Reklama

Niedziela w Warszawie

Wniosek nie kosztuje

Jedynie nieco ponad 300 osób z 1500 tych, którzy złożyli wnioski o potwierdzenie statusu działacza dawnej opozycji antykomunistycznej, może korzystać ze świadczeń pieniężnych. Dlaczego?

Niedziela warszawska 20/2016, str. 5

[ TEMATY ]

działacz

UdsKiOR

Jan J. Kasprzyk:

Główny powód stanowi wysokie kryterium dochodowe przewidziane przez ustawę wprowadzającą wparcie finansowe dla działaczy opozycji. – Ustawa wprowadziła bardzo rygorystyczne kryterium, według którego można ubiegać się o taką pomoc – przyznaje Jan J. Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych. – Ustawodawca wykazał się ostrożnością, obawiając się, że zgłoszą się zastępy chętnych i budżet państwa tego nie wytrzyma. Teraz wiemy, że tak nie będzie.

Dwa etapy

Drugą przyczyną niewielkiej liczby korzystających jest fakt, że wnioski o pomoc złożyło stosunkowo niewiele osób. – W pracach nad ustawą zakładano, że zgłosi się ok. 10 tys. działaczy dawnej opozycji – zaznacza Jan J. Kasprzyk. – W tej chwili wniosków o potwierdzenie statusu działacza opozycji wpłynęło ponad 1500. To niewiele. Jednak dopóki działacze nie zgłoszą się do nas, nie możemy przyznać świadczeń. Wniosek każdy musi złożyć sam, nie mogą tego zrobić np. byli współpracownicy. Możemy tylko apelować – i robimy to – żeby te osoby zgłaszały się do nas.

Zgodnie z ustawą, osobom, które znajdują się w trudnej sytuacji materialnej, a mają przyznany status działacza lub osoby represjonowanej, można wypłacać 400 zł miesięcznie, jako dodatek do emerytury czy renty oraz jednorazowe wsparcie w sytuacjach, gdy jest potrzeba zakupu środków rehabilitacyjnych, itp.

Reklama

Procedura jest prosta, choć dwuetapowa. Oprócz wniosku o przyznanie wspomnianego statusu potrzebne jest zaświadczenie z IPN, który sprawdza, czy składający wniosek nie współpracował w żaden sposób z komunistycznymi organami bezpieczeństwa.

Pieniądze na nowelizację

Dotychczas wpłynęło ponad 1500 wniosków (miesięcznie po 100-150), ale tylko nieco ponad 300 spełniało wymagane kryterium dochodowe. – Najczęściej zgłaszają się działacze drugiego, trzeciego szeregu – tak zresztą o sobie mówią – którzy po 1989 r. z trudem odnaleźli się w rzeczywistości, nie piastowali żadnych stanowisk, żyją w trudnych warunkach finansowych – mówi Jan J. Kasprzyk. – Jak przyznają są zadowoleni ze świadczeń, jakie otrzymują. Problem jest kryterium, od którego to świadczenie można się ubiegać, przyjęte od wysokości najniższej emerytury, czyli 883 zł.

Nikt nie ma wątpliwości, że to obostrzenie trzeba zmienić. Nic dziwnego, że Senat rozpoczął prace nad nowelizacją ustawy, która ma zmienić kryteria, od których można starać się o wparcie finansowe. – Gorąco te zmiany wspieramy – mówi Jan J. Kasprzyk. – Pieniądze w budżecie są zabezpieczone – w tym roku jest to 50 mln zł, podczas, gdy w 1 kwartale tego roku wypłaciliśmy raptem 1,5 mln zł. Więcej, żeby być z zgodzie z prawem – nie mogliśmy.

Reklama

Działacz w sanatorium

Zdaniem UdsKiOR, kryterium dochodowe musi być podwyższone lub wręcz zniesione. Wtedy automatycznie osoba ze statusem działacza opozycji, otrzyma dożywotnio, tak jak kombatanci, świadczenie w wysokości 400 zł. Wprowadzenie nowelizacji to kwestia kilku miesięcy. UdsKiOR proponuje jednak także wprowadzenie zniżek na przejazdy komunikacją i pierwszeństwo w ubieganiu się o opiekę zdrowotną, czego poprzedni parlament nie uwzględnił. – Uważamy to za zasadne, bo przecież dotyczy to osób, które z uwagi na represje, więzienie, internowanie, doznały uszczerbku na zdrowiu, a dodatkowo wiek też już swoje zrobił – podkreśla Szef Urzędu.

Zupełną nowością jest finansowanie przez UdsKiOR wyjazdów sanatoryjnych dla działaczy opozycji. – W ramach NFZ często czekają na sanatoria bardzo długo, można to przyspieszyć poprzez wykupienie prywatnego sanatorium lub prywatnego pobytu w sanatorium państwowym. W oparciu o składane do nas wnioski, będziemy opłacać te pobyty – podkreśla Jan J. Kasprzyk. – Gorąco zachęcamy o składanie wniosków o wszystkie formy wsparcia, bo to... nic nie kosztuje.

* * *

W celu uzyskania uprawnień należy skontaktować się z Urzędem do Spraw i Osób Represjonowanych (Warszawa, ul. Wspólna 2/4). Punkt informacyjny – pokój N04 (wejście od ul. Żurawiej 3/5), w poniedziałek w godz. 8.15-18, a od wtorku do piątku – 8.15-16.15.

Informacji można również zasięgnąć dzwoniąc pod nr tel. 22-661-81-29, 22-661-87-06 lub pisząc na adres e-mail: info@udskior.gov.pl

2016-05-12 09:29

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Żeby nam się chciało… chcieć

2020-06-24 09:57

Niedziela Ogólnopolska 26/2020, str. 57

[ TEMATY ]

sport

działacz

felieton

Giorgio Pulcini/Fotolia.com

Prawda jest taka, że czasu nam nie brak, tylko go marnotrawimy.

Czasami mam wrażenie, że gdyby ktoś pokusił się o przygotowanie rankingu najczęściej wypowiadanych fraz, zdanie: „ale mi się nie chce!”, znalazłoby się na podium. Nie chce nam się wstawać, nie chce iść do pracy, odśnieżać samochodu, robić zakupów, gotować obiadu, czytać książek. Teoretycznie żyjemy w czasach określanych mianem epoki nieograniczonych możliwości, tylko jakoś brak nam wewnętrznego impulsu do działania. Po kwarantannie jest tylko gorzej. Być może teraz rozleniwiają nas trochę słońce, wysokie temperatury, które powodują senność, i przedwakacyjna, wypełniona oczekiwaniem na urlop atmosfera, ale wydaje mi się, że problem tkwi gdzieś głębiej, pod powierzchnią.

Internet to potęga. W sieci jest wszystko. Mając czas i łącze, w zasadzie możemy bez wychodzenia z domu nauczyć się, czego tylko zapragniemy. Wymówki w rodzaju: nie mogę nauczyć się angielskiego, bo nie mam pieniędzy, czasu na dojazdy, bo w mojej miejscowości nie ma szkoły, straciły rację bytu. Możesz nauczyć się wszystkiego, osiągnąć, co zechcesz, o ile znajdziesz czas i chęci.

Wiem, że kolejne zdanie wywoła w wielu wewnętrzny sprzeciw, ale prawda jest taka, że czasu nam nie brak, tylko go marnotrawimy. Przyjrzyjcie się uważnie – najlepiej z kartką i ołówkiem – swoim dniom, a jestem niemal pewna, że znajdziecie mnóstwo zmarnowanych minut, choćby na bezcelowe przeglądanie internetu.

O wiele trudniejszym zagadnieniem jest wzbudzenie chęci do działania. Ludzki mózg nie lubi wysiłku, jest zaprogramowany na oszczędzanie naszych sił życiowych, dlatego woli schematy, utarte ścieżki... lenistwo. Na każde wyzwanie automatycznie zaś reaguje protestem. Stąd teoria głosząca, że aby wyrobić w sobie jakiś nawyk, potrzeba 21-57 dni. Tak wiele czasu jest konieczne, by przełamać opór mechanizmów wpisanych w naszą naturę. Poza sytuacjami związanymi z chorobą, nad chęciami i ich brakiem można pracować, tak samo jak nad innymi nawykami czy muskulaturą ciała. Na początku jest ciężko, ale jeśli wytrwamy, z biegiem dni zaczyna być coraz łatwiej, aż wreszcie to, co niegdyś wydawało nam się przeszkodą nie do pokonania, zostaje daleko w tyle. Musimy tylko „zacząć od siebie wymagać, choćby inni od nas nie wymagali”.

Wymaganie od siebie nie jest jednak popularną postawą. Przeciwnie, obecnie mocno forsowany jest trend płynięcia z prądem, folgowania pragnieniom, podążania za emocjami. Nie zrozumcie mnie źle, słuchanie głosu swego serca jest bardzo ważne, ale poddawanie się nastrojom i chwilowym zachciankom wydaje mi się oznaką słabości charakteru. To właśnie konsekwencja i odpowiedzialność odróżniają dorosłego od dziecka. Przekładając to na teorię literatury – dzieci są romantykami, dorośli natomiast powinni być pozytywistami.

Wypracowanie dobrych nawyków to podstawa wysokojakościowego życia, w którym od chcenia i niechcenia zależy naprawdę niewiele. Musimy działać, walczyć, żeby nam się chciało chcieć. Co ważniejsze – pamiętajmy, że dzieci uczą się przez przykład. Jeśli pragniemy, by i im się coś w życiu chciało, by potrafiły odnajdować wewnętrzną motywację, nie możemy liczyć na łut szczęścia, lecz pomóc im to wypracować. Życie tu, na ziemi, mamy jedno. To nasz bezcenny prezent, który należy mądrze wykorzystać.

A tym, którzy by chcieli, ale zupełnie nie wiedzą, od czego zacząć, polecam piękną Modlitwę o zapał Czesława Miłosza:

Panie, czasami nic mi się nie chce
i mam wszystkiego dość.
Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie,
apatia, nuda lub „smutek tego świata”,
nie zostawiaj mnie samego.
[............................................]
Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy,
radość w służeniu Tobie i bliźnim.
Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu.
Niech budzi mnie anielskie wołanie:
„zaraz dzień, jeszcze jeden, zrób, co możesz”.

CZYTAJ DALEJ

Trzaskowski do Dudy: spotkanie to dobry pomysł, najodpowiedniejszy moment to czas po ogłoszeniu wyników przez PKW

2020-07-12 22:04

[ TEMATY ]

wybory

wybory 2020

PAP/Radek Pietruszka

Spotkanie to dobry pomysł, dziękuję; najodpowiedniejszym momentem wydaje się czas zaraz po ogłoszeniu wyników wyborów przez PKW - napisał kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski odpowiadając na zaproszenie go przez prezydenta Andrzeja Dudę na spotkanie w niedzielę na godz. 23.00.

Według sondażu exit poll Ipsos dla TVP, TVN i Polsat popierany przez PiS prezydent Andrzej Duda w drugiej turze wyborów prezydenckich uzyskał 50,4 proc. głosów, a kandydat KO Rafał Trzaskowski uzyskał 49,6 proc.

Po ogłoszeniu wyników sondażowych prezydent Duda podkreślał, że wszyscy czekają na oficjalne wyniki wyborów. "Ale chcę w tym momencie i z tego miejsca zaprosić dzisiaj jeszcze i na dziś do Pałacu Prezydenckiego pana Rafała Trzaskowskiego z jego małżonką na godzinę 23. Ja wiem, że późno, ale myślę, że nikt z nas nie będzie dzisiaj do późnych godzin spał" - oświadczył Duda.

"Chciałem zaprosić pana Rafała Trzaskowskiego, żebyśmy sobie podali rękę, i żeby ten uścisk dłoni zakończył tą kampanię" - powiedział prezydent.

Do propozycji spotkania Trzaskowski odniósł się na Twitterze. "Nasze wspólne spotkanie to dobry pomysł, Panie prezydencie @AndrzejDuda. Dziękuję" - napisał. "Najodpowiedniejszym momentem wydaje się czas zaraz po ogłoszeniu wyników wyborów przez PKW" - dodał Trzaskowski. (PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski

gb/ mok/

CZYTAJ DALEJ

Late Poll: Andrzej Duda powiększa swoją przewagę

2020-07-13 06:11

[ TEMATY ]

wybory

Andrzej Duda

wybory 2020

wybory prezydenckie

PAP/Leszek Szymański

Popierany przez PiS prezydent Andrzej Duda uzyskał w drugiej turze wyborów prezydenckich 51 proc. głosów, z kolei kandydat KO Rafał Trzaskowski uzyskał 49 proc. - wynika z sondażu late poll Ipsos z 90 proc. komisji dla TVP, TVN i Polsat.

Sondaż exit poll Ipsos opublikowany przez TVP, TVN i Polsat o godz. 21, tuż po zakończeniu ciszy wyborczej, wskazywał, że Andrzej Duda uzyskał 50,4 proc. głosów, a Rafał Trzaskowski uzyskał 49,6 proc. Oznaczało to 0,8 proc. przewagi Dudy nad Trzaskowskim.

Z kolei sondaż late poll Ipsos opublikowany ok. północy wskazał, że Andrzej Duda uzyskał 50,8 proc. głosów, a Rafał Trzaskowski 49,2 proc., co oznacza zwiększenie przewagi do 1,6 proc.

Natomiast zgodnie z sondażem late poll Ipsos z 90 proc. komisji przedstawionym ok. godz. 2 w nocy Andrzej Duda zdobył 51 proc. głosów, a Rafał Trzaskowski 49 proc., tym samym przewaga ubiegającego się o reelekcję prezydenta wzrosła do 2 proc. (PAP)

autor: Karol Kostrzewa

kos/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję