Reklama

Niedziela Lubelska

Czas na modlitwę i post

Parafia pw. Trójcy Przenajświętszej w Stróży gościła bp. Jana Sobiło. Biskup pomocniczy diecezji charkowsko-zaporoskiej na Ukrainie w dniach 15-18 marca wygłosił tu rekolekcje wielkopostne

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jak przypomniał ks. Grzegorz Stąsiek, proboszcz parafii w Stróży, bp Jan Sobiło trafił do podkraśnickiej wspólnoty jako neoprezbiter. Przez cztery lata wikariatu, pod serdecznym okiem ówczesnego proboszcza ks. Stanisława Łątki, z wielkim zapałem głosił Dobrą Nowinę. Pierwsza parafia jak pierwsza miłość znalazła w sercu obecnego biskupa stałe miejsce. Wraca niej bardzo chętnie, chociaż ze względu na obowiązki i odległość najczęściej tylko we wspomnieniach.

Pierwsza parafia

– Cieszę się, że mogę być razem z wami i dzielić się tym, co przeżywa moje serce. To dar od Boga – podkreślał bp Jan podczas niedzielnych Mszy św. – Pierwsza placówka to pierwsza miłość, dlatego czasem śni mi się po nocach – mówił z uśmiechem. W spojrzeniach kierowanych na wiernych, serdecznych i szczerych, mieszała się radość z niedowierzaniem. Czas nie biegnie tak szybko, a przecież dawni uczniowie ks. Jana przyprowadzili do kościoła swoje niemałe już dzieci.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Mam wrażenie, że czas się zatrzymał. Wyjechałem stąd przed laty, najpierw do Zamościa, a potem na Ukrainę, ale najwięcej wspomnień mam ze Stróży. Może dlatego, że tu przeżyłem najpiękniejszy okres kapłański. Po święceniach każdy kapłan chce od razu nawrócić cały świat, tryska energią i entuzjazmem. To wielki dar od Boga, który zostaje na całe życie i jest punktem odniesienia do posługiwania. Dziś, mając za sobą prawie 30 lat kapłaństwa, jestem pewien, że chciałbym w takim samym duchu pracować, jak przed laty – zapewniał.

Wspominając czas spędzony w Stróży, bp Jan dał piękne świadectwo o kroczeniu kapłańską drogą. – Moim pierwszym proboszczem był ks. Stanisław Łątka, który wszystkiego mnie nauczył. W seminarium poznałem wiele teorii, a dzięki ks. Stanisławowi zderzenie teorii z duszpasterską praktyką okazało się błogosławione. Miałem możliwość przebywania z kapłanem, o którym można powiedzieć, że jest kapłanem według serca Jezusowego. On nauczył mnie, że najważniejszy jest Jezus i człowiek – mówił Ksiądz Biskup. Jak podkreślał, najbardziej lubi neoprezbiterów i seniorów, bo w ich oczach dostrzec można ten sam żar. – W oczach starszych kapłanów, którzy przeszli już niemal przez całe życie, widzę świeżość nowowyświęconych. Jednocześnie jest w nich mądrość, delikatność, ostrożność, które pozwalają nazwać takiego prezbitera „kapłanem z duszą”. Starsi kapłani są wielkim darem dla Kościoła. Nawet jeśli nic nie robią i nic nie mówią, to samo ich spojrzenie w czasie Mszy św. daje poczucie pewności i bezpieczeństwa – mówił bp Sobiło. Dziękując za kapłańskie świadectwo, dawane w Stróży przez zgodną współpracę emerytowanego i obecnego proboszcza, biskup z Ukrainy podkreślał, że jest to łaska „wielopokoleniowego duszpasterstwa”.

Różaniec

Reklama

W czasie nauk rekolekcyjnych bp Jan Sobiło dzielił się z parafialną wspólnotą tym, co przeżywa jego serce. Z niepokojem mówił o sytuacji na Ukrainie; z wielkim bólem podkreślał, że obecny konflikt ma wszelkie znamiona III wojny światowej. – Ta wojna jest jeszcze gorsza, niż poprzednie; i wciąż się nasila. Jej granica przechodzi przez ludzkie serca – parafrazował słowa papieża Franciszka. – W Donbasie linia frontu przechodzi przez rodziny, dzieląc małżonków, rodziców i dzieci, czy rodzeństwa na zwolenników przeciwnych stron. Rozwody i samobójstwa psychicznie i materialnie wycieńczonych ludzi są na porządku dziennym – mówił ze smutkiem. Gdy zawodzą kolejne porozumienia, jedynym ratunkiem jest Bóg.

– Papież Leon XIII ułożył pod koniec XIX wieku modlitwę do Michała Archanioła, by wspomagał nas w walce z szatanem. Ta pomoc jeszcze nigdy nie była nam tak bardzo potrzebna – mówił Ksiądz Biskup. – Wojny, prześladowania, terror, odstępstwa od wiary, sekty, zabijanie nienarodzonych dzieci to tylko część długiej litanii strasznych rzeczy, które już się wydarzyły, i które dzieją się na naszych oczach. Trzeba wielkiej modlitwy, by przetrwać ten trudny czas – podkreślał. Przywołując objawienia Matki Bożej w Fatimie, a także mistyczne wizje św. Jana Bosko i papieża Leona XIII, bp Sobiło wskazywał, że ratunek jest w Eucharystii i Różańcu. – Gdy modlimy się na Różańcu, to trzymamy Matkę Bożą za rękę – tłumaczył. – Maryja wciąż prosi, by modlitwą i postem odmienić oblicze ziemi. Jeśli wszyscy włączymy się w tę wielką modlitwę, to nawet jedna parafia może ocalić Polskę i świat. Bóg przez serca trzymające się Eucharystii i Różańca daje wielkie światło – podkreślał. Zachęcając rodziny do wspólnej modlitwy różańcowej, mówił: – Jeśli codziennie razem odmówicie chociaż jeden dziesiątek Różańca, w waszych domach pojawi się radość, spokój. Gdy pozwolicie Bogu działać, w waszym życiu dokonają się wielkie rzeczy; przyjdzie wiosna Kościoła, którą zapowiedział św. Jan Paweł II – zapewniał.

Post

W czasie rekolekcji Ksiądz Biskup zachęcał wszystkich do praktykowania postu. – Dziś post to już tylko nazwa; nasze wielkopostne posiłki niczym nie różnią się od tych spożywanych w innym czasie. A prawdziwy post, który polega na ograniczeniu posiłków i rezygnacji z mięsa, zawsze oczyszcza, daje siłę, a ponadto ma moc uwolnienia nas z kar doczesnych, jakie zaciągnęliśmy naszymi grzechami – wyjaśniał. Jako przykład podawał ukraińskie rodziny prawosławne, które na czas Wielkiego Postu rezygnują ze wszystkich produktów pochodzenia zwierzęcego. Przez 40 dni spożywają kartofle, cebulę, kapustę, oleje roślinne, chleb. – Wiele osób tak pości, a Bóg daje im wielką siłę. Jak słyszę ich świadectwa, jakich oczyszczeń doznają i jakie łaski otrzymują, to jestem pewien, że post to nie pusty gest, ale realna ofiara wynagradzana przez Boga. Są różne trudne sprawy, które można rozwiązać tylko modlitwą i postem – mówił. By dodać innym odwagi, bp Jan dzielił się osobistym doświadczeniem postów podejmowanych dwa razy w roku: w Adwencie i Wielkim Poście.

2015-03-26 11:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Pikus apeluje o pomoc humanitarną dla Ukrainy

[ TEMATY ]

biskup

pomoc

Ukraina

bp Tadeusz Pikus

Ks. Artur Płachno

Z apelem o pomoc Ukrainie zwrócił się do diecezjan biskup drohiczyński Tadeusz Pikus. Za pośrednictwem Caritas, w diecezji zostanie przeprowadzona zbiórka żywności, środków higienicznych, materiałów opatrunkowych ale także materiałów budowlanych.

„W ostatnich miesiącach jesteśmy świadkami tragedii wojny na Ukrainie, w której zginęły już tysiące osób, a bardzo wielu straciło cały swój dorobek. Wielu ludzi ze wschodniej Ukrainy uciekło na tereny archidiecezji lwowskiej. Dlatego też, odpowiadając na prośbę metropolity lwowskiego abp. Mieczysława Mokrzyckiego, który w ostatnich dniach odwiedził Drohiczyn i zwrócił się z prośbą o modlitwę i solidarność z cierpiącą Ukrainą – kieruję serdeczny apel do wszystkich kapłanów i wiernych naszej diecezji o pomoc humanitarną dla Kościoła na Ukrainie” – napisał w specjalnym komunikacie bp Pikus.
CZYTAJ DALEJ

Po prostu Faustyna

Niedziela Ogólnopolska 40/2016, str. 22-23

[ TEMATY ]

Faustyna

św. Faustyna Kowalska

Ze zbiorów Muzeum Diecezjalnego w Płocku

W jaki sposób ta niepozorna kobieta, zamknięta w klasztorze, mogła odcisnąć tak silne piętno na obliczu współczesnego Kościoła?

Wpatruję się w te zdjęcia, jakbym mogła dzięki temu odkryć tajemnicę jej świętości. Pierwsze – to fotografia młodej dziewczyny, zrobiona w jakiś słoneczny dzień, drugie to już zdjęcie zakonnicy – św. Siostry Faustyny. Te zdjęcia dzieli kilka lat, ale duchowo są to lata świetlne. To wiemy dziś, tajemnicą pozostaje, co zdarzyło się między tymi dwoma ujęciami. W jaki sposób ta niepozorna kobieta, zamknięta w klasztorze, mogła odcisnąć tak silne piętno na obliczu współczesnego Kościoła? W jaki sposób modlitwa, którą zapisała w swoim „Dzienniczku”, stała się jedną z najchętniej odmawianych? Jakim cudem? No właśnie...
CZYTAJ DALEJ

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45

[ TEMATY ]

rożaniec

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję