Niektórzy uważają, że aby dobrze wejść (druga wersja: dobrze przeżyć!) w Wielki Post potrzebny jest karnawał. Druga wersja to oczywiście przesada, ale coś w tym jest. W Wielki Post nie jest łatwo wejść, zwłaszcza dziś, gdy żyjemy szybko i intensywnie, i potrzebny jest nam czas na przyzwyczajenie się do tygodni wyrzeczeń i pracy nad sobą. Takim czasem jest – może być – właśnie karnawał, czas kojarzony przede wszystkim z radością, zabawami i tańcami, które w okresie Wielkiego Postu będą surowo zakazane.
Ale częsta jest też opinia, że przejście z karnawału w Wielki Post jest za dużym szokiem. Okres ten w żaden szczególny sposób nie zwiastuje nadchodzącego okresu Wielkiego Postu. I warto – inaczej – przygotować się do… przygotowania do Wielkanocy, którym jest przecież Wielki Post… Może przygotowaniem być nasze własne, osobiste przedpoście, które zniknęło z kalendarza liturgicznego wraz reformą liturgiczną Soboru Watykańskiego II. Jednak dawne przedpoście, obejmujące trzy długie niedziele poprzedzające Środę Popielcową, dziś wydaje się anachronizmem, a przynajmniej przesadą. Bo gdyby odliczyć trzy niedziele, niewiele z karnawału, szczególnie w takim roku jak obecny, by zostało. A pewnie wszyscy lubimy karnawał.
Znany dziennikarz i publicysta Szymon Hołownia komentując jeden z uczynków miłosierdzia: chorych odwiedzać, napisał: „Chrystus nie niósł ludziom krzyża, On dał się do niego przybić. On nie dał ludziom Księgi, oni sami spisali ją, by nie uronić z Jego nauk ani jednego słowa. Gdy szedł do ludzi, miał w ręku albo chleb, albo ręcznik i wodę (raz miał jeszcze bicz do wypędzania handlarzy). Chrześcijaństwo ręcznika i wody – tylko ono może dziś uratować Europę, pogubioną między swoimi lękami a starą dumą. (...) Ktoś, kto bierze gąbkę i mydli chorego, rzadko kiedy jest później w stanie bić, wyzywać, pomstować. Bycie służącym, choć przez chwilę – wycisza”.
Piątek, 4 września. Dzień Powszedni albo wspomnienie błogosławionych dziewic i męczennic Marii Kanuty (Józefy Chrobot) i Towarzyszek albo wspomnienie błogosławionych dziewic i męczennic Marii Stelli i Towarzyszek.
- Prawdziwa doskonałość nie polega na nienagannym zdrowiu ciała, lecz na doskonałej miłości” - mówił katowicki biskup pomocniczy Marek Szkudło podczas Mszy św. w Kościele Matki Bożej Różańcowej w Lourdes. Eucharystię sprawowano w ramach VI Archidiecezjalnej pielgrzymki chorych, niepełnosprawnych i ich rodzin. W pielgrzymce pod hasłem „Bądź pozdrowiona, pełna łaski” uczestniczy blisko 190 osób, w tym 27 osób z niepełnosprawnością ruchową.
W cieniu skały Massabielskiej zgromadzili się chorzy, osoby z niepełnosprawnościami, ich rodziny i opiekunowie, wolontariusze, lekarze, pielęgniarki, siostry zakonne i kapłani. Przybyli do Lourdes, by modlić się o uzdrowienie, siłę i nadzieję oraz zawierzyć Maryi swoje cierpienie i codzienne życie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.