Reklama

Święci i błogosławieni

Św. Bartłomiej zapatrzony w Niebo

Kult świętego Apostoła, który uwierzył w Jezusa i poszedł za Nim wraz ze swoim bratem Filipem, jest rozpowszechniony w wielu krajach. Św. Bartłomiej jest także patronem kościoła w Czaplach Wielkich. Jednak we wcześniejszych wiekach pierwotny kościół w tej miejscowości był poświęcony Bożemu Ciału. Św. Bartłomiej został patronem świątyni dopiero w XVI wieku

Niedziela kielecka 36/2015, str. 4-5

[ TEMATY ]

św. Bartłomiej Apostoł

święci

TER

Męczeństwo św. Bartłomieja

Według zapisków historycznych, ok. 1345 r. w Czaplach stał drewniany, kryty gontem kościółek pw. Bożego Ciała. Kościół nie przetrwał do naszych czasów, miał spłonąć po jednym z wieczornych nabożeństw od pozostawionej palącej się świecy. Nie wiadomo dokładnie, kiedy drewniana świątynia spłonęła. Ks. Wiśniewski w swoim dziele opisującym kościoły diecezji kieleckiej notuje: „W 1440 r. stał w Czaplach Wielkich kościół drewniany ku czci Bożego Ciała Wzniesiony” – w tym czasie dziedzicami wsi byli Jakub Trepka herbu Topór i Mikołaj Borziowski herbu Madrostki.

Świątynia na wzgórzu

Nowa, murowana świątynia została wybudowana w 1523 r., o czym informuje kamienna płyta wmurowana w południową część kościelnych murów. Architekt budujący świątynię starał się jej nadać styl romański, wzorując się – jak pisze ks. Wiśniewski – na kościele w pobliskich Wysocicach. Podobnie jak tam, tak i w Czaplach Wielkich znajduje się charakterystyczna kwadratowa kościelna wieża (z 1868 r.) posiadająca romańskie okna, która w górnych kondygnacjach przechodzi w ośmiokąt. Do kościoła w 1884 r. dobudowano kruchtę. Wizytujący parafię ks. Wiśniewski pisze, że: „Dach gontem pokryty. Na nim znajduje się wieżyczka z sygnaturką, poświęconą w 1875 r. przez biskupa Kulińskiego”. Obecnie świątynia pokryta jest blachą.

Kościelne krypty

W podziemiach kościoła znajdują się trzy groby. W jednym z nich pod starą zakrystią został pochowany w 1682 r. proboszcz ks. Ignacy Zieleniecki. Drugi grób znajduje się przy wejściu głównym od strony południowej, a trzeci od strony północnej. W grobowcu od strony północnej pochowana została Zofia z Badenich-Popiel – która własnym kosztem wyremontowała chylący się ku upadkowi kościół, wystawiła również drewnianą plebanię, a także murem otoczyła przykościelny cmentarz.

Reklama

Kościół św. Bartłomieja

Obecnie patronem kościoła w Czaplach Wielkich jest św. Bartłomiej, uczeń Jezusa i męczennik. Jego wizerunek znajduje się w ołtarzu głównym. Artysta przedstawia św. Bartłomieja ze związanymi z tyłu rękami, które przytrzymują dwaj oprawcy, a trzeci nożem odcina skórę z piersi apostoła. Głowa świętego jest przekrzywiona, skierowana ku górze, tam też kieruje swój wzrok. Nie patrzy na to, co dzieje się wokół niego, nie zwraca uwagi na zadawany mu ból, patrzy w niebo, nie bacząc na swoich oprawców. Twarze dwóch z nich wyrażają zdziwienie i zakłopotanie. Święty nie wyrywa się, nie prosi o litość, nie krzyczy z bólu, tylko spokojnie poddaje się torturom. To musi ich przerażać. Według tradycji, tuż przed śmiercią na krzyżu św. Bartłomiej został odarty ze skóry, a następnie oprawcy odcięli mu głowę. Dlatego święty w ikonografii przedstawiany jest jako starszy mężczyzna z brodą trzymający w swoich rękach nóż i skórę. Artysta, który malował obraz dla świątyni w Czaplach Wielkich, przedstawił męczeńską śmierć apostoła, a nie tylko jego postać. Jednak i tutaj musimy oddać głos ks. Wiśniewskiemu. Obraz wraz z ołtarzem głównym czeka na renowację, więc trudno się dziwić, że nie zauważymy tego, co on naprawdę skrywa. Odwiedzający kościół blisko sto lat temu ks. Wiśniewski opisując malowidło, dodaje, że na obrazie: „W dali widać wojsko uzbrojone w lance, przypatrujące się męczeństwu”. Dzisiaj już „wojska uzbrojonego w lance” nie można rozróżnić, to sygnał, że ołtarz czeka na odnowienie, wzorem dwóch bocznych, którym nie tak dawno przywrócony został poprzedni blask. Obraz męczeństwa św. Bartłomieja namalował w 1865 r. Wojciech Eliasz.

Kościół bogaty w pamiątki

Niepozorny z zewnątrz kościół kryje w swoim wnętrzu prawdziwe dzieła sztuki, nic więc dziwnego, że kościół w Czaplach odwiedzają nie tylko pielgrzymi i turyści, ale także studenci Akademii Sztuk Pięknych z Krakowa. Do najpiękniejszych należy pomnik Dembińskich znajdujący się po północnej stronie kościoła. Jego wyglądem zachwycał się ks. Wiśniewski, który pomnik Dembińskich, ozdobiony bogatą armaturą z gipsu, tak opisał: „Nad tablicą jakby dobywające się płomienie, nad którymi Anioł z trąbą w prawej ręce, lewą wskazujący ku górze, zdaje się przypominać Sąd Boży. Pod spodem tablicy trupia głowa, a pod nią herb Dembińskich”. Zabytkiem jest boczny ołtarz od strony północnej, który kryje kolejny obraz Wojciecha Eliasza, przedstawiający Matkę Bolesną. Krakowski malarz wykonał obraz w 1878 r. Postać Matki Bożej pokryta jest posrebrzaną sukienką. Po przeciwnej stronie znajduje się ołtarz św. Józefa z Dzieciątkiem, a na ścianie południowej przy bocznym wejściu do kościoła ołtarz św. Jana Nepomucena.

Święty patron

– Bardzo uroczyście obchodzimy odpust ku czci naszego świętego patrona – mówi ks. Jacek Wójcicki, nigdy nie przenosimy odpustu na niedzielę – dodaje. Tak też było w tym roku. Odpust św. Bartłomieja wypadł w poniedziałek 24 sierpnia. Uroczystej sumie przewodniczył ks. prał. Henryk Jagodziński pracujący w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej, homilię wygłosił ks. kan. Zbigniew Luty z parafii w Wolbromiu. We Mszy św. uczestniczyli także pochodzący z parafii Czaple Wielkie ojcowie karmelici – o. Adam Rusek świętujący 40. rocznicę święceń i o. Włodzimierz Durbas – który obchodził 30. rocznicę święceń. Byli obecni goście spoza parafii, a także przedstawiciele władz lokalnych. – Naszą chlubą są relikwie św. Bartłomieja – mówi Ksiądz Proboszcz, pokazując zabytkowy relikwiarz. Nie wiadomo, kto je podarował parafii. – Najprawdopodobniej darczyńcą był abp Chościak-Popiel, który pochodził z tych terenów – dodaje. Jest wielce prawdopodobne, że właśnie arcybiskup podarował parafii również relikwiarz z małą cząstką Drzewa Krzyża Świętego, zachował się odpowiedni dokument z przekazania relikwii. Kościół w Czaplach od lat jest remontowany, upiększany i odnawiany. Pomagają wszyscy: parafianie, wojewódzki konserwator zabytków i władze gminne, z którymi – jak mówi Ksiądz Proboszcz – współpraca jest wzorowa. – Ciekawostką jest fakt, że w parafii mamy dużo Bartków, to imię jest u nas popularne – dodaje. Jak widać święty męczennik dla wielu osób jest wzorem do naśladowania.

Reklama

* * *

Fragment Litanii do św. Bartłomieja

Święty Bartłomieju, wzorze gorliwości apostolskiej,
Święty Bartłomieju, głosicielu Dobrej Nowiny,
Święty Bartłomieju, Apostole różnych ludów,
Święty Bartłomieju, kolumno Kościoła świętego,
Święty Bartłomieju, prześladowany dla Ewangelii,
Święty Bartłomieju, męczenniku za wiarę Chrystusową,
Święty Bartłomieju, krzyżowany na wzór Chrystusa,
Święty Bartłomieju, wierny Chrystusowi aż do śmierci.

2015-09-03 11:16

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Bartłomiej z kościoła w Chęcinach

Niedziela kielecka 24/2017, str. 4-5

[ TEMATY ]

św. Bartłomiej Apostoł

WD

Piękny obraz Patrona znajduje się w ołtarzu głównym

W królewskim mieście Chęciny istnieją trzy kościoły, ale tylko jedna parafia – pw. św. Bartłomieja z piękną, zabytkową świątynią u podnóża Góry Zamkowej

Powstanie samego miasta wiązało się z wybudowaniem zamku obronnego na przełomie XIII/XIV wieku. Prawa miejskie nadane zostały Chęcinom prawdopodobnie za panowania Władysława Łokietka (przed 1325 r.). Średniowieczna historia miasta jest ściśle związana z panowaniem zarówno Łokietka, jak i Kazimierza Wielkiego. Kiedyś Chęciny słynęły z wydobycia cennych kruszców srebra, miedzi ołowiu, a kolejni władcy potwierdzali przywileje nadane miasteczku, które korzystało przez wieki z prosperity, rozwijając się gospodarczo i kulturalnie. Swój pełny rozkwit osiągnęły w XVII wieku. Potem miasteczko zaczęło się chylić ku upadkowi. Parafia istniała tutaj już w XIII wieku, poszerzając swoje dobra o kościół Franciszkanów i ok. 1500 roku – o Starochęciny.

Renesansowa kaplica Trzech Króli i inne skarby

Kościół ufundował w I poł. XIV wieku. (ok. 1315 r.), Władysław Łokietek, budowę dokończył Kazimierz Wielki (ok. 1350 r.). W okresie reformacji przejęli go innowiercy, ponownie konsekrowano go po zwróceniu katolikom w 1603 r. W pierwszej poł. XVII wieku świątynię powiększono, a w latach 1830-1840 znacznie rozbudowano. Trójnawowa świątynia, z prezbiterium zamkniętym wielobocznie zachowała w niektórych elementach rys gotycki. W głównym wczesnobarokowym ołtarzu zobaczymy obraz św. Bartłomieja i św. Anny (na zasuwie). W kościele znajduje się pięć bocznych ołtarzy: św. Antoniego, św. Rocha, św. Barbary, Matki Bożej, kaplica św. Mikołaja i Bożego Miłosierdzia. Unikatowa na skalę Polski jest renesansowa kaplica Trzech Króli, ufundowana przez Kaspra Fodygę – Włocha związanego z Chęcinami. Był on wójtem, a zarazem mecenasem Chęcin. Ufundowana kaplica powstała z przeznaczeniem na grobowiec rodzinny Fodygów. To jedyne takie mauzoleum z fundacji mieszczanina w Polsce.

Apostoł i męczennik

Nie wiadomo, dlaczego św. Bartłomiej został wybrany na patrona kościoła w Chęcinach. W Polsce był kiedyś bardzo popularnym świętym, wybudowano na jego cześć około 150 kościołów. W diecezji dedykowane są mu również świątynie w Szczekocinach, w Chotlu Czerwonym, Stradowie i Czaplach Wielkich. O świętym niewiele wiadomo. Był jednym z dwunastu Apostołów, których wybrał sobie Jezus spośród kilkudziesięciu uczniów. W apokryfie opisującym „Mękę Bartłomieja Apostoła” odnotowano, że głosił Ewangelię w Armenii. Tam miał nawet nawrócić brata królewskiego – Polimniusza. Na rozkaz króla Armenii, Astiagesa, został pojmany w mieście Albanopolis, ukrzyżowany, a w końcu ścięty. Od św. Izydora, zm. W 636 r., biskupa Sewilli, rozpowszechnił się przekaz, że św. Bartłomiej został odarty ze skóry. Stąd jest uznany za patrona rzeźników, garbarzy i introligatorów. Jako przypuszczalną datę śmierci apostoła podaje się rok 70.

Proboszcz ks. Jan Kukowski przyznaje, że nie ma szczególnych tradycji związanych z odpustem parafialnym 24 sierpnia, a kult św. Bartłomieja nie istnieje w parafii. Ale regionaliści wspominają, że dawniej był to znaczący w okolicy odpust, popularny wśród kielczan i przybywały na niego różne pielgrzymki. Materialnym odniesieniem do Patrona jest pokaźnych rozmiarów obraz, na którym święty przedstawiony jest z atrybutami: skórą i nożem w dłoni. Obok stoi również jego rzeźba. Postać Patrona znajdowała się również kiedyś na zabytkowej monstrancji, która jednak nie zachowała się do dziś.

Rycerze Kolumba i inne wspólnoty

Parafialne duszpasterstwo tworzą wspólnoty: grupa Apostolatu Maryjnego, Krąg Biblijny, który spotyka się regularnie na rozważaniu słowa Bożego, jest także Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży.

Kościół św. Bartłomieja gości kilka razy w roku artystów i uczestników koncertów: kolęd i pastorałek organizowanego przez Zespół Szkół Ogólnokształcących oraz pieśni wielkopostnych. Ostatnio w maju prezentowali się tutaj soliści i zespoły z repertuarem pieśni maryjnych. Przy parafii działają dwa chóry – „Oremus” i chór parafialny dorosłych oraz dwie schole dziecięco-młodzieżowe zaangażowane w oprawę liturgii podczas niedzielnej Mszy św. Widoczna jest służba liturgiczna ołtarza. W życie parafii zaangażowane są zastępy druhów strażaków. Prężnie rozwija się wspólnota Rycerzy Kolumba, powołana przez ks. Kukowskiego, skupiająca dwudziestu jeden mężczyzn. Włączają się oni w pomoc charytatywną, wspierając potrzebujące rodziny. W okresie świątecznym przekazali im 30 paczek. W parafii są rodziny dobrze sytuowane, ale są także osoby uboższe, wymagające pomocy. Dzięki współpracy parafii z MOPR i Kieleckim Bankiem Żywności niezbędne artykuły żywnościowe trafiają do ośmiuset rodzin. Ośmioro dzieci skorzysta z kolonii organizowanych przez Caritas. Na Rycerzy Kolumba można liczyć w różnych pracach przy kościele, pomagają przy uporządkowaniu i przygotowaniu ogrodu przy plebanii, który powstaje według zamysłu Proboszcza i będzie służył jako miejsce integracyjne dla wspólnot parafialnych. Powstanie miejsce na altanę, nasadzone zostaną krzewy. Rycerze pracują również przy budowie kamiennego ogrodzenia nowego parkingu parafialnego. Na ukończeniu są prace na cmentarzu. Przy okazji na nowym grobowcu dla kapłanów powstał nowy ołtarz polowy.

Renesans Chęcin

Chęciny są specyficzną parafią. Obecnie liczy ona 6300 mieszkańców. Wspólnota parafialna rozrasta się, sprowadzają się tutaj rodziny z Kielc i na ogół chętnie włączają się w życie wspólnoty. W tym roku siedemdziesięcioro dzieci przystąpiło do Pierwszej Komunii, a pięćdziesięcioro młodych przyjęło bierzmowanie. To miasteczko z trzema kościołami: świątynią św. Magdaleny przy klasztorze Sióstr Bernardynek, kościołem należącym do klasztoru Ojców Franciszkanów i św. Bartłomieja. Na terenie parafii są również dwie kaplice: w Szewcach i Mostach i kaplica szpitalna na Czerwonej Górze. Ważnym wydarzeniem religijnym integrującym mieszkańców miasteczka jest Droga Krzyżowa na Zamek przez Chęciny czy procesja Bożego Ciała, scalająca dwie wspólnoty, wiodąca z kościoła św. Bartłomieja przez miasto (zatrzymuje się przy kościele Sióstr Bernardynek), do kościoła Franciszkanów.

Proboszcz stara się rozwijać kult Bożego Miłosierdzia. Służy temu kaplica Jezusa Miłosiernego, zaaranżowana w kościele w miejscu, gdzie znajduje się obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa. Dołączyły do niego wizerunki Jezusa Miłosiernego, św. Jana Pawła i św. Siostry Faustyny. Do kościoła sprowadzono również ich relikwie. W każdy piątek w kościele odbywa się nabożeństwo z Koronką, w czwartki mieszkańcy modlą się Nowenną do św. Jana Pawła II, a w środę – Nowenną do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Od maja do października trwają nabożeństwa fatimskie, w których uczestniczy nawet kilkaset osób. Pomocą w formacji parafian, zwłaszcza rodzin, jest periodyk parafialny „Chęcińska Wspólnota”, wydawany przez Proboszcza.

Zrewitalizowane Chęciny ze swym wyjątkowym klimatem cieszą się coraz większą popularnością wśród turystów, którzy ściągają do miasteczka na różne imprezy z całej Polski, podziwiają jego zabytki z zamkiem w roli głównej, ale i obiekty sakralne. Odrestaurowany kościół św. Bartłomieja odwiedzają chętnie, zachwycając się bogatą historią i skarbami, jakie kryje jego wnętrze.

CZYTAJ DALEJ

Święci Andrzej Świerad i Benedykt

[ TEMATY ]

święty

pl.wikipedia.org

Wśród świętych, których w lipcu przypomina Kościół, są dwaj przyjaciele – święci pustelnicy Andrzej Świerad i Benedykt. Ich wspomnienie przypada 13 lipca. Choć żyli w czasach, kiedy na ziemiach polskich chrześcijaństwo dopiero się kształtowało i byli jednymi z pierwszych Polaków wyniesionych do chwały ołtarzy (1083 r.), ich życie może stanowić dla nas, żyjących na początku trzeciego tysiąclecia, drogowskaz na drodze do świętości. Swoje życie związali z benedyktynami.

Św. Andrzej Świerad urodził się w rodzinie rolniczej najprawdopodobniej w Małopolsce. Wzrastał w środowisku od dawna chrześcijańskim. Przez wiele lat żył w pustelni pod skałą w Tropiu niedaleko Czchowa. Miejsce to znane jest dziś jako Brama Sądecczyzny. Jan Długosz zapisał, że tu „wyróżniał się przykładnym życiem i obyczajami”– jak podaje strona internetowa sanktuarium Świętych Pustelników w Tropiu, gdzie ich kult jest wciąż żywy. Św. Andrzej w ostatnich latach X wieku wstąpił do benedyktynów – klasztoru św. Hipolita na górze Zobor k. Nitry. To właśnie tam przyjął imię Andrzej. Po ukończeniu 40 lat mógł powrócić do życia pustelniczego, które wpisane jest również w duchowość benedyktyńską, do samotności, stwarzającej miejsce do głębszego spotkania z Bogiem. Towarzyszył mu zmieniający się co kilka lat uczeń. Całym swoim życiem dążył do wyłącznej przynależności do Boga. Jako że jednym ze sposobów służby Bożej benedyktynów jest praca, która jest źródłem utrzymania klasztoru, oraz przybliża do Boga i drugiego człowieka, św. Andrzej również oddawał się ciężkiej pracy – zajmował się karczowaniem lasu. Choć wymagało to od niego wiele trudu, nie zaniedbywał pokutnych praktyk. Noc poświęcał na modlitwę. Trzy razy w tygodniu pościł (w poniedziałki, środy i piątki), a podczas Wielkiego Postu – za wyjątkiem sobót i niedziel – jego dziennym pokarmem był jeden orzech włoski. Spośród innych umartwień ciała (żył przecież w średniowieczu, które ciało traktowało jako źródło wszelkiego zła) wymienić jeszcze tu trzeba, że Andrzej opasał się mosiężnym łańcuchem, który – jak mówią podania o jego życiu – z czasem obrósł skórą. W to miejsce wdało się zakażenie, co było przyczyną jego śmierci ok. 1030 r. Zasłynął jako apostoł i patron nawracających się grzeszników.

O życiu św. Benedykta wiadomo niewiele. Był jednym z uczniów i towarzyszy św. Andrzeja na górze Zobor. To właśnie jego przekazy są źródłem wiedzy o cnotach i umartwieniach pustelnika. Po śmierci swojego mistrza pozostał w jego pustelni, gdzie wiódł surowy tryb życia. Trzy lata później napadli go zbójcy. Zginął z ich rąk, a jego ciało zostało wrzucone do rzeki Wag. Według legendy podanej przez bp. Maurusa, po roku jego ciało – pilnowane przez orła – odnaleziono w stanie niezmienionym.

Obu pustelników pochowano w zakonnym kościele. Ich kult szybko się rozszerzał. Najprawdopodobniej w XI wieku, po ogłoszeniu Andrzeja Świerada i Benedykta świętymi, ich ciała zostały przeniesione do katedry w Nitrze.

Czego uczą nas Święci Pustelnicy? Najpierw stawiania Boga na pierwszym miejscu w każdym czasie i w każdej sytuacji. Wskazują również na wagę modlitwy i postów w rozwoju życia duchowego, a także na pracę, która ma prowadzić do świętości.

CZYTAJ DALEJ

Odszedł do Domu Ojca śp. ks. Janusz Roman

2020-07-13 21:55

[ TEMATY ]

ks. Janusz Roman

diecezjazg.pl

śp. ks. Janusz Roman

W niedzielę, 12 lipca 2020 r., w wieku 63 lat i w 33. roku kapłaństwa, w szpitalu w Nowej Soli zmarł śp. ks. Roman Jarosz, wikariusz parafii pw. św. Józefa Rzemieślnika w Nowej Soli.

Msza św. w intencji zmarłego kapłana z udziałem duchowieństwa Dekanatu Nowa Sól zostanie odprawiona w środę, 15 lipca br., o godz. 20.00 w kościele parafialnym pw. św.  Józefa Rzemieślnika w Nowej Soli.Msza św. pogrzebowa pod przewodnictwem Księdza Biskupa sprawowana będzie w czwartek, 16 lipca, o godz. 11.00 w kościele parafialnym pw. Matki Bożej Fatimskiej w Gubinie.Po jej zakończeniu uczestnicy pogrzebu przejdą na cmentarz komunalny w Gubinie, gdzie odbędą się dalsze obrzędy pogrzebowe.  Ks. Roman Jarosz urodził się 19 listopada 1956 r. w Gubinie w rodzinie Ryszarda i Ireny z d. Szyk. Ukończył Szkołę Podstawową oraz Technikum Obuwnicze w Gubinie. Po maturze wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu, ale po trzech latach przerwał studiowanie i zaczął pracę zawodową. Po odbyciu służby wojskowej i latach pracy w Gubinie ponownie wstąpił do Seminarium, by 9 czerwca 1987 r. przyjąć święcenia kapłańskie w Lublinie z rąk Papieża Jana Pawła II. 

Jako wikariusz pracował w następujących parafiach: Świdnica (1987 - 1988) Zielona Góra - Ducha Świętego (1988 - 1989) Brody Żarskie (1989 - 1990) Gaworzyce (1990 - 1993) Gorzów Wlkp. - Trójcy Świętej (1993 - 1995) Bytnica (1995 - 1997) Kożuchów (1998) Międzyrzecz - św. Jana Chrzciciela (1998) Bobrowice (1998 - 1999) Chlebowo (1999 - 2001) Gaworzyce (2001 - 2004) Sława (2005 - 2007) Cybinka (2008 - 2019) Nowa Sól - św. Józefa Rzemieślnika (2019 - 2020).

Śp. ks. Romana Jarosza polecajmy Bożemu Miłosierdziu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję