Reklama

Niedziela Wrocławska

Znaki czasu?

Pastor Gottfried Martens jest gospodarzem parafii Trójcy Świętej w Berlinie. Zdaniem bp. Andrzeja Siemieniewskiego ten staroluterański Kościół niemiecki może stać się znakiem czasu i zwiastować historyczne zmiany

Niedziela wrocławska 46/2015, str. 4

[ TEMATY ]

chrzest

muzułmanie

www.fronda.pl

Bp Andrzej Siemieniewski wraz z dwoma animatorami z wrocławskich wspólnot ewangelizacyjnych oraz mieszkającym we Wrocławiu Syryjczykiem odwiedzili 25 października parafię pastora Martensa. – O godz. 10.00 rozpoczęło się nabożeństwo pokutne, obserwowaliśmy je z balkonu świątyni – opowiada bp Siemieniewski. – Większość uczestniczących w nim osób nie wyglądała na Niemców. Później okazało się, że nasza intuicja była słuszna – biorący udział w modlitwie to głównie Irańczycy i Afgańczycy.

Co ciekawe, nabożeństwo miało przebieg konserwatywny i liturgiczny, pastor używał starych ksiąg reformacyjnych, odczytał fragment Słowa Bożego o przebaczeniu grzechów. Z tekstów modlitw można było wywnioskować, że ponad setka muzułmanów przygotowuje się do przyjęcia chrztu.

Po zakończeniu nabożeństwa i kilkuminutowej przerwie do kościoła przybyło znacznie więcej osób i rozpoczęła się liturgia, która trwała... ponad 3 godziny! Wówczas odbył się chrzest – przyjęło go kilkunastu młodych mężczyzn, dwie kobiety oraz dwoje dzieci. Pastor Martens za każdym razem wypowiadał formułę liturgiczną z wielką radością, widać było, że cieszy się z faktu, że do wspólnoty dołączają kolejni chrześcijanie. Rocznie przybywa ich ponad stu.

Reklama

Przygotowanie muzułmanów do przyjęcia chrztu trwa 3 miesiące. – Jeśli komuś wydaje się, że to za mało, pastor Martens uspokaja, że to tylko wstęp do chrześcijaństwa, bo przecież chrzest jest bramą, cała reszta rozwoju odbywa się już w parafii, w której zostaje ok. 90% ochrzczonych muzułmanów – wyjaśnia bp Siemieniewski.

Konsekwencje, jakie mogą spotkać muzułmanów za zmianę religii, zależą od kraju, w jakim żyją. Jeśli obowiązuje w nim prawo szariatu, podlegają karze śmierci. W innych wypadkach mogą trafić do więzienia lub spotkać się z ostracyzmem i społecznym wykluczeniem.

W 2016 r. liczba muzułmanów w Niemczech ma przekroczyć 6 mln. Czy wspólnot takich jak w Berlinie jest więcej? – Znajdują się w kilku miastach, jednak trzeba powiedzieć, że chrześcijanie wydają się niezainteresowani głoszeniem Dobrej Nowiny i nie jest to tylko problem Kościoła niemieckiego, wystarczyłoby spytać katolików w Polsce o ich chęć ewangelizacji.

Reklama

Duszpasterstwa będą powstawały w zależności od tego, jaką postawę przyjmiemy my, chrześcijanie: czy poczujemy się wezwani do kształtowania historii czy pozostaniemy w fotelach i będziemy tylko obserwować i krytykować rzeczywistość. Pan Jezus powiedział: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody […]” – posłuchamy Ewangelii czy tego, co mówi świat?

2015-11-10 12:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Emiraty Arabskie: sułtan chce zwrotu katedry w Kordobie muzułmanom

2020-07-21 13:25

[ TEMATY ]

Hiszpania

muzułmanie

Ian Pitchford/pl.wikipedia.org

Przywódca emiratu Szardża, jednego z siedmiu tworzących Zjednoczone Emiraty Arabskie, Sultan III ibn Muhammad al-Kasimi domaga się zwrócenia muzułmanom wielkiego meczetu w hiszpańskiej Kordobie, w którym od XII wieku mieści się katolicka katedra. Według emira był to „dar, który nie należy do tych, którzy na to nie zasługują”.

Budowla w Kordobie sięga swymi początkami połowy VI wieku, gdy powstała tam wizygocka bazylika św. Wincentego. Po najeździe Arabów na ziemie dzisiejszej Hiszpanii i Portugalii w VIII wieku zdobywcy pod wodzą Abderrahmana I w latach 786-88 gruntownie przebudowali świątynię chrześcijańską na meczet, który szybko stał się wizytówką arabskiego panowania na tym obszarze. Następni władcy jeszcze bardziej rozbudowywali to miejsce, a ostatnie powiększenie obiektu nastąpiło za panowania Almanzora pod koniec X wieku.

W pierwszej połowie XII wieku meczet ponownie stał się świątynią katolicką, rekonsekrowaną w 1236 r. Wtedy też ostatecznie potwierdzono prawa Kościoła do tego miejsca. W kolejnych wiekach trwała rozbudowa katedry i dobudowywanie nowych pomieszczeń, m.in. Kaplicy Królewskiej, dużej nawy gotyckiej, transeptu i dziedzińca. W 1882 r. obiekt ogłoszono Narodowym Pomnikiem Historyczno-Artystycznym, który w 1984 r. trafił na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Od lat 90. XX wieku muzułmanie, zarówno indywidualni, jak i rządy niektórych państw wysuwają roszczenia do dawnej świątyni islamskiej, chcąc ją albo odzyskać w całości, albo przynajmniej dzielić wspólnie z chrześcijanami. Kościół stanowczo odrzuca tego rodzaju żądania, przypominając nie tylko swe wielowiekowe prawa do tego zespołu zabytkowego, ale także fakt, że meczet powstał na gruzach świątyni chrześcijańskiej, zniszczonej przez muzułmanów.

Choć od niemal ośmiu stuleci jest katedrą, świątynia nadal nosi po hiszpańsku nazwę La Mezquita - meczet.

CZYTAJ DALEJ

Piotr Zalewski: Spowiedź mnie uratowała

2020-08-07 09:37

[ TEMATY ]

spowiedź

Wyrwani z niewoli

youtube.com/MaskacjuszTV

- Przez moje złe wybory szukałem miłości i szczęścia na oślep. Moje serce było poranione i pragnąłem byle czego, co sprawi, że ta rana zostanie w jakiś sposób uleczona, tylko nic tam nie pasowało. Nie pasowały tam pornografia, adrenalina, narkotyki, używki – mówi Piotr Zalewski z grupy ewangelizacyjnej „Wyrwani Z Niewoli”, w swoim świadectwie na kanale Maskacjusz TV.

Jak zwierza się dalej:

- Jeden dzień okazał się przełomowy w moim życiu. Dzień, który był taką pieczęcią, nawrotem na właściwe tory, o czym tamtego dnia nie wiedziałem, bo wtedy było ze mną bardzo źle. Była to kulminacja wszelkiego zła w moim życiu, pustki, bezradności.

Tamtego dnia zdecydowałem się pójść do spowiedzi. To był krok trochę w ciemno, bo nie znałem żadnych księży, żadnych ludzi Kościoła. Tamtego dnia trafiłem do kratek konfesjonału i pierwszy raz w życiu wyznałem swoje grzechy, prawdziwie, szczerze, bez udawania, bez ściemniania. Przyznałem, że jestem uzależniony od narkotyków, że siedzę w bagnie innych grzechów, że jestem złodziejem, i wiele innych rzeczy, których się wstydziłem. Przyznałem się, że cierpię, pierwszy raz. Odważyłem się. Do tamtej pory każdemu mówiłem: „ja nie cierpię, jestem silny, jestem samowystarczalny, jestem mocny”. Wtedy przyznałem, że to wszystko kłamstwa.

Pod koniec spowiedzi bardzo dobitnie usłyszałem od księdza jedno zdanie. Powiedział kilka wcześniej, ale to ostatnie było najbardziej uderzające. Powiedział: „I ja odpuszczam tobie grzechy. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” i zapukał w kraty konfesjonału.

Czułem, jakby pod wpływem tych słów i tego zdania, tego znaku krzyża, Ktoś coś ze mnie zdjął, taki ogromny ciężar. Objawem tego były łzy, poczucie oczyszczenia. Poczucie tego, że teraz jestem pierwszy raz sobą. Ten płaczący, ale wolny. Pierwszy raz wolny od masek.

Wtedy pierwszy raz pokazała się moja twarz, twarz słabej osoby. To był dzień przełomu, dzień, w którym zacząłem odkrywać swoją wartość. Wszedłem w proces odkrywania swojej wartości, która jest w Bogu. Chwyciłem się tego bardzo mocno i zacząłem zgłębiać i praktykować wiarę, przyjmować sakramenty, walczyć ze swoimi słabościami, często się spowiadać. I tak trwa to do dziś. Ponad 12 lat. Spowiedź św. uratowała moje życie.

__________________________________________

Piotr Zalewski – profilaktyk grupy ewangelizacyjnej „Wyrwani z niewoli”

CZYTAJ DALEJ

Kolejny dzień pielgrzymki

W sobotę 8 sierpnia odbywa się kolejny etap Diecezjalnej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. Pątnicy wyruszyli z trzech głównych ośrodków: z Gorzowa, Zielonej Góry i Głogowa.

Pielgrzymi z Gorzowa pod wodzą ks. Krzysztofa Kolanowskiego pielgrzymują do Bledzewa. To pierwszy rok, gdy pielgrzymką z Gorzowa kieruje ks. Kolanowski. W ramach pielgrzymki gorzowskiej każdego roku idzie także grupa z Kostrzyna, która dzisiaj pielgrzymuje do Słońska. Do pielgrzymów gorzowskich dołączyła także grupa z Katolickiego Centrum Studenckiego ze Słubic pod kierunkiem ks. Rafała Mocnego.

Zobacz zdjęcia: Piesza Pielgrzymka Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej

Pielgrzymi z Zielonej Góry po porannej Mszy św. w konkatedrze zielonogórskiej wyszli na pątniczy szlak do Otynia.

Grupy głogowskie po porannej Mszy św. w kościele pw. Bożego Ciała wyruszyły w pielgrzymce do Grodowca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję