Co roku w ostatnią sobotę września członkowie Róż Żywego Różańca z archidiecezji przemyskiej spotykają się na pielgrzymce tej wspólnoty. Za każdym razem miejscem spotkania jest inna parafia, w której szczególnie czczona jest Matka Boża. Tym razem zgromadzili się w jarosławskiej kolegiacie u stóp Matki Bożej Śnieżnej Królowej Rodzin. Tegoroczna pielgrzymka rozpoczęła się w ogrodach jarosławskiego Opactwa, gdzie po zawiązaniu wspólnoty konferencję „Odpowiedź na orędzie fatimskie Sługi Bożej Anny Jenke” wygłosił ks. prał. Marian Bocho. Później wierni, idąc w procesji, rozważali orędzie fatimskie i modlili się na różańcu. Po dojściu do kolegiaty Bożego Ciała wysłuchali konferencji „Odmawiajcie codziennie Różaniec”, którą wygłosił ks. Jan Smoła. Następnie uroczystej Eucharystii przewodniczył abp Adam Szal.
„Przemyska rodzino różańcowa – tak trzeba was, drodzy Bracia i Siostry, pozdrowić. Jesteśmy przecież jedną rodziną” – rozpoczął swoje kazanie Metropolita Przemyski. – Tak jak Święta Rodzina, jesteśmy zapatrzeni w Jezusa, naszego Zbawiciela. Dlatego modlitwę różańcową zaczynamy od wyznania wiary w Boga, który posłał na ziemię swojego Syna, aby nas zbawił. Ta wiara nas łączy, ilekroć bierzemy do ręki różaniec, aby rozważać tajemnice naszej wiary – mówił.
Kaznodzieja zaznaczył, że Matka Boża wprowadza nas na drogę modlitwy i pokuty oraz wskazuje, by strzec Eucharystii. Jednocześnie przypomina, że istnieje świat duchowy i przestrzega przed ogromem zła, jakie niesie każdy grzech, który może człowieka doprowadzić do piekła.
– Lekarstwem na to jest modlitwa i pokuta – podkreślił abp Szal. Arcybiskup wskazywał, że Maryja daje nam lekcje pokory i miłości oraz wzywa do przebudzenia i wyjścia z marazmu. Zauważył również, że Różaniec jest niezwykłym orężem w walce o dobro, o świętość oraz zbawienie swoje i całego świata.
Przed rozesłaniem Metropolita Przemyski przekazał sztandar Róż Żywego Różańca wiernym z Sanktuarium Matki Bożej w Kalwarii Pacławskiej, bowiem to miejsce zostało wybrane na kolejną pielgrzymkę Róż Żywego Różańca. Wręczono także Złotą Różę parafii pw. Bożego Ciała w Jarosławiu, która organizowała tegoroczną pielgrzymkę.
Dawniej w wielu domach na ścianach w sypialniach wisiały obok siebie dwa obrazy – Serca Jezusowego i Niepokalanego Serca Maryi. Nic nie trzeba było tłumaczyć. Dziś warto przypominać o jedności i harmonii tych Serc, o ich rytmie, do którego jesteśmy zaproszeni – mówi o. Robert Więcek, jezuita, dyrektor Krajowego Sekretariatu Apostolstwa Modlitwy.
Anna Bandura: Ojcze Robercie, w Fatimie nad miejscem objawień góruje złota figura Najświętszego Serca Pana Jezusa. W jaki sposób kult Niepokalanego Serca Maryi łączy się z kultem Serca Bożego?
Ależ skąd! Oczywiście, że lubię! Kocham przecież wszystkich ludzi. Rozumiem jednak, dlaczego padło takie pytanie. „Usprawiedliwię się” za chwilę. Wpierw powiem parę zdań o sobie.
Moje staroniemieckie imię oznacza osobę, która dokonuje wielkich i widocznych czynów gdzieś na północy (nord, czyli „północ” i beraht, czyli „błyszczący”, „jaśniejący”). W pewnym sensie byłem taką osobą. Żyłem na przełomie XI i XII wieku. Urodziłem się w Niemczech w bogatej i wpływowej rodzinie. Dzięki temu od dziecięcych lat obracałem się wśród elit (przebywałem m.in. na dworze cesarza Henryka V). Można powiedzieć, że zrobiłem kościelną karierę - byłem przecież arcybiskupem Moguncji.
Wcześniej, mając 35 lat, cudem uniknąłem śmierci od rażenia piorunem. Wydarzenie to zmieniło moje życie. Przemierzałem Europę, ewangelizując i wzywając do poprawy postępowania. Będąc człowiekiem wykształconym i jednocześnie mającym dar popularyzacji posiadanej wiedzy, potrafiłem szybko zgromadzić wokół siebie grono naśladowców. Umiałem zjednywać sobie ludzi dzięki wrodzonej inteligencji, kulturze osobistej oraz ujmującej osobowości. Wraz z moimi uczniami stworzyliśmy nowy zakon (norbertanie). Poświęciliśmy się bez reszty pracy apostolskiej nad poprawą obyczajów wśród kleru i świeckich.
Powrócę do pytania. Zapewne wielu tak właśnie myśli o mnie. Dzieje się tak, ponieważ jako arcybiskup sąsiadującej z wami metropolii rościłem sobie prawo do sprawowania władzy nad diecezjami w Polsce, które podlegały metropolii w Gnieźnie. Przyznaję, że nie było to zbyt mądre. Jako usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że kierowała mną troska o dobro Kościoła powszechnego. Wtedy na Waszych ziemiach chrześcijaństwo jeszcze dobrze nie okrzepło. Bóg jednak wezwał mnie rychło do siebie, a Stolica Apostolska przywróciła bardzo szybko arcybiskupom gnieźnieńskim przysługujące im prawa. Wszystko więc dobrze się skończyło.
W sztuce przedstawia się mnie zwykle w stroju biskupim z krzyżem w dłoni. Moimi atrybutami są najczęściej anioł z mitrą i monstrancja.
Mógłbym jeszcze sporo o sobie powiedzieć, gdyż moje życie obfitowało w wiele wydarzeń. Patrząc jednak na nie z perspektywy tylu stuleci, chcę na koniec gorąco zachęcić wszystkich do realizowania Bożych zamysłów w swoim życiu. Proszę mi uwierzyć, że nawet najgorsze rzeczy Bóg jest w stanie przemienić w dobro. One też mają sens, choć my jeszcze tego nie widzimy z niskiego poziomu naszej ludzkiej egzystencji.
Co najmniej 130 tys. osób wyszło na ulice Madrytu pozdrowić papieża Leona XIV, który w sobotę przybył do hiszpańskiej stolicy, oszacował rząd Hiszpanii. Sprecyzował, że liczba ta to bilans popołudniowej podróży papieża w papamobile przez centrum miasta, gdzie zgromadziły się tłumy mieszkańców stolicy oraz pielgrzymów z innych regionów kraju, a także spoza Hiszpanii. Osoby, które pojawiły na trasie przejazdu Ojca Świętego skandowały „Leon XIV!” oraz „Niech żyje papież!”. Wielu z nich przybyło z flagami Hiszpanii, a także flagami Watykanu.
Komentatorzy hiszpańskich mediów odnotowali, że poza mieszkańcami stołecznej aglomeracji na spotkanie z papieżem wyszli także odwiedzający licznie Madryt pielgrzymi z kilku państw świata, szczególnie z Portugalii.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.