W ramach parafialnego przeżywania Roku Miłosierdzia do kościoła pw. św. Antoniego w Toruniu wprowadzono relikwie bł. ks. Michała Sopoćki – spowiednika św. s. Faustyny Kowalskiej. Uroczystościom przewodniczył abp Edward Ozorowski, metropolita białostocki, naoczny świadek życia i świętości bł. ks. Sopoćki.
Na rozpoczęcie Eucharystii, która odbyła się 9 października, proboszcz parafii na Wrzosach ks. kan. Wojciech Miszewski wniósł procesyjnie relikwie bł. ks. Michała Sopoćki, a przedstawicielki Czcicieli Miłosierdzia Bożego – najstarszej wspólnoty w parafii – powitały abp. Ozorowskiego i podziękowały za przywiezienie relikwii kapłana, który dołączy do grona świętych czcicieli Miłosierdzia Bożego już obecnych w parafii.
W słowie Bożym abp Edward Ozorowski przypomniał, że na świecie dużo się zmieniło od momentu narodzin Jezusa, ale mimo to ludzie nadal popełniali błędy, których efektem były wojny i cierpienie. Pragnąc temu zaradzić, Jezus upomniał ludzkość, by wierzyła w Jego miłosierdzie. Słowa Jezusa przekazała światu prosta zakonnica, a wykonawcą Jego próśb stał się bł. ks. Michał Sopoćko. Na polecenie kapłana namalowano pierwszy obraz Jezusa Miłosiernego znajdujący się obecnie w Wilnie, to on poradził św. Faustynie spisywać w dzienniczku swoje wizje, on też przyczynił się do powstania Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego. – Ludzie nie rozumieli tego posłannictwa, ale on powtarzał, że ono odniesie zwycięstwo po jego śmierci – podkreślił abp Ozorowski. Boże Miłosierdzie to nie nakaz czy zniewolenie. To propozycja z zapewnieniem, że przylgnąwszy do Jezusa, człowiek będzie w stanie owocnie przejść przez największe trudności. – Miłości bowiem nie uczy się środkami przymusu, ale miłością – przypomniał kaznodzieja.
Dary ofiarne do ołtarza przynieśli parafialni wykonawcy zaleceń Bożego Miłosierdzia, czyli przedstawiciele Akcji Katolickiej i świetlicy „Antoninek” oraz dzieci z Rodzinnego Domu Dziecka Heleny i Krzysztofa Rzewuskich. Oprawę muzyczną uroczystości zapewnił chór parafialny. Zwieńczeniem uroczystości było uczczenie relikwii błogosławionego kapłana.
Relikwie św. Maksymiliana w kościele Franciszkanów
Był koniec lipca 1941 r. Podczas prac w żwirowisku położonym obok obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu zbiegł jeden z więźniów. Za jego desperacki czyn mieli zapłacić życiem wybrani współwięźniowie. Przed barakiem nr 11 ustawiono wynędzniałych mężczyzn, którym w obozie odebrano wszystko: ludzką godność, nadzieję, imiona i nazwiska, a teraz również prawo do życia. Żywe numery w brudnych pasiakach - tym właśnie kazano im się stać dla hitlerowskich oprawców. Przed więźniami ustawili się kaci w mundurach SS z Schutzhaftlagerführerem Karlem Fritzschem na czele. Ten sadysta lubujący się w wymyślaniu najokrutniejszych kar dla winnych nawet niewielkich przewinień, witał przywożonych do obozu więźniów słowami: „nie jesteście ludźmi, tylko kupą gnoju (...) Jeśli są w transporcie Żydzi to mają prawo żyć nie dłużej, niż dwa tygodnie, księża miesiąc, reszta trzy miesiące”. Teraz wyznaczał powoli i z namysłem kolejne skazane tym razem na śmierć głodową numery. Idąc wzdłuż szeregu więźniów wskazał kolejny numer - 5659, każąc mu wystąpić przed szereg. Posłuszny obozowemu regulaminowi żołnierz września sierżant WP Franciszek Gajowniczek posłusznie poddał się rozkazowi. Jednak perspektywa utraty życia spowodowała, iż dołączając do skazanych nie mógł powstrzymać łez, użalając się bardziej nad pozostawioną w domu żoną i dziećmi niż sobą. Wtedy stała się rzecz niezwykła. Oto przed szereg więźniów wychodzi kolejny numer i zatrzymując się przed hitlerowskim oprawcą prosi o możliwość zabrania głosu. Wściekły Fritzsch ryczy do swoich podwładnych - czego chce ta polska świnia. A numer 16670 spokojnie odpowiada - „jestem katolickim księdzem i chcę umrzeć za wyznaczonego wcześniej więźnia”. Taka niesubordynacja wytrąca Fritzscha z równowagi do tego stopnia, iż każe wstąpić do szeregu Franciszkowi Gajowniczkowi, przyjmując tym samym ofertę numeru 16670. W ten sposób polski franciszkanin z Niepokalanowa o. Maksymilian Maria Kolbe rozpoczął ostatni - najtrudniejszy etap swojej drogi do świętości, etap męczeństwa zakończony śmiercią 14 sierpnia 1941 r., po zastrzyku fenolu.
Do wersji od lat istniejącej w naszej przestrzeni internetowej Niezbędnika Katolika, która każdego miesiąca inspiruje do modlitwy miliony katolików, dołączamy wersję papierową. Poręczny modlitewnik jest dostępny wraz z naszym Tygodnikiem Katolickim "Niedziela". Dostępna jest również wersja PDF naszego Niezbędnika!
"Nie lękaj się" - to hasło Diecezjalnych Dni Młodzieży, które w najbliższą sobotę 13 czerwca odbędą się w Sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie. - Spotkanie jest otwarte, zapraszamy każdego kto chce dobrze spędzić sobotnie popołudnie - zaprasza ks. Paweł Grzesiak.
Hasło tegorocznych DDM to nawiązanie do ostatniego już z trzech kluczowych przesłań przekazanych przez papieża Franciszka młodzieży podczas Mszy św. wieńczącej ostatnie Światowe Dni Młodzieży w Lizbonie (poprzednie dwa brzmiały: "Jaśniej" i "Słuchaj").
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.