Reklama

Polska

Ale robotników mało...

Statystyka jest ważna dla każdej wspólnoty, która stawia odpowiedzialne pytania o swoją kondycję, i Kościół nie może być tutaj wyjątkiem. W przeciwieństwie jednak do innych organizacji o potędze ludu Bożego decyduje nie liczba członków, ale apostolski zapał i głębia wiary wyznawców

Niedziela Ogólnopolska 19/2017, str. 18-19

[ TEMATY ]

powołanie

Obraz Serca Jezusowego w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie

Obraz Serca Jezusowego w Wyższym Seminarium Duchownym
w Częstochowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Każdego roku w Watykanie publikowane są dane dotyczące wiernych Kościoła katolickiego. Bierze się pod uwagę liczbę chrztów, a także innych sakramentów udzielonych w ciągu ostatnich 12 miesięcy. O ile imponujący jest wzrost liczby ochrzczonych, a tendencja ta nie jest nowa, o tyle uwadze analityków nie może umknąć kwestia powołań do kapłaństwa. Po raz pierwszy odnotowano bowiem pod tym względem wyraźny spadek. Nie jest on wprawdzie katastrofalny, ale gdyby oznaczał trwały trend, jest się nad czym zastanawiać.

Europejskie obniżanie lotów

W porównaniu z 2014 r. na koniec 2015 r. zmniejszyła się o 136 liczba księży: jest ich obecnie 415656, w tym 281514 diecezjalnych i ponad 134 tys. zakonnych. Ich liczba wzrosła o 1133 w Afryce, o 1104 w Azji i o 47 w Ameryce, ale o prawie 6 proc. zmalała na naszym kontynencie i o 2 proc. w Oceanii. Powyższe dane pokazują po raz kolejny wyraźną niedoskonałość statystyki. Pomijając bowiem Oceanię, tak naprawdę możemy mówić o spadku powołań jedynie na kontynencie europejskim. W Afryce i Azji mamy natomiast do czynienia z imponującym wzrostem liczby kapłanów. Wyraźny spadek widoczny jest zatem głównie na Starym Kontynencie, dla którego od wielu lat sekularyzacja jest chlebem powszednim. Jeśli zaś mamy tu do czynienia z sekularyzacją, nie może dziwić spadek liczby kandydatów do święceń – dziwiłaby raczej sytuacja odwrotna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Oprócz bezwzględnej liczby wyświęconych interesująco wygląda też siła ich oddziaływania. Średnio na świecie na 1 kapłana przypada obecnie 3091 ochrzczonych katolików, czyli prawie 200 więcej niż rok wcześniej, ale istnieją tu wielkie różnice między poszczególnymi kontynentami: o ile w Europie wskaźnik ten wynosi niespełna 1,6 tys., w Azji – ok. 2,2 tys., to w Ameryce (głównie Południowej) przekracza on 5 tys. wiernych. Mimo więc nie najgorszej oceny liczby powołań w niektórych miejscach świata widać w dalszym ciągu ogromne potrzeby misyjne, zważywszy na proporcję głosicieli słowa Bożego w stosunku do ich słuchaczy.

Im zatem większe potrzeby duszpasterskie, tym większa nadzieja w alternatywnych dla prezbiteratu formach służby ołtarzowi. I tak w Kościele pracuje obecnie 45255 diakonów stałych i w ostatnim pięcioleciu (2010-15) ich liczba wzrosła o 14,4 proc. (z 39564). W Ameryce i na naszym kontynencie pracuje prawie 98 proc. ogółu diakonów. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że niektóre państwa zsekularyzowanej Europy uciekają się do posługi świeckich, którzy z powodu braku powołań pełnią w parafiach funkcję asystentów pastoralnych. Mogą oni wystawiać Najświętszy Sakrament czy przewodniczyć nabożeństwom, oczywiście za zgodą, a nawet z mandatu miejscowego biskupa.

Życie konsekrowane i seminaryjne

W interesującym nas kontekście ciekawie wygląda także liczba braci zakonnych. W ciągu minionych 5 lat spadła ona z 54665 do 54229, głównie w Europie i Ameryce, podczas gdy w Afryce i Azji albo nieznacznie wzrosła, albo utrzymuje się na tym samym poziomie. Nadal jednak w tych dwóch pierwszych częściach świata mieszka najwięcej braci: odpowiednio 16004 i 15321, a więc ponad połowa mężczyzn konsekrowanych niemających święceń kapłańskich.

Reklama

W tym samym czasie liczba sióstr zmniejszyła się jeszcze bardziej: z 721935 w 2010 r. do 670320 5 lat później. Najwięcej zakonnic przybyło w Afryce: ze 66 375 do 71 567, następnie w Azji Południowo-Wschodniej: ze 160 564 do 166 786. Tymczasem w Ameryce Południowej i Środkowej nastąpiło zmniejszenie się ich liczby z 122213 do 112051, czyli o 8,3 proc.; procentowo najwyższe wskaźniki spadku odnotowano w Ameryce Północnej – 17,9 proc. i w Europie – 13,4 proc.

Zmniejszyła się także liczba kandydatów do kapłaństwa: w 2015 r. było ich 116843, najwięcej w Azji – 34741, następnie w Ameryce – 33512 i w Afryce – 29007, podczas gdy w 2010 r. – 118251, a rok później – 120616; od następnego roku następuje stały spadek tej liczby. Wzrost odnotowały znów Afryka – o 7,7 proc. i Azja Południowo-Wschodnia – o 4,5 proc.; w tym czasie w Europie liczba seminarzystów zmalała o 9,7 proc., w Ameryce (całej) – o 8,1 proc.

Liczba biskupów w ostatnim pięcioleciu wzrosła natomiast o prawie 4 proc. i wynosi obecnie 5304, a wzrost ten dotyczy wszystkich kontynentów: w Azji ich liczba zwiększyła się o 5,4 proc., w Europie – o 4,2, w Ameryce – o 3,7 i w Afryce – o 2,3 proc. Obecnie najwięcej hierarchów żyje w Ameryce – 37,4 proc. ogółu, następnie w Europie – 31,6, w Azji – 15,1, Afryce – 13,4 i w Oceanii – 2,5 proc. Tendencję tę można tłumaczyć troską Kościoła o jak najlepszy dostęp wiernych do urzędu biskupiego. Na wzór m.in. modelu włoskiego próbuje się w Kościele powszechnym promować coraz mniejsze diecezje z możliwością silniejszego oddziaływania miejscowej władzy duchownej.

Co z Kościołem w Polsce?

Reklama

Oprócz światowej statystyki interesująco wygląda duszpasterska sytuacja Kościoła w Polsce. Ciekawych danych dostarcza w tym zakresie Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego. Nasz kraj, zdaniem autorów stosownego raportu, ma jedną z najlepiej ukształtowanych sieci parafialnych w całym katolickim świecie. Udział parafii zakonnych jest względnie stabilny od 1972 r. i stanowi ok. 7 proc. W 2015 r. na terenie parafii katolickich w Polsce mieszkało 35,5 mln osób, w tym 32,7 mln katolików (92 proc.). W 2015 r. liczba księży zaangażowanych duszpastersko w parafiach katolickich w Polsce wynosiła 20,8 tys. Z kolei liczba sióstr zakonnych pracujących w parafiach przekracza 7 tys. Stały wzrost liczby parafii oraz liczby księży, a także nieznaczny spadek liczby wiernych odnotowany w ostatnim dwudziestoleciu wpłynął na średnią liczbę wiernych w parafiach oraz liczbę wiernych przypadających na 1 księdza. W 1991 r. wskaźniki te kształtowały się na poziomie: 4 tys. katolików w parafii i 1,5 tys. katolików na jednego księdza. Obecnie wynoszą one kolejno 3,2 tys. i 1,1 tys. Jednocześnie obserwuje się wyraźny spadek powołań, co w przyszłości może skutkować odwróceniem się tej tendencji. Udzielanie sakramentów w parafiach ma charakter masowy. W 2015 r. udzielono 304 tys. sakramentów chrztu św., 304 tys. sakramentów bierzmowania, 270 tys. sakramentów I Komunii św. oraz 134 tys. sakramentów małżeństwa. W ostatnich latach wskaźniki „dominicantes” (uczestnictwa w niedzielnej Mszy św.) i „communicantes” (przystępowania do Komunii św.) się ustabilizowały. W 2015 r. w stosunku do roku poprzedniego „dominicantes” dla Polski wzrósł nieznacznie z 39,1 do 39,8 proc., zaś „communicantes” – z 16,3 proc. do 17 proc. O kształcie polskiego katolicyzmu decyduje religijna aktywność świeckich, która stanowi istotny element społecznego zaangażowania Polaków. W 2014 r. działało w Polsce ponad 60 tys. przyparafialnych organizacji, które skupiały ponad 2,5 mln osób. Oprócz przyparafialnych organizacji Kościoła katolickiego działają również katolickie instytucje społeczne, takie jak szkoły czy hospicja. Ich liczba wynosi niemal 1,8 tys. Około połowy z nich działa na rzecz dzieci i młodzieży. Ponadto organizacje te udzielają wsparcia osobom starszym, ubogim i niepełnosprawnym.

Podsumowując, można zaryzykować tezę, że z Kościołem nie jest tak źle, jak chcieliby jego wrogowie, ale nie jest tak dobrze, jak chcieliby przyjaciele. Trzeba jednak podkreślić, że kontekstem działalności Kościoła od początku był kryzys. Tak było w czasach prześladowań i późniejszych zawirowań teologicznych. Tak było w każdej epoce, nie wyłączając współczesności. Kryzys jest bowiem w jakimś sensie naturalnym kontekstem Kościoła („Posyłam was jak owce między wilki” – por. Mt 10, 16).

* * *

Modlitwa św. Jana Pawła II

O Jezu, Dobry Pasterzu, przyjmij nasze uwielbienie i naszą pokorną podziękę za wszystkie powołania, którymi, za pośrednictwem Twego Ducha, hojnie i nieustannie obdarzasz swój Kościół. Miej w opiece biskupów, kapłanów, misjonarzy i wszystkie osoby konsekrowane: spraw, aby byli oni przykładem życia prawdziwie ewangelicznego. Daj siłę i wytrwanie w postanowieniu tym, którzy przygotowują się do świętej służby kapłańskiej i życia konsekrowanego. Przysparzaj robotników Ewangelii, by głosili imię Twoje wszystkim ludziom. Strzeż wszystkich młodych w naszych rodzinach i w naszych wspólnotach: daj im gotowość i wielkoduszność w postępowaniu za Tobą. Także dziś zwróć na nich Twe spojrzenie i wezwij ich. Daj wszystkim powołanym siłę, by umieli porzucić wszystko i wybrać Ciebie, który jesteś miłością. Przebacz tym, których wybrałeś, niekonsekwencje oraz niewierności.

Wysłuchaj, Chryste, naszych próśb za wstawiennictwem Najświętszej Maryi, Twojej Matki i Królowej Apostołów. Ona, która uwierzyła i dała wielkoduszną odpowiedź, jest przyczyną naszej radości. Niech Jej obecność i Jej przykład towarzyszą tym, których wzywa do całkowitej służby Twojemu królestwu. Amen!

Z orędzia na XXI Światowy Dzień Modlitw o Powołania – 1984 r., „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało”

2017-05-04 09:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za powołania kapłańskie

[ TEMATY ]

modlitwa

ksiądz

powołanie

Bożena Sztajner

Powołanie kapłańskie jest darem Bożym, stanowiącym niewątpliwie wielkie dobro dla tego, dla kogo jest przede wszystkim przeznaczone. Ale jest to również dar dla całego Kościoła, dobro dla jego życia i misji. Kościół przeto winien chronić ten dar, cenić go i miłować. Kościół ponosi odpowiedzialność za narodziny i dojrzewanie powołań kapłańskich. Dlatego aktywnym podmiotem i animatorem duszpasterstwa powołań jest wspólnota kościelna w całej swej różnorodności: od Kościoła powszechnego do Kościoła lokalnego i – dalej – do parafii i do każdego członka Ludu Bożego. Istnieje dziś szczególna konieczność, aby rozpowszechniało się i utrwalało przekonanie, że troska o powołania jest łaską i odpowiedzialnością powierzoną wszystkim bez wyjątku członkom Kościoła. Sobór Watykański II bardzo wyraźnie stwierdził, że „obowiązek budzenia powołań ciąży na całej społeczności chrześcijańskiej, która winna spełniać go przede wszystkim przez życie w pełni chrześcijańskie”. Tylko dzięki takiemu przekonaniu duszpasterstwo powołań ukaże swe oblicze naprawdę kościelne, rozwinie jednolitą działalność, korzystając także ze specjalnych instytucji i odpowiednich środków służących budowaniu wspólnoty i współodpowiedzialności. Odpowiedzialność za duszpasterstwo powołań kapłańskich spoczywa przede wszystkim na biskupie, który winien mu się poświęcić osobiście, chociaż może i powinien korzystać z wielorakiej współpracy. Biskup jest ojcem i przyjacielem dla swoich kapłanów, i stąd do niego przede wszystkim należy troska o „zapewnienie kontynuacji” charyzmatu i posługi kapłańskiej, o przysporzenie presbyterium nowych sił przez nałożenie rąk. Winien on dbać o to, aby duszpasterstwo ogólne miało zawsze wymiar powołaniowy, a raczej, żeby wymiar ten stanowił jego integralną, nieodłączną część. Zadaniem biskupa jest wspomaganie i koordynowanie różnych inicjatyw powołaniowych. Biskup wie, że może liczyć przede wszystkim na pomoc swoich kapłanów. Wszyscy księża dzielą z nim troskę i odpowiedzialność za budzenie i rozwijanie powołań kapłańskich, jak bowiem stwierdził Sobór, „do kapłanów, jako wychowawców w wierze, należy troszczyć się osobiście lub przez innych, by każdy z wiernych został doprowadzony w Duchu Świętym do rozwoju swego własnego powołania”. „Obowiązek ten należy niewątpliwie do samego posłannictwa kapłańskiego, przez które prezbiter uczestniczy w trosce całego Kościoła, aby nigdy tu na ziemi nie brakło robotników wśród Ludu Bożego”. Najważniejszym i najskuteczniejszym środkiem budzenia powołań jest świadectwo życia kapłanów, ich bezwarunkowe oddanie się owczarni Bożej, ich pełna miłości służba Chrystusowi i jego Kościołowi – służba będąca dźwiganiem krzyża, przyjętego z paschalną nadzieją i radością, wreszcie braterska zgoda i gorące pragnienie ewangelizacji. Bardzo szczególna odpowiedzialność spoczywa na rodzinie chrześcijańskiej, która na mocy sakramentu małżeństwa uczestniczy na swój własny i oryginalny sposób w misji wychowawczej Kościoła, Nauczyciela i Matki. Jak napisali Ojcowie Synodalni, „rodzina chrześcijańska, istotnie stanowiąca «niejako domowy Kościół» (Lumen gentium, 11), zawsze stwarzała i nadal stwarza warunki sprzyjające budzeniu się powołań. Ponieważ dzisiaj rodzina chrześcijańska jest zagrożona, należy przywiązywać wielką wagę do duszpasterstwa rodzin, aby one, przyjmując wielkodusznie dar ludzkiego życia, stanowiły «jakby pierwsze seminarium» (Optatam totius, 2), w którym dzieci mogłyby od początku uczyć się pobożności, modlitwy i miłości do Kościoła”. Harmonijną kontynuacją dzieła rodziny i rodziców powinna być szkoła, powołana do tego, by urzeczywistniać swą tożsamość „wspólnoty wychowującej” między innymi przez taki program kształcenia, który zdolny jest ukazać powołanie jako fundamentalną i wpisaną w naturę wartość osoby ludzkiej. W tym też znaczeniu szkoła, jeśli jest ubogacona duchem chrześcijańskim (zarówno dzięki obecności odpowiednio licznych przedstawicieli Kościoła w szkołach państwowych, zgodnie z prawem poszczególnych krajów, jak i przede wszystkim dzięki działalności szkół katolickich), może rozbudzić „w duszy chłopców i młodzieży pragnienie pełnienia woli Bożej przez wybór stanu życia najbardziej odpowiadającego każdemu, przy czym nie powinno być nigdy wykluczone powołanie do posługi kapłańskiej”. Również świeccy chrześcijanie, w szczególności katecheci, nauczyciele, wychowawcy, animatorzy duszpasterstwa młodzieży, w miarę własnych umiejętności i na własny sposób, odgrywają wielką rolę w duszpasterstwie powołań kapłańskich; im lepiej zrozumieją sens swego powołania i misji w Kościele, tym pełniej będą cenili wartość powołania i posłannictwa kapłańskiego, którego nic nie może zastąpić. We wspólnotach diecezjalnych i parafialnych trzeba doceniać i popierać grupy powołaniowe, których członkowie ofiarowują swe modlitwy i cierpienia w intencji powołań kapłańskich i zakonnych, a także wspierają je moralnie i materialnie. Należy również wspomnieć o licznych grupach, ruchach i stowarzyszeniach świeckich chrześcijan, które dzięki Duchowi Świętemu rodzą się i rozwijają w Kościele i nadają bardziej misyjny charakter chrześcijańskiej obecności w świecie. Te różnorodne zrzeszenia świeckich okazują się niezwykle żyzną glebą dla rodzenia się powołań do życia konsekrowanego, prawdziwymi ośrodkami formowania się i dojrzewania powołań. Istotnie, wielu młodych właśnie w środowisku tych zrzeszeń i dzięki nim usłyszało wezwanie Pana, by iść za Nim drogą kapłańskiej posługi, oraz odpowiedziało na nie z budującą wielkodusznością. Należy zatem docenić działalność tych grup, aby w jedności z całym Kościołem i dla jego wzrostu mogły wnieść swój specyficzny wkład w rozwój duszpasterstwa powołań. Praca różnorodnych grup i licznych członków Kościoła zaangażowanych w duszpasterstwo powołań będzie tym skuteczniejsza, im bardziej będą się starali, aby wspólnota kościelna, poczynając od parafii, zrozumiała, że sprawa powołań kapłańskich nie może być w żadnym wypadku „zlecona” wybranym „pełnomocnikom” (księżom w ogóle, a księżom pracującym w seminarium w szczególności), bowiem jest to „żywotny problem leżący w samym sercu Kościoła”, musi zatem znaleźć się w centrum miłości, jaką każdy chrześcijanin żywi do Kościoła. Z posynodalnej adhortacji apostolskiej Jana Pawła II „Pastores dabo vobis”, nr 41 z roku 1992
CZYTAJ DALEJ

Kard. Pizzaballa: świat nie możne przemilczać tragedii w Strefie Gazy

2026-03-25 16:45

[ TEMATY ]

Ziemia Święta

Vatican Media

kardynał Pierbattista Pizzaballa

kardynał Pierbattista Pizzaballa

Dwa miliony Palestyńczyków, czyli prawie cała populacja Strefy Gazy, jest wysiedlonych i pozbawionych wszystkiego. 80 proc. domów, szkół, szpitali leży w gruzach. Ten druzgocący bilans przedstawił kard. Pierbattista Pizzaballa, podczas wideokonferencji z włoską fundacją „Oasis”, która od lat wspiera mieszkańców Bliskiego Wschodu.

Łaciński Patriarcha Jerozolimy podkreślił, że „świat nie możne dłużej przemilczać tragedii w Strefie Gazy”. „O Gazie już się nie mówi, ale z humanitarnego punktu widzenia sytuacja jest katastrofalna” - powiedział. Wskazał, że na miejscu brakuje leków, nawet podstawowych antybiotyków. „Szkoły są prawie wszystkie zniszczone i tylko część dzieci może się nadal uczyć dzięki inicjatywom UNICEF i innych organizacji. Sytuacja pozostaje bardzo trudna, a granice są praktycznie zamknięte” - podkreślił patriarcha, przypominając, że inicjatywa „Board of Peace”, którą promuje prezydent Stanów Zjednoczonych, nie działa, i nie wiadomo, czy zacznie działać. „Ja dotąd nie zrozumiałem, co i kiedy zamierza zrobić Donald Trump” - wskazał kard. Pizzaballa.
CZYTAJ DALEJ

Kościół katolicki wspomina św. Dyzmę, skazańca kanonizowanego przez Jezusa

2026-03-26 07:24

[ TEMATY ]

święty

Ukrzyżowanie Chrystusa i dwóch łotrów Źródło: Wikimedia Commons / domena publiczna

Ukrzyżowanie Chrystusa i dwóch łotrów

Ukrzyżowanie Chrystusa i dwóch łotrów

W czwartek Kościół katolicki wspomina św. Dyzmę, skazańca ukrzyżowanego wraz z Jezusem. Święty, powszechnie znany jako Dobry Łotr, przed śmiercią usłyszał od Chrystusa: „Dziś ze Mną będziesz w raju”. Był to pierwszy akt kanonizacji w Kościele i jedyny, którego Jezus dokonał osobiście.

Podziel się cytatem Jego historię opisuje Ewangelia według św. Łukasza. Według ewangelisty, kiedy Jezus został ukrzyżowany, obok Niego powieszono na krzyżach również dwóch skazańców: jednego po prawej, drugiego po lewej stronie Jezusa. Wówczas jeden z nich zaczął urągać Jezusowi, mówiąc: „Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję