Reklama

Niedziela Sandomierska

Śpiewem chwalili Boga

Niedziela sandomierska 49/2017, str. I

[ TEMATY ]

muzyka

przegląd

Ks. Adam Stachowicz

Młodzi artyści podczas przeglądu

Młodzi artyści podczas przeglądu

Pod hasłem „Wielbi dusza moja Pana” kilkadziesiąt osób wzięło udział w Przeglądzie Piosenki Religijnej w Gorzycach. Impreza cieszy się dużą popularnością i nieprzerwanie trwa od 24 lat. Patronat honorowy nad nią objął bp Krzysztof Nitkiewicz, a patronat medialny nasza redakcja.

W dniu 18 listopada przez kilka godzin w domu parafialnym blisko 40 zespołów, duetów i solistów z całej diecezji prezentowało swoje zdolności wokalne oraz umiejętność gry na różnorodnych instrumentach. Są też tacy, którzy przychodzą lub przyjeżdżają, aby posłuchać dobrej i różnorodnej muzyki. Organizatorzy stawiają na dowolność stylu i różnorodność tematyki wykonywanych utworów. Podczas przeglądu każdy może zaprezentować po dwie piosenki. Są też tacy, którzy brali udział w przeglądzie już któryś raz z rzędu i – jak podkreślają – chętnie tu wracają, bo jest tu dobra atmosfera.

Reklama

– Idea przeglądu to oczywiście popularyzacja piosenki religijnej i wychwalanie w ten sposób Pana Boga, ale też tworzenie wspólnoty zespołów i scholi działających w różnych parafiach diecezji. Takie piękne Boże dzieło – powiedział organizator przeglądu ks. Damian Szypuła.

Przegląd śpiewu od kilku lat wiąże się również z licznymi konkursami dla uczestników oraz przybyłych gości i słuchaczy. Między wykonywanymi utworami muzyczni organizatorzy prowadzą różnorodne gry, zabawy i tańce. Dla wszystkich wykonawców przewidziane były okolicznościowe upominki. Organizatorzy zadbali również o stronę kulinarną. Tradycyjnie już młodzież z parafii prowadziła kawiarenkę z ciastkami i herbatą.

Uczestników przeglądu odwiedził bp Krzysztof Nitkiewicz, który podkreślił znaczenie muzyki i śpiewu w liturgii oraz podziękował młodym za ich duże zaangażowanie w parafiach. Życzył także, aby przez śpiew wspólnie wychwalali Boga oraz służyli bliźnim. Ordynariusz Sandomierski udzielił uczestnikom festiwalu pasterskiego błogosławieństwa.

Na zakończenie zmagań przed wszystkimi wystąpił gościnnie Michał Rassek z Poznania – artysta grający muzykę chrześcijańską. Całość gorzyckiego przeglądu zwieńczyła wspólna zabawa dyskotekowa.

2017-11-29 10:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przegląd Filmów Dokumentalnych

[ TEMATY ]

przegląd

Anna Przewoźnik/Niedziela

Wielkie bitwy, bohaterscy żołnierze, cudowne ocalenie – tak najkrócej można określić tematykę filmów, które pokazane zostały podczas VII Przeglądu Filmów Dokumentalnych Niepoprawnie Prawdziwych w Częstochowie. Setna rocznica wojny polsko – bolszewickiej, stała się pretekstem do pokazania wielu nie do końca znanych historii.

Przegląd Filmów został zorganizowany przez Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy i Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie.

Zobacz zdjęcia: Przegląd Filmów Dokumentalnych

„Okazją, towarzyszącą tegorocznej edycji, była setna rocznica zmagań Polaków z bolszewicką Rosją – mówi Anna Dąbrowska, sekretarz Zarządu Głównego Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Dodaje – Przesłanie przeglądu jest wciąż takie samo, czyli próbujemy przypominać historie Polski, polskich bohaterów, który wciąż nam wskazują, jak powinniśmy być dumni ze swojej przeszłości. To byli często ludzie wielu talentów, niezwykłych cech, nierzadko odrzucani przez kolejne epoki. Przegląd to przypomnienie o tym, „Skąd nasz ród”.

Prezentacja filmów odbywała się w auli muzealnej od 6 do 8 marca br.

Przegląd rozpoczął się seansem przedpołudniowym dla młodzieży. Byli uczniowie trzech częstochowskich szkół średnich i jednej podstawowej wraz z nauczycielami. Wstępem do projekcji była krótka prelekcja historyka, dr. Sławomira Błauta, redaktora katolickiego tygodnika „Niedziela”.

Dyrektor Muzeum Krzysztof Witkowski podkreślał, jak ważne jest utrwalanie pamięci o waleczności Polaków, wśród młodszych pokoleń - Myślę, że młodzi ludzie poprzez oglądanie tych filmów bardziej zainteresują się historią może sami zaczną tworzyć filmy, które będą cały czas przypominać o naszej historii.

Przez trzy przeglądowe dni, widzowie mogli spotkać reżyserów, a nawet aktorów prezentowanych produkcji. Wśród zaprezentowanych filmów, znalazł się zapis wspomnień ostatnich uczestników wojny polsko-bolszewickiej. Dokument zrealizował Jacek Bąk. Nagranie powstało w 2005 r. kiedy wszyscy mieli już ponad sto lat. W dokumencie znalazły się także wspomnienia członków rodzin. Wśród zaproszonych gości znaleźli się dokumentaliści, dziennikarze z Kuriera Galicyjskiego ze Lwowa: Anna Gordijewska oraz Aleksander Kuśnierz - współtwórcy filmu „Nikt im iść nie kazał". Zależało nam na pokazaniu tego, iż Lwów jest częścią historii Polski, a wiele wydarzeń związanych z wojną polsko-bolszewicką miało w nim miejsce i na jego obrzeżach powiedział Aleksander Kuśnierz. Podkreślił, że tematyka przeglądu filmów jest bliska lwowskim dokumentalistom, ponieważ uczestnicy wojny walczyli nie tylko o kraj, ale także o kulturę i religię.

W sumie, podczas Przeglądu, zostało zaprezentowanych osiem filmów.

Prezes Zarządu Głównego Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Marek Gizmajer podsumowując VII Przegląd Filmów Niepoprawnie Prawdziwych zaznaczył: - Historia jest nauczycielką życia, ona nie jest jeszcze dopowiedziana do końca. Nasza Polska przeszłość ma jeszcze dużo białych plam, bardzo dużo niedopowiedzeń. My stale odkrywamy naszą przeszłość i jej się uczymy. Przez prawie trzy pokolenia mieliśmy historię zakłamaną. Rok 1920, to bardzo ważna rocznica. My byliśmy przez wiele lat uczeni o naszych klęskach wojennych, a zapominamy, że wygraliśmy też wojnę, i to bardzo ważną, która uratowała Europę. Potrafiliśmy pokonać Rosję i o tym, i naszych bohaterach musimy przypominać, odkrywać ich na nowo. Przegląd filmowy jest bardzo dobry na dzisiejsze czasy, bo dzisiaj mamy kulturę obrazkową – dodaje prezes KSD.

Gośćmi honorowymi Przeglądu byli przedstawiciele V Batalionu Strzelców Podhalańskich im. gen. brygady Andrzeja Galicy w Przemyślu, który za pielęgnowanie pamięci o Generale otrzymał Medal Custos Veritatis (Strażnik Pamięci). Drugim uhonorowanym Medalem został Aleksander Markowski, artysta malarz, pedagog.

Przegląd Filmów Dokumentalnych odbywa się pod honorowym patronatem metropolity częstochowskiego, abp Wacława Depo.

CZYTAJ DALEJ

Lublin: Zaprezentowano lek na COVID-19 wyprodukowany z osocza

2020-09-23 13:58

[ TEMATY ]

leki

koronawirus

krew

PAP

Jako pierwsi na świecie mamy lek na COVID-19 – poinformował w środę senator Grzegorz Czelej. Lek wyprodukowała lubelska spółka biotechnologiczna z osocza ozdrowieńców lub tych, którzy przeszli COVID-19 bezobjawowo. Teraz lek trafi do badań klinicznych.

„Jako pierwsi na świecie mamy lek na COVID-19, lek który działa, lek zawierający przeciwciała neutralizujące koronawirusa, czyli te, które zabijają koronawirusa” – powiedział senator Czelej w środę na konferencji prasowej w Lublinie, podczas której zaprezentował ampułkę z preparatem. Lek ma być podawany pacjentom domięśniowo.

Lek wytworzony został przez spółkę Biomed Lublin w wyniku frakcjonowania osocza ozdrowieńców lub tych, którzy przeszli COVID-19 bezobjawowo. Zawiera immunoglobuliny specyficzne anty SARS-CoV-2. Spółka poinformowała, że w środę zakończyła produkcję pierwszej serii leku przeznaczonego do niekomercyjnych badań klinicznych, na które Samodzielnemu Publicznemu Szpitalowi Klinicznemu nr 1 w Lublinie grant przyznała Agencja Badań Medycznych.

Biomed poinformował, że wyprodukowanych zostało ponad trzy tysiące ampułek Immunoglobuliny anty SARS-CoV-2, które zostaną przekazane do badań klinicznych.

Laboratoryjne badania aktywności wyizolowanych przeciwciał w preparacie i ich skuteczności w zwalczaniu wirusa przeprowadzano w Małopolskim Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. „Wyniki, które otrzymaliśmy, wskazują, że ta aktywność jest bardzo wysoka” - powiedział na konferencji prasowej prof. Krzysztof Pyrć z Centrum.

Badania kliniczne będą prowadzone w czterech ośrodkach: w Lublinie, Bytomiu, Białymstoku i Warszawie. Szef Kliniki Chorób Zakaźnych uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie prof. Krzysztof Tomasiewicz powiedział, że lek podany zostanie pacjentom zakażonym koronawirusem. „Nie spodziewamy się większych problemów z bezpieczeństwem preparatu, bo my takie preparaty, immunoglobuliny, stosujemy do wielu lat. Jesteśmy optymistycznie do tego nastawieni” – powiedział.

Jak dodał, badania kliniczne obejmą grupę około 400 pacjentów. „Na chwile obecną mamy zaplanowane cztery ośrodki do prowadzenia tych badań. Jeśli rekrutacja pacjentów do badania przebiegałaby wolnej - ale myślę, że będzie to raczej szybciej niż wolnej – to zawsze możemy skorzystać jeszcze z innych ośrodków. Jestem po rozmowie z wieloma kolegami w Polsce, wyrażają naprawdę duże zainteresowanie tym projektem, tym lekiem” – dodał Tomasiewicz.

Lek zostanie podany pierwszym pacjentom jeszcze tym roku. Prof. Tomasiewicz podkreślił, że badanie kliniczne muszą być przeprowadzone bardzo precyzyjnie. „Jeżeli ta rekrutacja pacjentów będzie przebiegała szybko, a także późniejsza analiza wyniku (…) to pozwoli w ciągu paru miesięcy takie badania ukończyć z ostatecznymi wnioskami. Myślę, że przyszły rok, początek przyszłego roku to jest ten moment, kiedy chcielibyśmy mieć ten lek dostępny dla szerszego grona pacjentów” – powiedział prof. Tomasiewicz.

Czelej powiedział, że produkcja leku przebiegała prawidłowo, a dawek wyprodukowano nieco więcej niż się spodziewano. „Zawdzięczamy to przede wszystkim górnikom, którym chciałbym serdecznie podziękować. To głównie z ich osocza jest ten lek. Ze 150 litrów osocza, ponad 100 litrów otrzymaliśmy z akcji górników z Jastrzębskiej Spółki Węglowej, którzy oddali osocze” – powiedział senator.

Według senatora, nowy lek będzie „naszym dobrem narodowym, ponieważ jest produkowany z krwi naszych obywateli”. Jak dodał przy rejestracji leku będzie potrzebna dla niego nazwa i zaproponował, aby została ona wyłoniona w konkursie. „Nazwa zostanie ustalona, czy wybrana, spośród wszystkich ofert, jakie do nas napłyną” – zapowiedział senator.

Członek Zarządu Biomed Lublin Piotr Fic podkreślił, że nowy preparat produkowany jest z osocza, którego nie da się sztucznie wyprodukować. „Jedynym dawcą osocza jest człowiek, dlatego prosimy dawców o zgłaszanie się, bo to osocze jest potrzebne bądź do osoczoterapii, bądź do produkcji naszego leku” - podkreślił.

Jak tłumaczył, tylko regionalne centra krwiodawstwa mogą takie osocze pobierać, natomiast Biomed, aby wyprodukować lek, musi to osocze kupić za zgodą ministra zdrowia i Narodowego Centrum Krwi. „Nie mamy jeszcze jasnej deklaracji, czy i kiedy kolejne partie osocza do nas dotrą. Wstępne informacje, które posiadamy mówią, że osocze jest dostępne i mogłoby nam być przekazane” – zaznaczył Fic.

Po przeprowadzeniu badań klinicznych może rozpocząć się procedura dopuszczenia leku do szerszego użytku dla większej grupy pacjentów. Senator Czelej powiedział, że możliwe jest jej przyspieszenie i dopuszczenie leku „w trybie epidemiologicznym”. „Procedura dopuszczania trwa bardzo długo, apeluję do stosownych władz o maksymalne skrócenie tego terminu” – powiedział senator.

Projekt powstania leku na COVID-19 został zainicjowany w marcu przez senatora Czeleja oraz członka Rady Nadzorczej Biomed Lublin Waldemara Sierockiego. 21 maja 2020 r. Agencja Badań Medycznych podpisała umowę z Samodzielnym Publicznym Szpitalem Klinicznym nr 1 w Lublinie o dofinansowaniu kwotą 5 mln zł projektu pn. „Badania nad wytworzeniem swoistej immunoglobuliny ludzkiej z osocza dawców po przebytej infekcji wirusowej SARS-CoV-2 i jej zastosowaniem terapeutycznym u pacjentów z COVID 19”.

W projekcie uczestniczy też Instytut Hematologii i Transfuzjologii, który w badaniach klinicznych, wykonuje specyfikację osocza oraz walidację i wdrożenie badań laboratoryjnych dotyczących procesu produkcji immunoglobulin oraz kontroli jakości.

Na zbiórkę osocza do produkcji leku Ministerstwo Zdrowia zezwoliło w czerwcu. Osocze w ilości 150 litrów zostało ostatecznie zebrane przez siedem Regionalnych Centrów Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa (z Raciborza, Radomia, Bydgoszczy, Kalisza, Lublina, Szczecina i Wrocławia). 18 sierpnia 2020 r. Biomed Lublin S.A., rozpoczął etap produkcji leku do badań klinicznych.(PAP)

Autorka: Renata Chrzanowska

ren/ ktl/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Patronka Warszawy i strażniczka Polski jednoczy wszystkich

Papież Franciszek otrzymał w prezencie od Andrzeja Dudy obraz Matki Bożej Łaskawej, patronki Warszawy. W 1652 r. Polacy modlili się do Matki Bożej Łaskawej o ustanie epidemii. Po ustaniu zarazy ogłoszono Matkę Bożą Łaskawą patronką Warszawy.

- Matka Boża Łaskawa jednoczy wszystkich w modlitwie - podkreśla ks. Krzysztof Ziółkowski, kustosz powstającego sanktuarium św. Jana Pawła II w Radzyminie, przy którym stanie pomnik będący wotum za pomoc Matki Bożej w obronie Warszawy w 1920 roku.

Duchowny opowiada, w jaki sposób do radzymińskiej parafii trafił obraz Matki Bożej Łaskawej. - Nieznana nam pani przekazała nam obraz Matki Bożej Łaskawej, który pierwotnie miał być feretronem. Obraz oprawiony był w bogato zdobione złote ramy. Okazał się jednak zbyt ciężki, żeby nosić go w procesjach. Miesiąc później biskup Romuald Kamiński wyszedł z inicjatywą, aby przy powstającym Sanktuarium postawić figurę Matki Bożej Łaskawej, a obraz umieścić w głównym ołtarzu - mówi ks. Ziółkowski.

Szczegółowe informacje na temat wsparcia budowy pomnika Matki Bożej Łaskawej można znaleźć tutaj.

Od początku pandemii w diecezji warszawsko-praskiej każdego wieczora prowadzona jest modlitwa różańcowa przed obrazem Matki Bożej Łaskawej, który towarzyszy męskim wspólnotom na Starym Mieście podczas publicznego różańca w pierwsze soboty miesiąca. Biskupi warszawsko-prascy, którzy zainicjowali tę modlitwę, słowami Jana Pawła II zawierzyli przed obliczem Łaskawej Pani Warszawę i Polskę.

Przed Jej wizerunkiem modlili się wierni stolicy w XVII w. podczas panującej wtedy zarazy, a Rada Miasta ogłosiła Matkę Bożą Łaskawą patronką stolicy. Maryja zasłynęła z interwencji podczas „Cudu nad Wisłą” i dwukrotnego pojawienia się w 1920 r. na polach Bitwy Warszawskiej, między Radzyminem a Ossowem.

24 marca 1651 r. obraz został koronowany (była to pierwsza koronacja w Polsce maryjnego obrazu), a Matka Boża Łaskawa stała się nie tylko patronką stolicy, ale i Strażniczką Polski.

Dziś w Radzyminie dzięki licznym darczyńcom powstaje sanktuarium św. Jana Pawła II jako wotum wdzięczności za Cud nad Wisłą. Parafia chce zdążyć z ukończeniem prac związanych z budową świątyni przed 100. rocznicą „Cudu nad Wisłą”. Budowę sanktuarium można wspierać poprzez przekazywanie datków.

W XVII wieku na Mazowszu nie było niemal domu bez malowanego czy drukowanego obrazka wybawicielki od zarazy i wszelkiego utrapienia. „Trudno byłoby, nie tylko w czasie zarazy, znaleźć kogoś, kto by nie miał medalika Madonny od zarazy. Nosili je wszyscy, nie tylko katolicy, lecz także innowiercy! Panowało powszechne przekonanie, że Najłaskawsza temu, kto prosi, opieki nie odmawia, nie patrząc na wyznanie petenta!” – pisze Ewa J. P. Storożyńska w książce „Matka Boża Łaskawa a Cud nad Wisłą”.

Autorka wznowionego wydania publikacji przypomina, że „do Madonny o Łaskawym Obliczu coraz liczniej przyjeżdżali wierni z innych miast, by się pokłonić i wzywać Jej protekcji”. Współautor książki, ks. Józef Bartnik wskazuje: „Do Maryi, naszej Mamy możemy mieć pełne zaufanie i pewność, że powierzonymi osobami, sprawami się zaopiekuje, trudnościom zaradzi, problemy rozwiąże”. Duchowny zachęca do zawierzenia Matce Bożej swoich problemów, bolączek, oczekiwań czy niespełnionych marzeń. „Maryja nie tylko Was wysłucha, ale miejcie pewność, że wszystkie powierzone Jej problemy sama rozwiąże” - zaznacza kapłan, który otrzymał liczne świadectwa osób wskazujących na szczególne wstawiennictwo Matki Bożej w sytuacjach po ludzku beznadziejnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję