Jezus przedstawił im inną przypowieść, mówiąc: „Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które wziął człowiek i zasiał na swoim polu. Jest to najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy urośnie, jest większe od innych roślin i staje się drzewem, tak że ptaki niebieskie przychodzą i gniazdują w jego gałęziach”. Powiedział im także inną przypowieść: „Królestwo niebieskie podobne jest do kwasu, który kobieta wzięła i wcisnęła w trzy miary mąki, aż wszystko się zakwasiło”. Wszystkiego tego Jezus mówił do tłumów w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił. Aby wypełniło się słowo proroka: „Otworzę usta moje w przypowieściach, wygłoszę rzeczy ukryte od założenia świata”.
Rozważanie
Królestwo Boże, czy można pojąć, czy można zrozumieć? Przecież to przestrzeń samego Boga, Jego istnienia, Jego bytu, Jego świadomości, Jego obecności. Użył przypowieści, bo w symbolach łatwiej wyrazić dwie rzeczywistości odmienne: tak ludzką jak i boską. To może w tym duchu, uświadomię sobie, że jest niewidoczne a jednak jest. Przemienia wszystko, staje się wielkie i nieogarnione. Rozrasta się jak z ziarna wyrasta drzewo, jak z odrobiny zaczynu całe ciasto. A i tak pozostaje niewidoczne dla ludzkiego oka. Tu potrzeba wiary by zobaczyć przestrzeń ducha.
Jezusowa koncepcja mesjanizmu była inna od tej, którą przyjmowali Mu współcześni. W rozmowie z Samarytanką Chrystus ujawnia się jako prorok, który zna jej trudną sytuację życiową oraz jako Mesjasz, który wie, że o własnych siłach nie potrafi ona pokonać swego grzechu i poskładać swego życia – o tym, w jaki sposób Samarytanka rozpoznała w napotkanym Żydzie Mesjasza i jak to spotkanie zmieniło jej życie w komentarzu dla Centrum Heschela KUL mówi biblista ks. prof. zw. dr hab. Mariusz Rosik.
„Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem” (J 4, 17-18). Co stało się z owymi pięcioma? Trudno przypuścić, że kobieta była pięciokrotną wdową, bo długość życia mężczyzn była znacznie dłuższa niż kobiet. A może Samarytanka nie mogła mieć dzieci i dlatego była odsyłana przez kolejnych mężów albo nie potrafiła zachować wierności? Komentarz do Ewangelii III niedzieli Wielkiego Postu przybliża nieoczywistość i złożoność spotkania Jezusa z Samarytanką oraz kontekst sytuacji, w jakiej znajdowała się kobieta.
Wiadomość, że kardynał Wojtyła nie tuszował pedofilii, brzmi dziś jak odwrócony nagłówek: zamiast oskarżenia – korekta wyroku, który już dawno zapadł w mediach. Tyle że tym razem korekta nie przyszła z telewizyjnego studia, ale z archiwum: kościelnego i państwowego.
Przez ostatnie lata żyliśmy w logice jednego zdania: „Wojtyła tuszował pedofilię”. Bez znaku zapytania, za to z obowiązkowym ujęciem okna przy Franciszkańskiej 3 i kilkoma komentarzami „ekspertów”. W tej narracji nikt nie potrzebował prawa kanonicznego, struktury Kościoła ani realiów PRL. Wystarczył zestaw: SB, „księża patrioci”, trochę emocji – i gotowe.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.