Od pewnego czasu uczestniczę w spotkaniach ze św. Ojcem Pio, które odbywają się w zielonogórskiej parafii pw. św. Alberta. Za każdym razem są one dla mnie niesamowitym przeżyciem, które przynosi pokój serca i kieruje wzrok ku żywo obecnemu w Kościele Jezusowi. Spotkania odbywają się cyklicznie, tak jak prowadzone w tej samej parafii „lectio divina”. – Ci, których prowadzę – mówi ks. Krzysztof Hojzer – i ci, którzy Słowem Bożym żyją, doświadczają niesamowitych rzeczy, jak Jezus podpowiada, jak mówi i często krzyczy, ale żeby Go usłyszeć, trzeba się nauczyć modlić, a „lectio divina” jest tą szczególną formą modlitwy. Spotkanie z Jezusem w Jego słowie i na modlitwie to droga, która prowadzi do wewnętrznej przemiany i pomaga pełnić wolę Bożą na co dzień. Najbliższe spotkanie już w środę 26 października. Czy znajdę odrobinę czasu, by spotkać się z Jezusem?
Wielkimi krokami zbliżamy się do końca Roku Świętego Miłosierdzia. Przeżywaliśmy go w Kościele, z Kościołem, z papieżem Franciszkiem i we własnym sercu, bo ufność otwiera serce człowieka na dar miłosierdzia Bożego. Kościół chce przypomnieć światu, że Bóg jest miłosierny. Miłosierny Jezus ukazywał się nie tak dawno, bo w XX wieku, św. Siostrze Faustynie na terenie naszej Ojczyzny i polecił jej przekazać światu słowa modlitwy: „Jezu, ufam Tobie!”. Dzisiaj prosimy miłosiernego Boga szczególnie o dar wiary, bo wszystko zaczyna się od niej, a wiara jest łaską. W Roku Świętym Miłosierdzia spójrzmy zatem na ten dar, który wydaje się, że jest dziś nieco uszczuplony, dlatego wołamy do miłosiernego Boga: „Miej miłosierdzie dla nas i dla całego świata”.
Błyskawicznie rozprzestrzeniający się pożar w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku całkowicie strawił bezcenny, drewniany kościół rzymskokatolicki pw. św. Mikołaja z Bączala Dolnego. Pochodząca z 1667 roku świątynia była nie tylko perłą architektury drewnianej, ale przede wszystkim miejscem uświęconym modlitwą pokoleń. Ogień nie oszczędził niczego — przepadł ołtarz główny z wizerunkiem patrona, dwa ołtarze boczne, sprzęty liturgiczne oraz historyczne organy, starsze niż sam budynek.
Trzy osoby z parafii w Siedliskach koło Rzeszowa na pewno zginęły w wypadku polskiego autokaru na Węgrzech; los czwartej osoby nie został jeszcze ostatecznie potwierdzony - powiedział KAI proboszcz parafii pw. św. Józefa w Siedliskach ks. Krzysztof Kochanowicz. Jak podkreślił, wiadomość o tragedii była dla mieszkańców parafii szokiem, a rodziny ofiar potrzebują przede wszystkim modlitwy i wsparcia. Caritas Diecezji Rzeszowskiej zadeklarowała gotowość do pomocy poszkodowanym i ich bliskim.
„Z tego, co tak na 100 proc. wiadomo, to trzy osoby zginęły. Mówi się o czwartej, ale na razie nawet najbliżsi nie wiedzą, bo jeszcze nie wszystkie ofiary zostały zidentyfikowane” - powiedział KAI ks. Kochanowicz. Jak dodał, początkowo pojawiały się informacje o pięciu ofiarach z Siedlisk, jednak według jego wiedzy jedna z tych osób nie pochodziła z tej miejscowości.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.