Szefowa Biura Ogólnopolskiego Festiwalu Kolęd i Pastorałek pochodzi z parafii Świętej Trójcy w Będzinie, gdzie przed 9 laty wchodziła w skład grupy młodzieży, która wraz z ówczesnym wikariuszem tej wspólnoty,
ks. Piotrem Pilśniakiem, zainicjowała Festiwal. Od tej pory żadna edycja nie odbyła się bez jej obecności. Prowadzenie sekretariatu, wpisywanie do bazy danych, wysyłanie pism, rozsyłanie faksów, organizacja
kwater i posiłków dla festiwalowych gości oraz ciągły dialog telefoniczny nieraz na dwa aparaty - to część pracy w Biurze. Zaczyna już w październiku, a kończy z początkiem lutego. Jak sama podkreśla,
wiele ją to kosztuje, bo wówczas nic innego nie wchodzi w grę, ale bardzo lubi ten festiwalowy czas. Szybko regeneruje siły i właś-ciwie niedługo po zakończeniu poprzedniej edycji mogłaby przystępować
do działania w kolejnej.
Urodziła się 12 kwietnia 1979 r. Jest jedynym dzieckiem Krystyny i Janusza Adamczyków. Rodzice w czasie od października do lutego uzbrajają się w cierpliwość, bo ich córka bywa w domu gościem. "Przez
tyle lat zdążyli się chyba już do tego przyzwyczaić, choć i tak każdego roku wyczekują końca mojej pracy w Biurze" - wyjaśnia.
Prokuratura w Kwidzynie skierowała do sądu wniosek o tymczasowy areszt wobec 43-letniej nauczycielki z jednego z przedszkoli w Kwidzynie. Kobieta z nożem w ręku weszła do sali, w której bawiły się dzieci.
Jak poinformowała st. asp. Anna Filar, oficer prasowa kwidzyńskiej policji, do zdarzenia doszło 22 stycznia br.
Sprawa usunięcia krzyża w Kielnie, o której pisaliśmy już wielokrotnie [tutaj], wciąż budzi ogromne emocje. Choć incydent wstrząsnął lokalną społecznością wierzących, minister edukacji Barbara Nowacka uważa, że zawieszona nauczycielka powinna jak najszybciej wrócić do prowadzenia lekcji. W tle pojawia się zaskakująca linia obrony: prawnik twierdzi, że krzyż na ścianie... nie był symbolem religijnym.
W rozmowie na antenie Radia Zet minister edukacji Barbara Nowacka odniosła się do sytuacji w pomorskiej szkole, gdzie jedna z nauczycielek języka angielskiego wyrzuciła szkolny krzyż do kosza na śmieci. Zdaniem szefowej resortu, dalsze odsuwanie pedagog od obowiązków służbowych jest nieuzasadnione.
Świadczymy pomoc charytatywną, która jednocześnie służy długofalowej misji Kościoła - zauważa w rozmowie z KAI ks. dr hab. Jan Żelazny, dyrektor Sekcji Polskiej międzynarodowej organizacji Pomocy Kościołowi w Potrzebie (PKWP), która została założona w 1947 roku. Jutro mija 20. rocznica inauguracji działalności PKPW w naszym kraju. Ks. Żelazny mówi o genezie organizacji, filozofii jej działania dziś oraz o specyfice Sekcji Polskiej. "Myślę, że naszym największym dziełem jest to, że nasi bracia są mniej zapomniani" - mówi duchowny, przybliżając realia życia chrześcijan na Bliskim Wschodzie.
Ks. Żelazny wyjaśnia powody szczególnego zaangażowania Sekcji Polskiej PKWP we wspieranie Kościoła w tym regionie. "Początek naszej działalności zbiegł się z wojną w Libanie i w Syrii i niesamowitą odpowiedzią Polaków, która trwa do dziś. Jesteśmy wspominani jako jedna z głównych nacji, która pomagała Syrii od początku wojny" - wskazuje duchowny.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.