować, więc ja z mężem podjęliśmy ten trud.
Mama choruje na niewydolność płuc, nadciśnienie, reumatologiczne zwyrodnienie stawów. Opiekujemy się nią od 6 lat.
Jest mi smutno, że nie radzę sobie w dźwiganiu krzyża, modlę się i proszę Boga o pomoc.
Droga Aleksandro, bardzo proszę o opublikowanie mojego listu w czasopiśmie „Niedziela”. Może znajdą się jakieś osoby, które zechcą choć listownie być wsparciem w naszym cierpieniu.
Zosia z Mazowieckiego

Reklama

List ten umieściłam też w rubryce korespondencyjnej. Ale chciałabym zwrócić szczególną uwagę na sprawy w nim zawarte. Chodzi o opiekę nad chorymi i problemy związane z zaopiekowaniem się ludźmi starszymi, którzy stają się coraz mniej sprawni. To wielkie wyzwanie i czasem bardzo trudny obowiązek. Wstrząsnęło mną ostatnio wyznanie jakiegoś lekarza, że rodzina na święta oddaje takie osoby do szpitala. Bo sami chcą gdzieś wyjechać i nie ma się komu taką babcią czy dziadkiem zaopiekować w domu. Kiedyś, wiele lat temu, gdy sama leżałam w szpitalu, rodziny specjalnie zabierały do domu swoich chorych na czas świąt i szpital pustoszał... Co za wielka zmiana „cywilizacyjna”!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jak można ulżyć osobom, które mają w domu osobę chorą czy niepełnosprawną? Pani Zofia prosi, by ktoś do niej napisał, żeby nie czuła się taka osamotniona ze swoją biedą. Podobno są też tacy ludzie, którzy pomagają opiekunom choć na trochę odetchnąć i zastępują ich przez jakiś czas w obowiązkach, by mieli choć krótki urlop. Są też podobno organizowane spotkania dla opiekunów, by się wzajemnie wspierać i dzielić doświadczeniem. Mam nadzieję, że ktoś się odezwie w tej sprawie i będziemy mogli o tym napisać, by i inni skorzystali z takich doświadczeń.

Pani Zosiu, jesteśmy z Panią!

2017-12-27 10:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niezbędnik Katolika miej zawsze pod ręką

Do wersji od lat istniejącej w naszej przestrzeni internetowej Niezbędnika Katolika, która każdego miesiąca inspiruje do modlitwy miliony katolików, dołączamy wersję papierową. Poręczny modlitewnik jest dostępny wraz z naszym Tygodnikiem Katolickim "Niedziela". Dostępna jest również wersja PDF naszego Niezbędnika!

CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Popiełuszko na ingresie kard. Krajewskiego

Z ingresu kardynała Konrada Krajewskiego najmocniej zapamiętam trzy obrazy: nocne radio z wiadomościami o ks. Jerzym Popiełuszce, kardynała mówiącego bez lęku o prawdzie i kardynała klęczącego przed wiernymi. Razem składają się na jedno twarde przypomnienie: prawda zawsze będzie dla kogoś niewygodna.

Nie każdy ingres przechodzi do pamięci. Większość tonie w godności ceremoniału, w kurtuazji przemówień, w blasku kamer i poprawności kościelnego protokołu. Tymczasem ingres kard. Konrada Krajewskiego do katedry łódzkiej zapamiętam z zupełnie innego powodu. Bo nagle, pośród całej tej uroczystej oprawy, zabrzmiało imię, którego nie da się wypowiedzieć lekko: bł. ks. Jerzy. I wtedy wszystko się zmieniło. Jakby na moment zgasły światła transmisji, ucichł szelest oficjalnych gestów, a w centrum katedry została jedna, przejmująco intymna scena: młody kleryk Konrad Krajewski siedzi nocą przy małym radioodbiorniku i nasłuchuje wiadomości o uprowadzonym ks. Jerzym. Czy prawda znów została pobita? Czy już zabita? To nie była szkolna opowieść z narodowego repertuaru wzruszeń. To było osobiste świadectwo człowieka, który powrócił teraz do Łodzi nie z autobiografią sukcesu, lecz z pamięcią o tym, że prawda kosztuje. Czasem kosztuje życie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję