Reklama

Wiadomości

Największa rzeźba sakralna powstaje w Boliwii

Grupa architektów i rzeźbiarzy pracuje w Boliwii nad przygotowaniem mierzącej 50 m figury Matki Bożej z Urkupina. Statua, której makietę zaprezentowano w Quillacollo w centralnej części kraju, będzie najwyższą tego typu budowlą sakralną w Ameryce Południowej.

[ TEMATY ]

rzeźba

Matthew Straubmuller / Foter / CC BY

Boliwia, La Paz

Wspomniany wizerunek Matki Bożej cieszy się w tym andyjskim państwie szczególnym kultem. Pomysłodawcą postawienia gigantycznej kopii figury z Urkupina był boliwijski architekt Lucio Meneses. Idea zrodziła się w 2000 r. Od tego czasu trwały rozmowy techniczne z władzami regionalnymi i kościelnymi na temat jej realizacji.

Miejsce w Quillacollo, gdzie ostatecznie ma stanąć figura, znajduje się na terenie parku krajobrazowego Serranía de Cota, znanego z odkryć archeologicznych oraz szczególnych walorów turystycznych i religijnych. Pod koniec sierpnia odbyła się tam specjalna pielgrzymka, na której zaprezentowano 2,5-metrową makietę, przeniesioną następnie na miejsce, gdzie usytuowana zostanie rzeźba oryginalna. Przy pomniku wzniesiona zostanie również kaplica.

Reklama

Idea postawienia monumentalnej statuy spotkała się z pełną aprobatą władz świeckich. Prezydent Evo Morales podpisał specjalny dokument popierający tę inicjatywę.

2014-09-16 08:03

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sacrum i materia

Niedziela rzeszowska 2/2020, str. IV

[ TEMATY ]

Droga Krzyżowa

rzeźba

sztuka sakralna

Prof. Wincenty Kućma

www.pasierbiec.info

Stacja Drogi Krzyżowej w Pasierbcu k. Limanowej autorstwa prof. Wincentego Kućmy

Już od dziesięciu lat, w ramach rzeszowskiej Alma Mater, działa Centrum Dokumentacji Współczesnej Sztuki Sakralnej. To unikatowy w skali kraju ośrodek o charakterze naukowym i badawczym, a także archiwalnym oraz informacyjnym, który zajmuje się sztuką sakralną XIX i XX wieku. Choć niezbyt szeroko znany, z uwagi na mało popularny współcześnie kierunek dociekań naukowych, cieszy się renomą i uznaniem wśród wybitnych autorytetów z grona historyków sztuki w kraju i poza granicami oraz artystów tworzących na chwałę Boga.

Wielu z nich odwiedza corocznie stolicę Podkarpacia, by wziąć udział w ogólnopolskim sympozjum naukowym z cyklu badań nad sztuką sakralną XIX i XX wieku, organizowanym właśnie przez Centrum we współpracy z Muzeum Diecezjalnym w Rzeszowie. Sympozjum odbyło się w dniach 5-6 grudnia 2019 r., w wyjątkowym czasie adwentowego oczekiwania na przyjście Syna Bożego. Toteż jeszcze mocniej i jakże symbolicznie wybrzmiał temat konferencji „Sacrum i materia. Ekspresja i symbolika materiału w twórczości o charakterze sakralnym”. Ileż bowiem tworzyw, jakie materialne dary, od drewna przez metale, po szkło i kamień, pozwala nam w swej istocie, mocą i talentem twórcy wychwalać Sacrum, odnajdować i próbować zobrazować Niewyobrażalne, poniekąd za pomocą materii ucieleśniać, a zarazem wielbić odwieczne Słowo.

Sacrum i materia, ponieważ dzieje się bardzo dużo w sztuce współczesnej, pojawiają się nowe materiały często nieartystyczne, niemalarskie czy nierzeźbiarskie. Z drugiej strony pojawiła się sztuka nowych mediów, która wyrugowała materię. Grażyna Ryba

W poszukiwaniu nowych form przekazu…

Sekretarz naukowy sympozjum, a zarazem kierownik Centrum Dokumentacji Współczesnej Sztuki Sakralnej UR – dr Grażyna Ryba – zaznacza, że celem sympozjum było zaprezentowanie nowego obszaru w badaniach nad twórczością artystyczną o inspiracjach metafizycznych, przede wszystkim sakralną i religijną, związanego z rewolucją technologiczną i poszerzaniem granic sztuki, m.in. w zakresie zastosowania nowych tworzyw lub też przeciwnie – ograniczenia materialnych artefaktów na rzecz ulotnych działań z pogranicza sztuk, takich jak dzieła „nowych mediów”. W odniesieniu do zaprezentowanych zadań konferencji wystąpił także dziekan Wydziału Sztuki krakowskiego Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN – dr hab. Łukasz Murzyn, podkreślając znaczenie nowych form działalności artystycznej i współczesnych, nowoczesnych środków przekazu dla przetrwania tradycji jako takiej, a ewangelicznej w szczególności.

Od naukowych analiz po twórcze refleksje

W toku dwudniowych wystąpień, które odbywały się pod honorowym patronatem bp. Jana Wątroby – ordynariusza rzeszowskiego, a także przy medialnej promocji „Niedzieli”, wypowiadali się legitymujący się wybitnym dorobkiem naukowym księża profesorowie z Uniwersytetu Papieskiego w Krakowie, Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II czy Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Historycznym, naukowym i teologicznym rozważaniom ks. prof. Janusza Królikowskiego, ks. prof. Ryszarda Knapińskiego czy ks. dr hab. Henryka Nadrowskiego MIC towarzyszyły artystyczne komentarze i autorskie przedstawienia twórców, którzy Sacrum obrazują za pomocą pędzla, dłuta, a nawet minisiekiery jak w przypadku dzieł prof. Jerzego Fobera z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Nie zabrakło także naukowych odwołań do twórczości wybitnych mistrzów architektury, jak Le Corbusier, polskich i zagranicznych twórców witrażu, romantycznego widzenia materii w wyobrażeniu Juliusza Słowackiego, czy rodzimych artystów, których dzieła i nazwiska – Bolesław Chromy, Gustaw Zemła, Igor Mitoraj – weszły do kanonu współczesnej sztuki polskiej. Oczywiście, nie ma tu miejsca na obszerne streszczenia, konkluzje czy refleksje dotyczące prezentowanych tematów. Dość, aby wspomnieć, że będzie można się z nimi zapoznać w kolejnym numerze rocznika „Sacrum et Decorum”, wydawanym przez Centrum Dokumentacji Współczesnej Sztuki Sakralnej Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Witaj, Mistrzu!

Gościem specjalnym grudniowego sympozjum był Artysta (świadomie i z pełnym szacunkiem używam wielkiej litery „A”), którego skromność i życzliwość dla każdego człowieka, przepełniona pokorą i zachwycającym umiłowaniem piękna stworzenia, urzeka niemniej niż prezentowane przezeń mistrzostwo rzeźbiarskiego dłuta. Na spotkanie z prof. Wincentym Kućmą – honorowym profesorem krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych i tegorocznym Kawalerem Orderu Orła Białego – przyszły tłumy studentów sztuki, którzy swoją obecnością i ciekawością spotkania z wielkim autorytetem wyrazili to, co własnymi słowami wypowiedział obecny na spotkaniu bp Kazimierz Górny: „Witaj, Mistrzu”! Wszak nazwisko Pana Profesora to klasa w sama w sobie, wzór dla artystów, nieoceniona skarbnica doświadczenia i nadzwyczajnego dorobku twórczego, którego opis będzie inspiracją i przyczynkiem dla wielu prac naukowych współczesnych i przyszłych historyków sztuki. Wystarczy tylko wspomnieć, że jest autorem Pomnika Powstania Warszawskiego w Warszawie, Pomnika Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku czy Pomnika Poległym w Obronie Ojczyzny w Częstochowie, żeby wymienić tylko przykładowe dzieła monumentalne Mistrza. Warto też pamiętać o realizacjach rzeźbiarskich w hołdzie ofiarom obozów koncentracyjnych, tj.: Łuny dymów krematoryjnych czy Epitafium w Oświęcimiu. Co znamienne dla jego skromnej osobowości zamiast opowieści o pracy artystycznej, Profesor przedstawił krótki, ale treściwy film dokumentalny o żmudnej i ciężkiej drodze tworzenia, po przejściu której powstają tak wybitne dzieła jak nomen omen prezentowana na ekranie Droga Krzyżowa przy Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Pasierbcu k. Limanowej. Artysta ukończył ją po 12 latach mozolnego wysiłku w swojej rzeźbiarskiej pracowni. Czyż można podać piękniejszy przykład jak ludzka praca, ubogacona otrzymanym od Boga talentem, może ukazać Sacrum w najprostszej materii…

CZYTAJ DALEJ

Święty Tomasz Apostoł

Audiencja generalna, 27 września 2006 r.

Drodzy Siostry i Bracia!

Kontynuując nasze spotkania z dwunastoma Apostołami, wybranymi bezpośrednio przez Jezusa, dziś poświęcimy naszą uwagę apostołowi Tomaszowi. Jest on zawsze obecny na czterech listach sporządzonych na podstawie Nowego Testamentu, w pierwszych trzech Ewangeliach umieszczony jest obok Mateusza (por. Mt 10, 3; Mk 3, 18; Łk 6, 15), Dzieje Apostolskie natomiast umieszczają go blisko Filipa (por. Dz 1, 13). Jego imię pochodzi od rdzenia hebrajskiego ta’am, co oznacza „bliźniak”. W rzeczywistości Ewangelia św. Jana wiele razy nazywa go imieniem „Didymos” (por. J 11, 16; 20, 24; 21, 2), które po grecku znaczy dokładnie „bliźniak”. Dla nas nie jest jasne, dlaczego nosił taki przydomek.


Czwarta Ewangelia przynosi nam trochę wiadomości, które ukazują kilka znaczących cech jego osobowości. Pierwsza dotyczy napomnienia, jakiego udzielił on innym Apostołom, gdy Jezus w krytycznym momencie swego życia zdecydował się pójść do Betanii, aby wskrzesić Łazarza, zbliżając się w ten sposób niebezpiecznie do Jerozolimy (por. Mk 10, 32).

Przy tej okazji Tomasz powiedział do swoich współuczniów: „Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć” (J 11, 16). Ta jego determinacja w naśladowaniu Mistrza jest zaprawdę wzorcowa i daje nam cenną naukę: objawia całkowitą dyspozycyjność w przylgnięciu do Jezusa, aż po identyfikowanie własnego losu z Jego losem oraz chęć podzielenia z Nim najwyższego doświadczenia śmierci. Najważniejsze jest nigdy nie oderwać się od Jezusa. Gdy Ewangelie używają słowa „naśladować”, oznacza to, że chcą powiedzieć, iż tam, gdzie udaje się Jezus, musi iść również Jego uczeń. W ten sposób życie chrześcijańskie definiuje się jako życie z Jezusem Chrystusem, życie do przemierzenia razem z Nim. Św. Paweł pisze analogicznie, gdy zapewnia chrześcijan w Koryncie: „pozostajecie w naszych sercach na wspólną śmierć i wspólne z nami życie” (2 Kor. 7, 3).

To, co realizuje się między Apostołem a jego chrześcijanami, dotyczy przede wszystkim związków między chrześcijanami a samym Jezusem: razem umrzeć, razem żyć, trwać w Jego sercu tak, jak On trwa w naszym.
Druga interwencja Tomasza ma miejsce podczas Ostatniej Wieczerzy. Przy tej okazji Jezus, przepowiadając bliskie swe odejście, ogłasza, że idzie przygotować miejsce dla uczniów, aby również oni znajdowali się tam, gdzie On będzie. Wyjaśnia im: „Znacie drogę, dokąd Ja idę” (J 14, 4).

Wówczas Tomasz interweniuje, mówiąc: „Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?” (J 14, 5). Tym powiedzeniem Tomasz sytuuje się na poziomie bardzo niskiego zrozumienia; jednakże jego słowa stwarzają Jezusowi okazję do wypowiedzenia słynnej definicji: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem” (J 14, 6). Pierwotnie to objawienie zostało przekazane Tomaszowi, jednakże ważne jest ono dla nas wszystkich oraz dla ludzi wszystkich czasów.

Za każdym razem, gdy słyszymy czy też czytamy te słowa, możemy naszą myślą stanąć obok Tomasza i wyobrazić sobie, że Pan mówi również do nas w ten sposób, w jaki mówił do niego. Jednocześnie jego pytanie daje również nam prawo - by tak powiedzieć - do proszenia Jezusa o wytłumaczenie.

Często nie rozumiemy tego. Miejmy odwagę powiedzieć: Nie rozumiem Cię, Panie, wysłuchaj mnie, pomóż mi zrozumieć. W ten sposób, z tym spokojem, który jest prawdziwym sposobem modlitwy, rozmowy z Jezusem, wyrażamy małość naszej zdolności rozumienia, ale równocześnie stajemy w postawie ufności człowieka, który oczekuje światła i siły od Tego, który może mu to dać.
Bardzo znana, a nawet przysłowiowa, jest scena z niewiernym Tomaszem, która miała miejsce osiem dni po wydarzeniu Paschy. Najpierw nie uwierzył on w Jezusa, który ukazał się podczas jego nieobecności, i powiedział: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę” (J 20, 25).

Z tych słów płynie przekonanie, że Jezus jest już rozpoznawalny nie tyle z oblicza, co ze swoich ran. Tomasz uważa, że znakami istotnymi dla tożsamości Jezusa są teraz przede wszystkim Jego rany, w których objawia się, jak bardzo nas umiłował. W tym Apostoł się nie myli. Jak wiemy, osiem dni później Jezus ponownie ukazał się pośród swoich uczniów, i tym razem Tomasz był obecny. Jezus mówi mu: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym” (J 20, 27). Tomasz reaguje wspaniałym wyznaniem wiary w całym Nowym Testamencie: „Pan mój i Bóg mój!” (J 20, 28).


Św. Augustyn komentuje w ten sposób: Tomasz „widział i dotknął człowieka, ale wyznawał swoją wiarę w Boga, którego nie widział, ani nie dotykał. Jednak, gdy widział i dotykał Go, chciał wierzyć w to, w co aż do tej chwili wątpił” (In Johann. 121, 5). Ewangelista kończy ostatnim słowem Jezusa do Tomasza: „Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli” (J 20, 29). To zdanie można również powiedzieć w czasie teraźniejszym: „Błogosławieni, którzy nie widzieli, jednakże wierzą”.


Jezus wypowiada tu podstawową zasadę dla chrześcijan, którzy przyjdą po Tomaszu, a zatem dla nas wszystkich. I warto zauważyć, jak inny Tomasz, wielki średniowieczny teolog z Akwinu, zbliży do tej formuły błogosławieństwa inną formułę, pozornie przeciwną, przytoczoną przez Łukasza: „Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie” (Łk 10, 23). Jednakże Akwinata komentuje: „Zasługuje o wiele bardziej ten, kto wierzy bez widzenia, od tego, kto nie wierzy, pomimo że widzi” (In Johann. XX lectio VI par. 2566). W rzeczywistości List do Hebrajczyków, powołując się na wielu starożytnych Patriarchów biblijnych, którzy wierzyli w Boga, nie widząc wypełnienia się Jego obietnic, definiuje wiarę jako „porękę tych dóbr, których się spodziewamy, oraz dowód tych rzeczywistości, których nie widzimy” (por. Hbr 11, 1).

Przypadek apostoła Tomasza ważny jest dla nas przynajmniej z trzech powodów: po pierwsze dlatego, że nas umacnia w naszych niepewnościach; po drugie dlatego, że pokazuje nam, iż każda wątpliwość może być doprowadzona do świetlanego rozwiązania, ponad wszelką wątpliwość; wreszcie dlatego, że słowa skierowane do niego przez Jezusa przypominają nam prawdziwy sens wiary dojrzałej i dodają nam odwagi do działania mimo trudności na naszej drodze przylgnięcia do Jezusa.


Ostatnia uwaga na temat Tomasza została zachowana dla nas w Czwartej Ewangelii, która przedstawia go jako świadka Zmartwychwstałego, po cudownym połowie ryb na Jeziorze Tyberiadzkim (por. J 21, 2). Z tej okazji jest on wspomniany nawet zaraz po Szymonie Piotrze: to ewidentny znak wielkiej ważności, jaką cieszył się on w środowisku pierwszych wspólnot chrześcijańskich. W rzeczywistości pod jego imieniem zostały napisane później Dzieje oraz Ewangelia Tomasza, oba teksty apokryficzne, jednakże bardzo doniosłe dla studiów początków chrześcijaństwa. Przypominamy wreszcie, że według starożytnej tradycji, św. Tomasz ewangelizował najpierw Syrię oraz Persję (tak referuje już Orygenes, cytowany przez Euzebiusza z Cezarei, Hist. eccl. 3, 1), zaś później wybrał się do Indii Środkowych. W tej perspektywie misjonarskiej kończymy naszą refleksję, wyrażając życzenie, aby przykład św. Tomasza umacniał zawsze naszą wiarę w Jezusa Chrystusa, naszego Pana i naszego Boga.

Z oryginału włoskiego tłumaczył o. Jan Pach OSPPE

Audiencja generalna

O postaci św. Tomasza Apostoła mówił Benedykt XVI podczas audiencji generalnej w Watykanie. Papież kontynuował cykl środowych katechez poświęconych Apostołom. Na Placu św. Piotra zgromadziło się 30 tys. pielgrzymów z całego świata, w tym wielu z Polski, do których Ojciec Święty powiedział: „Pozdrawiam pielgrzymów z Polski i z innych krajów. «Pan mój i Bóg mój!» - w tych słowach św. Tomasz daje świadectwo o zmartwychwstaniu Chrystusa. Przyjmujemy z wdzięcznością to wyznanie. Niech kształtuje naszą wiarę, umacnia nadzieję i rozpala miłość. Serdecznie Wam błogosławię”.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent przedstawił Eko-Kartę, czyli deklarację wsparcia inicjatyw ekologicznych

2020-07-03 20:05

[ TEMATY ]

ekologia

kampania

Andrzej Duda

PAP

Szklarska Poręba wizyta prezydenta Dudy

Prezydent Andrzej Duda przedstawiał w piątek Eko-Kartę będącą - jak mówił - deklaracją jego zdecydowanego wsparcia dla inicjatyw na rzecz czystego powietrza, energii odnawialnej, efektywnego wykorzystywania zasobów wody, właściwej gospodarki odpadami i zwiększenia nakładów na edukację ekologiczną.

Prezydent odwiedził w piątek popołudniu Dolnośląskie Centrum Sportu, gdzie przedstawił "Eko-Kartę" zawierającą propozycje dla Polaków dotyczące ochrony środowiska naturalnego.

"To jest deklaracja mojego zdecydowanego wsparcia dla inicjatyw już rozpoczętych i tych przyszłych na rzecz czystego powietrza, rozwoju źródeł energii odnawialnej, efektywnego wykorzystywania zasobów wody, ochrony przyrody i właściwej gospodarki odpadami, a także obietnica podejmowania kolejnych działań na rzecz zwiększenia nakładów na edukację ekologiczną i promocję tych wartości wśród dzieci i młodzieży" - powiedział Duda.

Wskazywał, że już dziś wdrażany jest "cały szereg programów o charakterze ekologicznym, mających chronić powietrze i klimat". "Mamy nadzieję, że co najwyżej do 2035 roku połowa produkowanej energii elektrycznej to będzie energia produkowana ze źródeł odnawialnych, tzw. zielona energia. To będzie energia pochodząca z fotowoltaiki, z ferm wiatrowych, a także ze wszystkich innych zielonych źródeł, jakie tylko będziemy mogli wykorzystać" - powiedział prezydent.

Jak zaznaczył, chodzi też o realizację przyjętych dwa lata temu założeń nowego miksu energetycznego dla Polski. Wskazał też na programy: "Czyste powietrze" - zakładający termomodernizację budynków i wymianę palenisk; "Twój Prąd", czyli dofinasowanie instalacji paneli fotowoltaicznych; "Miasto z klimatem" i "Dom z klimatem", czyli tworzenie przyjaznej przestrzeni miejskiej, gdzie jest więcej zieleni i zbiorników wodnych.(PAP)

autor: Marzena Kozłowska, Piotr Doczekalski

mzk/ pdo/ mok/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję