Reklama

Wiara

Oswajanie wiary

Gdyby Bóg miał snapchata…

Kilka uwag o modlitwie na wakacje. Grzecznie ułożone zdanie mogłoby brzmieć: Są wakacje, a więc więcej czasu na modlitwę. Przecież nie ma biegania do szkoły, na uczelniane zajęcia, za to są góry, morze, wycieczki, długie poranki... Zdanie mniej grzeczne: Czy w modlitwie problemem w ogóle jest czas i jego ilość? Z mojego doświadczenia wynika, że nie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

O modlitwie napisano już bardzo wiele. Nie będę silił się na jakiś wykład systematyczny na ten temat. Dotknę tylko kilku spraw. Dotyczą one nie tyle techniki modlitwy, ilości czasu, jaki na nią poświęcimy, ile raczej nastawienia, jakie mamy wobec Boga. Z niego przecież wynika nasz sposób modlenia się. Z nastawienia do Boga i z myślenia o nas samych. Może tych kilka uwag będzie pomocne na wakacje. Nie czas czy jego brak jest problemem w życiu modlitwy, ale to, czy i jak chcemy z naszym Panem mówić.

Po pierwsze: to be in touch

Kiedy obserwuję wokół siebie ludzi, szczególnie młodych, to nabieram pewności, że jesteśmy istotami społecznymi, szukamy kontaktu, chcemy rozmawiać, komunikować się z innymi. Widok człowieka ze smartfonem w ręce i słuchawkami w uszach, rozmawiającego z kimś tam po drugiej stronie świata, jest po prostu wpisany w naszą kulturę. To obrazek codzienności. Wszędzie: na ulicy, w domu, w szkole (tylko na przerwie, jak wiadomo... hm...), w górach, nad morzem, ludzie chcą z kimś rozmawiać, chcą być „in touch” – w kontakcie. Szukamy więc zasięgu, sieci, hotspotów, a wszystko po to, by wysłać komuś SMS-a, znak życia, wymienić spostrzeżenie, przesłać fotkę. Wszystko po to, by podzielić się w maksymalnie krótkiej opowieści swoim życiem i zobaczyć, co tam po drugiej stronie...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

A teraz uwaga! Czy modlitwa nie odpowiada na tę potrzebę człowieka? Jeśli w Boga wierzymy naprawdę, to chcemy opowiadać Mu o swoim życiu. A czy On nie chce nam opowiedzieć o sobie? Czy Bóg jest „poza zasięgiem”, nie ma dostępu do sieci? Modlitwa ma ten sam cel, o którym wspomniałem wyżej: „to be in touch”. Być w kontakcie z Bogiem, z moim Ojcem, Stworzycielem, Przyjacielem, Powiernikiem – o to w modlitwie chodzi. I tam – że tak powiem – po drugiej stronie On czeka, żebyś dał znać: jestem, mam się dobrze, ktoś mnie wkurzył, mam już dość, jest pięknie, ale nuda, dzięki Ci, fajnie, żeś dla mnie to morze zrobił...

Po drugie: duchowy AppStore

Być może sprawa wygląda tak. Człowiek sobie myśli: dziś komunikacja jest szybka, a ode mnie wymaga się, bym wziął kałamarz, czerpany papier, gęsie pióro i pisał, siedząc za biurkiem, wylewny list: „Drogi, Najjaśniejszy Panie Boże (kropka) Na początku mojego listu pragnę zaznaczyć (przecinek) że ze zdrowiem u mnie dobrze (kropka) Następnie (przecinek) z ogromnym poo-o – (przeniesienie na linię poniżej) – śśśśśpppiiieeechem doonnnoooszę (przecinek) że...”. I tak dalej, i tak dalej.

Reklama

Dla takich niecierpliwych albo tych, którzy postanowili zacząć przygodę z modlitwą, mam dobrą wiadomość. Duchowa tradycja chrześcijan ma tak wielki i różnorodny skarbiec rozmaitych sposobów, rodzajów modlitwy, że każdy znajdzie coś dla siebie. Znak krzyża jest modlitwą, wyrywające się z głębi serca w momencie stresu słowo „Jezu!” (dlaczego tak wielu myśli, że to jest wzywanie imienia nadaremnie?) to też jest modlitwa, czytanie fragmentu Pisma Świętego, myśl krótka: „Ale dziś pogoda na plażę! Dzięki, Panie” to też jest modlitwa, 15-minutowa adoracja Najświętszego Sakramentu, Koronka do Bożego Miłosierdzia, Różaniec, litania – to wszystko jest modlitwą. Mówiąc obrazowo: chrześcijaństwo w swoim duchowym AppStore ma wiele aplikacji, komunikatorów, dzięki którym możemy być w kontakcie z Bogiem. (Na marginesie: znalazłem wiele aplikacji na smartfona, wspomagających modlitwę, np.: Pismo Święte, Rosary Mate, Brewiarz, Misericors, Mercy Prayer Book, Nowenna Pompejańska, Alleluja – Modlitewnik. Wystarczy poszukać i stosować). Proponuję wypełnić dzień jak największą ilością krótkich płynących z serca „SMS-ów” wysyłanych Bogu.

Po trzecie: be yourself. To TWOJA modlitwa

Błędne jest mniemanie, że modlitwa to „dywanik”, na który jesteśmy wzywani albo tradycją, albo własnym przekonaniem, że musimy tak robić, bo tak robi wierzący człowiek. Mamy się „pokazać” Panu Bogu: ładnie uczesani, uładzeni, przylizani, poprawni... Stać na baczność jak przed naszym szefem z pracy, przed dyrektorem szkoły – i mówić to, co wydaje się nam, że mówić należy.

Tymczasem jest zupełnie inaczej. Pan Bóg chce, żebyś był autentyczny. Innymi słowy: to ma być TWOJA modlitwa, otwarcie twojego serca dla Pana, dzielenie się twoim życiem, twoją radością, twoim smutkiem. Dlatego wyżej napisałem „be yourself” – na modlitwie bądź sobą i nie udawaj kogoś innego. Mów z Bogiem o tym, co jest właśnie w twoim sercu. Wystarczy sięgnąć do Księgi Psalmów, aby przekonać się, że to zapis modlitwy ludzkiej w każdej sytuacji. Znajdziemy tam cały wachlarz emocji i stanów człowieka: radość, wręcz euforię, smutek graniczący z rozpaczą, poczucie bezsilności i osaczenia, walkę z pokusą, świadomość przegranej i zawodu, lęk przed śmiercią i cierpieniem. Tam jest wszystko.

Na koniec: do it. Po prostu się módl

Najważniejsza prawda o modlitwie jest taka: rób to, módl się. Najlepszą szkołą modlitwy jest po prostu modlitwa. Nie będę oszukiwał, że sprawa jest prosta. Bo nie jest. W istocie modlitwa chrześcijańska to pewien rodzaj sztuki, której uczymy się całe życie. Ale tę sztukę może posiąść każdy: wykształcony erudyta z tytułem i analfabeta, starzec i kilkuletnie dziecko, pustelnik w otoczonej lasem samotni i jadący na deskorolce w betonowej dżungli miasta młody człowiek. Każdy. I każdy, komu na tym zależy, będzie to robił dobrze i niepowtarzalnie. Jeśli będzie to robił. Niezależnie od tego, czy Bóg ma snapchata, czy nie.

(PS Po co Bogu snapchat, skoro w każdej milisekundzie jest przy Tobie?)

2017-07-05 09:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Młodzież tworzy kolejne oratorium

Niedziela legnicka 20/2017, str. 5

[ TEMATY ]

młodzi

oratorium

Monika Łukaszow

Premiera oratorium „Szczęśliwi” odbyła się podczas ubiegłorocznych ŚDM w diecezjach

Premiera oratorium „Szczęśliwi” odbyła się podczas ubiegłorocznych ŚDM w diecezjach
Po zeszłorocznych doświadczeniach z przygotowaniem oratorium „Szczęśliwi”, które młodzież diecezji legnickiej – w tym szczególnie ludzie z grupy „Młodzież Tworzy Musical” – zaprezentowała podczas Światowych Dni Młodzieży przeżywanych w diecezji, rozpoczęły się przygotowania do kolejnego projektu muzycznego.
CZYTAJ DALEJ

84-letni kapłan z Polski wystartował w zawodach narciarskich

2026-02-23 17:09

[ TEMATY ]

narciarstwo

diecezja.bielsko.pl

Ks. Władysław Nowobilski

Ks. Władysław Nowobilski

Były proboszcz parafii św. Maksymiliana w Ciścu, budowniczy „kościoła jednej doby”, 84-letni ks. Władysław Nowobilski, rodem z Białki Tatrzańskiej, oraz liczne grono górali w strojach regionalnych wzięli udział w 41. Otwartych Zawodach Narciarskich o Puchar Przechodni Związku Podhalan. Wydarzenie odbyło się 22 lutego 2026 r. na stoku „Na Zadziale” w Nowym Targu. Zanim rozpoczęto sportową rywalizację, uczestnicy zgromadzili się na polowej Mszy św., której przewodniczył ks. Nowobilski.

Kapłan był także jednym z zawodników. Podkreślał wdzięczność Bogu za możliwość ponownego startu na nartach, mimo wieku. Silną grupę stanowili górale z Nowego Targu. Wystartowali m.in. Andrzej Rajski i Danuta Rajska-Hajnos, którzy z humorem komentowali swoje szanse w poszczególnych kategoriach wiekowych. Z kolei emerytowany kapitan PLL LOT Józef Wójtowicz żartował, że zamienił stery boeinga na narciarskie kijki. Wsparcie dla zawodników zapewniała grupa kibiców z góralskimi dzwonkami. Uczestnicy mogli skosztować regionalnych potraw, m.in. moskoli oraz chleba ze smalcem.
CZYTAJ DALEJ

Br. Maciej z Taize: Idźmy za Jezusem

2026-02-24 19:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Br Maciej z Taize głosi rekolekcje w łódzkiej katedrze

Br Maciej z Taize głosi rekolekcje w łódzkiej katedrze

W łódzkiej katedrze - trwają Akademickie Rekolekcje Wielkopostne, które głosi brat Maciej z Taize. W kolejnym dniu rekolekcyjnych spotkań łódzcy żacy wysłuchali konferencji, wzięli udział w adoracji krzyża oraz mogli skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania.

W rekolekcyjnej nauce brat Maciej zwrócił uwagę słuchaczy na to, że - mamy iść za Jezusem, czyli odpowiedzieć na Jego zaproszenie. To zaproszenie często pojawia się w dolinie, Tam, gdzie jesteśmy. Tam, gdzie wydaje nam się, że ani nie mamy siły, ani ochoty, ani nic ciekawego się nie wydarzy. On jest tam z nami i On nas zaprasza. Mamy przyjąć to zaproszenie. Mamy nie zachowywać swojego życia tylko dla siebie, ale dbać i walczyć o relację z Bogiem i z drugim człowiekiem. Mamy porzucić swoje powierzchowne życie, a odnaleźć to, które czeka na nas w Bogu, który jest w nas. To jest cudowne. To jest nasz sprzęt do wejścia na górę. To jest lista rzeczy, które musimy przygotować, o których mamy myśleć, aby wejść na tą wysoką górę. Jeżeli przyjrzymy się po kolei liście tych rzeczy, które Jezus tutaj mówi nam, Piotrowi, to możemy je bez problemu podzielić na dwie grupy. Pierwsza grupa dotyczy naszej relacji z Bogiem. Druga naszej relacji z drugim człowiekiem. To tu zamyka się tajemnica przykazań i tajemnica chrześcijaństwa. - tłumaczył rekolekcjonista.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję