Życie publiczne przyzwyczaiło nas do pewnej prawidłowości, która zakłada, że na początku sprawowania ważnego urzędu osoba na ten urząd powołana wygłasza mowę, stanowiącą program jej działania. Szczególnie politycy muszą się liczyć z koniecznością weryfikacji obietnic i faktów. Mimo wszystko nie brak gładkich słówek, deklaracji bez pokrycia, natomiast jak ognia unika się stawiania słuchaczom wymagań… Inaczej jest w mowie programowej Jezusa: Jego misji towarzyszy konkretne, bezkompromisowe wezwanie wszystkich ludzi do nawrócenia – już, teraz, natychmiast!
Historia Noego jest tylko pozornie prostym opisaniem Bożego gniewu wobec panoszącego się wszędzie grzechu. Ukarany zostaje cały świat – z wyjątkiem Patriarchy i jego rodziny oraz wybranych stworzeń. Jest to symboliczne przedstawienie oczyszczenia, dokonującego się nie dla zatraty grzeszników, ale dla ich ostatecznego uratowania. Podstawą nowego świata jest ufność, jaką Noe złożył w Bogu. Pan ze swej strony obiecuje, że już nigdy nie przyjdzie kara na miarę potopu. Znak tęczy będzie na wieki przypominał to niezwykłe przymierze. Czy jednak człowiek przestał grzeszyć? Wiemy aż nadto dobrze, że nie. Trzeba było nowego, wiecznego przymierza, zawartego w osobie Syna Bożego. Jego odkupieńcze dzieło poprzedziły post i kuszenie na pustyni. W tej swoistej próbie, w której szatan zobaczył swoją absolutną bezsilność, zwycięzcą okazał się Syn Człowieczy, żyjący w doskonałej jedności z Ojcem, a także w idealnej harmonii z wszelkim stworzeniem. Św. Marek w mistrzowskim skrócie ukazał Jezusa wchodzącego na arenę dziejów po uwięzieniu Jana Chrzciciela, aby oznajmić „pełnię czasów”, bliskość królestwa Bożego i – w związku z tym – konieczność nawrócenia. Podejmie tę myśl także św. Paweł, dla którego Chrystus jest Sprawiedliwym, oddającym życie za niesprawiedliwych, jest nową Arką, przygotowaną dla uratowania już nie tylko nielicznych, ale dosłownie wszystkich ludzi bez wyjątku. Cierpliwość Boża oczekuje na obmytych w wodzie chrztu, a tym samym składających swoje życie w rękach Odkupiciela – ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Jezusa.
Co do faktów: dzieło zbawcze dokonane przez Chrystusa przerosło najśmielsze zapowiedzi. Pozostaje natomiast w mocy wezwanie do nawrócenia, ponieważ człowiek ciągle jest bardziej skłonny do złego niż do dobrego. Co będzie w tegorocznym Wielkim Poście naszą mową programową, czyli konkretnym zobowiązaniem? Czy stać nas będzie na konsekwentne współdziałanie z łaską darowaną nam na tak wiele sposobów?...
Czasem wolę zabijać samego siebie postem niż umrzeć dla mojego egoizmu w zwykłych, codziennych sprawach i relacjach. Często łatwiej jest mi znaleźć czas na modlitwę niż na to, by przytulić moją żonę, a dzieciom opowiedzieć jakąś fascynującą historię przed snem. Jak często potrafię wykazywać błędy i niedociągnięcia w zachowaniu moich bliskich, a jak rzadko potrafię upaść na kolana i prosić o wybaczenie mojego grzechu. Wciąż dostrzegam tę naglącą tęsknotę za tym, by kochać bardziej innych niż samego siebie. Ale jednocześnie ze smutkiem muszę stwierdzić, że nie potrafię. Sami się nie zbawimy. Potrzebujemy Boga w naszym życiu bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Dostrzegam z niewzruszoną pewnością, że sam nic z siebie nie mogę. To stawia mnie przed prawdą, która nieuchronnie zrujnuje mój egoizm – bez Boga nie dam rady. Jestem zbyt słaby. Wierzymy w wielkość człowieka, jego dokonania i osiągnięcia i ogłaszamy je. Chwalimy się tym, że potrafimy okiełznać wszechświat i eksplorować nasz glob. Uważamy się za tak światłych i mądrych, a nie dostrzegamy, że wciąż od tylu wieków nie nauczyliśmy się kochać, dzielić dane nam dobra sprawiedliwie, obdarzać samotnych opieką i troską, chronić najsłabszych. Czas upaść na kolana. Kiedy klęczymy, nabieramy właściwej perspektywy. Dostrzegamy naszą biedę i potrafimy się upokorzyć, by prosić o pomoc. Dlatego, bracie, dziś módl się razem ze mną: Boże, nie potrafię kochać. Pragnę miłować, ale sam z siebie nie dam rady. Zbyt wiele lat próbuję się zmieniać, ale wciąż bez wielkich rezultatów. Jestem bezsilny. Dlatego proszę Cię, Boże, od dziś to Ty kochaj innych we mnie. To Ty pocieszaj przeze mnie opuszczonych. To Ty stawaj w obronie najbardziej potrzebujących. To Ty okazuj szacunek ludziom na marginesie. To Ty przebaczaj we mnie moim wrogom. Potrzebuję Cię!
Jestem głęboko przekonany, że treść książki, którą czytelnik trzyma w ręku, najpełniej jak to tylko możliwe odpowiada temu, co znalazłoby się w zapowiadanym przez samego Sheena dziele o demonach.
Wykorzystano w niej wyłącznie własne słowa arcybiskupa. Choć zostały spisane lub wypowiedziane mniej więcej pół wieku temu, dziś być może są jeszcze bardziej aktualne niż wtedy. Arcybiskup Fulton Sheen niewątpliwie miał dar proroczy, a wiele z jego proroctw się ziściło. W trakcie lektury czytelnik natknie się na kilka uwag redaktorskich, aczkolwiek starałem się ograniczyć je do minimum. Zrobiłem tak przede wszystkim dlatego, że znacznie bardziej
interesuje mnie to, co ma do powiedzenia Sheen, niż to, co
mam do powiedzenia ja. Jestem w tym względzie purystą. Nie
podoba mi się nawet przepis, który zezwala na skorzystanie
z „wyznaczonego pałkarza” w baseballu. Niektóre fragmenty
odrobinę wygładziłem, aby łatwiej się je czytało, ale dołożyłem wszelkich starań, aby ich treść zachować w jak najczystszej
formie.
W dolnej Bazylice Bożego Miłosierdzia, w krakowskich Łagiewnikach prezentowane są dwie wystawy: „Młodzi przy Miłosiernym. Światowe Dni Młodzieży w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach" oraz „Kardynał Franciszek Macharski (1927-2016). Człowiek Miłosierdzia".
Dziesięć lat temu w Krakowie odbywały się Światowe Dni Młodzieży. Jednym z punktów tego wydarzenia była „Pielgrzymka Miłosierdzia" – młodzi z całego świata z Sanktuarium św. Jana Pawła II przechodzili przez Most Miłosierdzia do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, gdzie modlili się przed obrazem Pana Jezusa Miłosiernego i korzystali w Miasteczku Spowiedzi z Sakramentu Pokuty. Wystawa „Młodzi przy Miłosiernym. Światowe Dni Młodzieży w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach" prezentuje te wydarzenia. Na poszczególnych planszach można przeczytać fragmenty Orędzia papieża Franciszka na ŚDM, fragmenty papieskiej homilii skierowanej do młodych oraz świadectwa uczestników, którzy przyjechali z całego świata do Krakowa. Na jednej planszy zobaczyć można pamiętne zdjęcie papieża Franciszka, który usiadł w jednym z łagiewnickich konfesjonałów i wyspowiadał osiem osób.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.