Reklama

Niedziela Małopolska

Jest szansa na sukces

– Pragniemy, aby otoczenie kościoła było miejscem dobrych i ubogacających spotkań między ludźmi, aby przebiegały one w atmosferze serdeczności – mówi ks. Antoni Bednarz, proboszcz parafii św. Józefa (przy ul. Zamojskiego w Krakowie). I zaprasza na Taras św. Rodziny!

Niedziela małopolska 25/2017, str. 7

[ TEMATY ]

rodzina

Maria Fortuna-Sudor

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W podgórskiej parafii św. Józefa zawsze dużo się działo. Kolejni duszpasterze otwierali drzwi nie tylko świątyni, ale też przykościelnych budynków, gdzie spotykali się parafianie oraz przybywający tu goście – z bliska i z daleka. Przykładem może być „Kamieniołom im. Jana Pawła II”. To tu w drugiej połowie XX wieku mieli swoje konspiracyjne zebrania działacze krakowskiej „Solidarności”, a i dziś piękne wnętrze jest miejscem spotkań, w czasie których zainteresowani poznają najnowszą historię Polski, ciekawe książki i ich autorów czy też podziwiają obrazy.

Idea

Reklama

W sobotę 3 czerwca ks. Antoni Bednarz poświęcił Taras św. Rodziny. To miejsce znajdujące się nad garażami, za kościołem – 200 metrów kwadratowych, gdzie obok stolików, krzeseł, aneksu kuchennego i grilla znajduje się także mały plac zabaw, który powstał z myślą o dzieciach. Taras jest oświetlony, monitorowany, a od ul. Parkowej można tu wejść bezpośrednio z chodnika dla pieszych. Ks. Antoni Bednarz wyjaśnia: – Dla ludzi wierzących, praktykujących, kościół jest najważniejszym miejscem w przestrzeni miasta, dzielnicy, wioski. To tu spotykamy się z Bogiem, przychodzimy na modlitwę, uczestniczymy w Mszy św. Ale parafianie powinni się spotykać także poza kościołem. Stąd pomysł na stworzenie takiego miejsca dla ludzi wierzących, dla tych, którzy uczestniczą w Mszach św., którzy zatrzymują się na modlitwę w naszym kościele. Chcemy, aby mogli się oni poznawać, integrować.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W sobotnie przedpołudnie Taras św. Rodziny zajęli ministranci, lektorzy tutejszej parafii i dziewczęta ze scholi. Przy stolikach siedziało kilka mam z mniejszymi i większymi dziećmi. Lektorzy, których spotkałam, z dumą informują, że już od rana są zaangażowani w organizację spotkania. Zadbali o zaopatrzenie w prowiant – przynieśli m.in. zamówione na grill kiełbaski, a ponadto chleb i słodycze. – Do dzisiejszego poczęstunku na Tarasie dołączyli się także rodzice ministrantów i scholistek, którzy upiekli ciasta i zakupili napoje – informuje Sebastian Twardy. Zauważa, że to dobry pomysł na spędzanie czasu wolnego: – Właśnie w parafii, przy kościele możemy się spotykać, integrować. Mam taką nadzieję, że będzie tu przychodziło coraz więcej osób.

Coś nowego

Z kolei Kacper Grzybek dodaje, że już na ten moment podoba mu się rodzinna atmosfera, jaka po otwarciu Tarasu zapanowała. Stwierdza: – Jest co robić. Dzieci mają przygotowane miejsce do zabawy, rodzice mogą usiąść, porozmawiać. Myślę, że to bardzo dobry pomysł. Co prawda ministranci i lektorzy mają swoje stałe spotkania, ale to coś nowego. Moi rozmówcy wyjaśniają, że to miejsce ma być udostępniane na wszelkiego rodzaju spotkania, imprezy, na których, co istotne, nie będzie podawany alkohol.

Reklama

Asia Zięba wspólnie z koleżankami sprzedaje losy. – Można wygrać wiele fajnych rzeczy, np. kosmetyki – zapewnia dziewczynka i dodaje, że loteria cieszy się dużym zainteresowaniem, a dochód z niej zostanie przeznaczony na dofinasowanie wakacyjnego wyjazdu scholi i ministrantów nad morze. Na Tarasie jest także stanowisko malowania twarzy, gdzie spotykam Anitę Kos, która właśnie ozdabia policzek... siostrze zakonnej. Licealistka twierdzi, że zwłaszcza dzieci bardzo lubią, gdy się je maluje. Anicie także Taras św. Rodziny i rola, jaką ma spełniać, się podoba. Przekonuje: – Powinny być jak najczęściej takie spotkania organizowane. To dobry pomysł na integrację nie tylko dzieci i młodzieży, ale także dorosłych.

Wspólny stół

W organizację spotkania zaangażował się też Dawid Kamiński. Licealista i lektor wyjaśnia: – Ten Taras to marzenie naszego proboszcza, aby w parafii było miejsce, gdzie mogłyby się spotykać całe rodziny. Z moich spostrzeżeń wynika, że w Krakowie nie ma takich miejsc przy kościołach, gdzie ludzie mogą się spotkać na świeżym powietrzu, porozmawiać. I co istotne, jak to zapowiedział nasz ksiądz proboszcz, bez papierosów, bez alkoholu. Myślę, że jeżeli będziemy o to miejsce dbali, jeśli będziemy szanować sprzęt, który jest do dyspozycji użytkowników Tarasu, to jest szansa na sukces. Taras może przyciągnąć rodziny pragnące spędzić wspólnie czas, np. w niedzielne popołudnie. Dawid zaznacza jednak: – Te spotkania mają być dopełnieniem tego, co się dokonuje w kościele. Tam tworzymy wspólnotę przy ołtarzu, a tu możemy się spotkać i wzajemnie lepiej poznawać, może nawet wspierać, pomagać sobie. Przecież wspólny stół od zawsze łączył ludzi.

W czasie tegorocznego lata warto zajrzeć do Podgórza. Pomodlić się w tutejszym kościele za wstawiennictwem św. Józefa – patrona rodziny, a następnie zatrzymać się na Tarasie. To miejsce szczególne!

Więcej zdjęć na stronie: niedziela.pl/artykul/29302/Piknik-u-sw-Jozefa

2017-06-13 11:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Domowy pełny etat

Trudno nie myśleć ze współczuciem o tych kobietach, które wracają po pracy do domu i z marszu wchodzą w drugi etat, i nie mają w tym żadnej pomocy ze strony swoich bliskich.

"Urodzenie dziecka to jest demograficznie fajna rzecz, ale dla kobiety często to jest udręka na najbliższe 20 lat życia, bo nie ma wsparcia, bo mąż jest przekonany, że jest okej. Musimy podjąć działania, żeby polska kobieta miała poczucie, że jest równoprawna, że macierzyństwo nie zamieni jej w niewolnicę, a tak często się w Polsce dzieje”.
CZYTAJ DALEJ

Nigeria: ponad 3 tys. chrześcijan zamordowanych w ciągu ośmiu miesięcy

2026-09-14 17:34

[ TEMATY ]

Nigeria

chrześcijanie w Nigerii

Adobe Stock

Ponad 3 tys. chrześcijan zostało zamordowanych w ciągu ośmiu miesięcy. Biskup Wilfred Chikpa Anagbe z diecezji Makurdi uważa to za ludobójstwo i wskazuje na „zaplanowaną strategię islamizacji”.

Według najnowszego raportu Międzynarodowego Towarzystwa Swobód Obywatelskich i Praworządności (Intersociety), opublikowanego na początku września, między styczniem a sierpniem 2026 roku w Nigerii zginęło 3083 chrześcijan, a 3193 zostało porwanych w wyniku przemocy przypisywanej w szczególności grupom dżihadystycznym. Ponadto w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy roku zaatakowano 400 kościołów, a 25 księży lub pastorów zostało zabitych lub porwanych. Lipiec i sierpień były szczególnie krwawe - zginęło 437 chrześcijan, a 393 zostało porwanych.
CZYTAJ DALEJ

Drabinianka- potrójne świętowanie

2026-09-14 23:26

Ks. Paweł Blat

Drabinianka- świetowanie

Drabinianka- świetowanie

Sumie odpustowej przewodniczył bp. Stanisław Jamrozem z Przemyśla. Wśród koncelebransów był ks. Bogdan Kadłuczka, misjonarz saletyn pochodzący z parafii, który w tym roku obchodzi 40-lecie święceń kapłańskich. Powrót po latach do wspólnoty, z której wyrósł, stał się okazją do spojrzenia na kapłańskie powołanie, jako na jeden z owoców życia parafii. Czterdzieści lat posługi jubilata wpisało się tym samym w dziękczynienie wspólnoty obchodzącej własne dwudziestolecie. Do dwóch jubileuszy dołączyło wydarzenie, na które parafianie czekali od wielu miesięcy - poświęcenie i wybudzenie organów. To zaczerpnięte z tradycji organowej określenie momentu, w którym po poświęceniu instrument po raz pierwszy rozbrzmiewa w świątyni. Obrzędu poświęcenia dokonał bp Stanisław Jamrozek, a następnie głos organów po raz pierwszy towarzyszył sprawowanej liturgii. Instrument posiada 18 głosów i został zbudowany przez niemiecką firmę Weigle. Wcześniej znajdował się w Waldkirch w Niemczech, skąd został sprowadzony do Rzeszowa. Nie było to jednak jedynie przeniesienie gotowego instrumentu z jednej świątyni do drugiej. Organy zostały poddane translokacji, przebudowie oraz gruntownemu remontowi, tak aby mogły znaleźć swoje nowe miejsce w przestrzeni kościoła i jak najlepiej służyć sprawowanej w nim liturgii. Wybudzenie organów nie było więc jedynie symbolicznym zakończeniem dużego przedsięwzięcia technicznego. Przede wszystkim oznaczało oddanie instrumentu na służbę liturgii i modlitwy wspólnoty.Do takiego rozumienia otrzymanych darów nawiązał w homilii bp Stanisław Jamrozek. Dwudziestolecie istnienia parafii trzeba odczytywać nie tylko jako zamknięty rozdział historii, ale przede wszystkim jako fundament dalszego budowania wspólnoty. Przez dwie dekady zmieniało się otoczenie, powstawała świątynia, rozwijało się duszpasterstwo, a kolejne pokolenia wiernych odnajdywały tutaj swoje miejsce. Za materialnym i duszpasterskim kształtem parafii stoją jednak konkretni ludzie – ich modlitwa, praca, ofiarność oraz poczucie odpowiedzialności za wspólne dobro. Jubileusz stał się więc okazją nie tylko do wdzięczności za to, co udało się przez te lata stworzyć, ale również do przypomnienia, że parafia pozostaje żywa wtedy, gdy tworzą ją ludzie gotowi angażować swoją wiarę, czas i talenty.

Tegoroczny odpust połączył w sobie trzy ważne wydarzenia w zyciu Parafii. Każde z nich na swój sposób przypominało, że dary otrzymane od Boga dojrzewają przez lata, przynoszą owoce i mogą służyć kolejnym pokoleniom.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję