Reklama

Inteligentne ubranie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ubranie, które dostosowuje się do pogody i kontroluje stan organizmu noszącej je osoby, a potem analizuje pozyskane dane i robi z nich użytek – może niedługo taka „inteligentna odzież” będzie standardem, podobnie jak w ciągu kilku lat upowszechniły się telefony komórkowe i dostęp do Internetu. To jednak nie znaczy, że teraz nie możemy ubierać się inteligentnie. Na razie „sprytne” ubranie to takie, w którym wygląda się lepiej, niż na to pozwalają naturalne warunki.

Jeśli masz o kilka kilogramów za dużo, powinnaś wybierać ubrania, które maskują ten nadmiar. Przy szerokich biodrach dobrze wyglądają ołówkowe (a nie falbaniaste czy rozkloszowane) spódnice i sukienki. Jeśli natomiast zbyt obfita jest górna część sylwetki, pomogą gładkie bluzki z dekoltem w kształcie litery V i rozpinane sweterki albo żakiety. Wszelkie marszczenia, kontrafałdy, falbanki i inne elementy, które „rozszerzają” strój na boki, nie są wskazane dla osób, które chcą wyglądać szczuplej. Trzeba dążyć do wysmuklania sylwetki, czyli jej „wyciągania” w górę. Pomagają w tym wszelkie linie pionowe – długie naszyjniki, luźno wiszące apaszki, przedłużone żakiety i pionowe szwy. Pulchna kobieta nie powinna nosić obcisłych ubrań, które eksponują fałdki. Uwaga jednak na zbyt duże ubrania (także na modny obecnie oversize) – jeśli są za szerokie o więcej niż 6 cm, wygląda się w nich grubiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

A co jest dobre dla zbyt szczupłych? Chyba wyłącznie z myślą o takich kobietach powstały rozkloszowane i marszczone spódnice, kolorowe rajstopy i koronkowe bluzki, które ostatnio królują na wybiegach i w sklepach. Kilogramów optycznie „dodają” także jasne i neonowe kolory. Bardzo szczupłe panie miewają również małe biusty. Będą się dobrze czuły w bluzkach z aplikacjami albo nosząc duże naszyjniki i chusty.

Nie ma chyba kobiety, której nie dodają szyku wysokie obcasy. Szpilki to łatwy sposób na „podkręcenie” nawet skromnego stroju, np. dżinsów i prostego topu. Kobiety, które z różnych powodów nie mogą albo nie chcą chodzić w takich butach, myślą chyba czasem, że są skazane na trampki. A przecież istnieje „trzecia droga” – eleganckie buty na płaskiej podeszwie.

2016-05-11 08:32

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wszystko jest marnością wobec Boga, ale On jest jedynym sensem

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 9, 7-9. <- KLIKNIJ

Czwartek, 24 września. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Bp Muskus: szkoła ma młodemu człowiekowi pomóc odkryć, kim jest

2026-09-24 16:54

[ TEMATY ]

uczniowie

szkoły katolickie

bp Damian Muskus OFM

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Bp Damian Muskus

Bp Damian Muskus

- Szkoła nie istnieje tylko po to, żeby nauczyć czegoś młodego człowieka. Nie istnieje tylko po to, żeby nauczyć ucznia jak co zrobić. Ma mu także pomóc odkryć kim jest i jak powinien przeżyć swoje życie - mówił bp Damian Muskus OFM, który w parafii św. Barbary przewodniczył Mszy św. z okazji Jubileusz 35-lecia Zespołu Szkół Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców w Libiążu.

Na początku Mszy św. biskupów Jana Zająca i Damiana Muskusa, kapłanów, społeczność Zespołu Szkół KSW z dyrekcją, nauczycielami i uczniami powitał proboszcz parafii św. Barbary w Libiążu ks. Stanisław Makowski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję