Śpiewem kolędy rozpoczęło się wigilijne spotkanie kapłanów diecezji drohiczyńskiej, które miało miejsce 23 grudnia 2016 r. w WSD w Drohiczynie. Obecni byli biskupi Tadeusz Pikus oraz Antoni Dydycz
W imieniu kapłanów życzenia księżom biskupom złożył ks. Leszek Gardziński – dziekan dekanatu węgrowskiego. Nawiązał w nich do obchodzonych w 2016 r. wydarzeń – rocznicy Chrztu Polski oraz Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia. Przypominając o rozpoczętym Roku św. Brata Alberta, zachęcał, aby każdy kapłan był dobry jak chleb. – To, co my, kapłani, czynimy, musi być przepełnione miłością do Boga i człowieka. Cokolwiek będziemy czynić z miłością, to będą wielkie rzeczy. Miłość w naszej posłudze kapłańskiej jest najważniejsza – podkreślił ks. Gardziński.
Reklama
Bp Tadeusz Pikus w słowie skierowanym do przybyłych kapłanów przede wszystkim podziękował im za całoroczną posługę. Podkreślił, że kiedy słyszy z ust osób świeckich słowa wdzięczności za pracę kapłańską, jest to dla niego wielka radość. Jest to moment Bożego Narodzenia. Ksiądz Biskup zapowiedział i przybliżył temat tegorocznych dekanalnych spotkań opłatkowych kapłanów. Będzie nim misja i działalność diecezjalnej Caritas. Podczas spotkań kapłani będą mieli okazję zastanowić się nad różnicą między filantropią a chrześcijańskim rozumieniem miłości. Złożył również świąteczne życzenia: – Dziękując, chciałbym jednocześnie życzyć wszystkim wam, abyście przyjęli Tego, który stoi i puka do naszych serc. Być może puka nie tylko z zewnątrz. Może być tak, że przyjęliśmy Go i zamknęliśmy drzwi, a On od środka puka, bo chce wyjść. Otwórzcie drzwi, aby wraz z wami szedł, uzdrawiał, poprawiał, nauczał, dawał nadzieję, by wiara była mocna, aby miłość była obecna w was, a wy żebyście dzielili się tą miłością z innymi. Ksiądz Biskup przekazał również życzenia nieobecnym kapłanom oraz wszystkim diecezjanom.
Kapłani mieli okazję osobiście przełamać się opłatkiem i złożyć świąteczne życzenia księżom biskupom, jak również sobie nawzajem.
Podczas spotkania nie zabrakło części informacyjnej przygotowanej i zaprezentowanej przez ks. Zbigniewa Rostkowskiego – wikariusza generalnego diecezji drohiczyńskiej. Wigilijne spotkanie zakończyła kapłańska agapa.
O tym, jak ważna jest służba prawdzie i tworzenie informacji przy poszanowaniu drugiego człowieka mówił do przedstawicieli mediów abp Marek Jędraszewski.
Metropolita krakowski spotkał się z krakowskimi dziennikarzami na przedświątecznym spotkaniu opłatkowym w Sali Okna Papieskiego.
Ewangelia uczy, że nikt nie jest gotów wybrać się w drogę za Jezusem, poddać się Jego wymaganiom czy też poświęcić się dla Niego, jeśli wpierw nie (roz)pozna w Nim swojego Zbawiciela.
Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: «Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi». Jan dał takie świadectwo: «Ujrzałem ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym».
Opowiadanie odsłania chwilę, w której król przestaje iść na czele ludu. Wiosna jest czasem wypraw wojennych, a Dawid zostaje w Jerozolimie. Zaczyna się od wygody, która nie stawia oporu pokusie. Dawid chodzi po dachu pałacu i patrzy z góry. Ten szczegół ma ciężar. Narracja jest oszczędna i chłodna. Tym wyraźniej widać, jak władza staje się narzędziem ukrycia. Król widzi, a potem coraz częściej „posyła”. Posyła po kobietę, posyła po męża, posyła list z rozkazem śmierci. Batszeba kąpie się, a narrator podkreśla czasowniki władzy: Dawid posłał po nią i wziął ją do siebie. Wzmianka o jej oczyszczeniu po nieczystości przypomina język Prawa i potwierdza, że poczęcie wiąże się z tą nocą. Potem przychodzi wiadomość o ciąży. W tle stoi Uriasz Chetyta, mąż Batszeby, cudzoziemiec wierny Izraelowi. Imię Uriasza (Uriyyāhû) niesie Imię Pana. Dawid sprowadza go z frontu, wypytuje o wojnę i odsyła do domu z podarunkiem z królewskiego stołu. Uriasz śpi jednak przy bramie pałacu wraz ze sługami. W dalszym ciągu opowiadania uzasadnia to pamięcią o Arce i o wojsku w polu. Jego postawa obnaża serce króla. Dawid upija Uriasza, a on nadal nie schodzi do domu. Król pisze list do Joaba z rozkazem ustawienia Uriasza w najcięższym miejscu bitwy i odstąpienia od niego. List niesie sam Uriasz. To obraz człowieka niosącego własny wyrok. Ginie Uriasz i giną także inni żołnierze. Zło rozlewa się poza prywatny grzech i dotyka wspólnoty. Tekst jeszcze nie pokazuje Natana, a już waży cisza Boga. Słowo Pana wróci i nazwie grzech po imieniu. Pomazaniec potrzebuje prawdy, aby wejść na drogę nawrócenia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.