22 września w Chełmży odbyła się konferencja pt. „Droga do świętości bł. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego”. W ten sposób zakończono w Chełmży rok obchodów 100-lecia urodzin bł. Stefana. Mszy św. w chełmżyńskiej konkatedrze przewodniczył biskup Józef Szamocki
Organizatorem konferencji była chełmżyńska parafia z proboszczem ks. kan. Krzysztofem Badowskim. Prelegentem był bp Józef Szamocki, który brał udział w procesie beatyfikacyjnym ks. Frelichowskiego. Ksiądz Biskup przewodniczył Mszy św. w intencji rychłej kanonizacji urodzonego w Chełmży kapłana, męczennika obozów koncentracyjnych. Podczas Mszy św. bp Szamocki przypomniał, że mały Wicek, gdzieś tu, w tej samej świątyni, siedział na kolanach rodziców. „Później przychodził tutaj już jako ministrant - mówił. Należał też do harcerstwa i do Sodalicji Mariańskiej. Te wszystkie organizacje, ale przede wszystkim rodzinny dom, gdzie był klimat wiary, ukształtowały jego duchowość. Zawsze służył drugiemu człowiekowi. Pamiętajmy o tym i otwórzmy się na bliźnich. Świętość rozświetla ciemności, a święci żyją tam, gdzie są czczeni. Dzieje zbawienia toczą się nieustannie, a my modlimy się w 100-lecie urodzin kapłana”. Msza św. zakończyła się modlitwą o rychłą kanonizację, a wierni oddali cześć relikwiom błogosławionego.
Druga część uroczystości miała miejsce w Domu Kapitulnym, gdzie Biskup Józef podzielił się refleksjami i spostrzeżeniami dotyczącymi życia i postawy bł. Stefana. Wypowiedź oparł na fragmentach pamiętnika pisanego przez ks. Wicka oraz wspomnieniach świadków wydarzeń w obozie koncentracyjnym w Dachau. „Czyż nie jest paradoksem losu, że tylko 2 lata był kapłanem na wolności, a pozostałe 5 spędził w obozowej rzeczywistości? - pytał Ksiądz Biskup. - Jednak pomimo tych strasznych warunków nie poszedł na skróty. Stale niósł pomoc drugiemu człowiekowi. Organizował nawet obozową Eucharystię. Czy był mistykiem? Myślę, że tak. Już w 1936 r. zapisał w pamiętniku swoją przyszłą męczeńską drogę. Pragnął cierpieć z Chrystusem i dla Chrystusa. Był kwiatem na Golgocie” - powiedział.
Wystąpienie Księdza Biskupa zebrani nagrodzili gromkimi brawami. Dziękując gościowi za przyjęcie zaproszenia, ks. kan. Badowski podkreślił, że bł. ks. Stefan jest patronem i wzorem dla wszystkich bez względu na wiek i płeć czy wykonywany zawód. Uczestnicy konferencji otrzymali pamiątki poświęcone postaci błogosławionego.
Z okazji obchodzonych dzisiaj uroczystości głównego patrona Węgier, św. Stefana papież Franciszek przesłał pozdrowienia rządowi i wszystkim mieszkańcom kraju. "Proszę Boga, by węgierski naród bez reszty odnajdywał swoje ludzkie i duchowe dziedzictwo koniecznych moralnych skarbów, aby budować pokojową i braterską przyszłość" - napisał Franciszek w liście skierowanym na ręce prezydenta Węgier Jánosa Ádera. Węgry obchodzą 20. sierpnia święto św. Stefana, pierwszego króla i świętego kraju.
Z okazji święta głównego patrona we wtorek wieczorem przed katedrą św. Stefana w Budapeszcie zostanie odprawiona Msza św. pod przewodnictwem prymasa Węgier kard. Petera Erdö. Po Mszy ulicami Budapesztu tradycyjnie przejdzie uroczysta procesja z relikwiami św. Stefana, w której uczestniczy wiele bractw i organizacji katolickich z terenu Węgier i sąsiednich krajów, wśród nich przedstawiciele polskiej parafii w Budapeszcie.
Św. Stefan był synem księcia węgierskiego Gejzy i Adelajdy - córki księcia polskiego Mieszka I. Urodził się w ówczesnej stolicy Węgier, Ostrzychomiu (Esztergom) około 969 roku. Według legendy chrztu udzielił mu św. Wojciech, biskup czeskiej Pragi, czczony jako patron Polski. Na pewno biskup Wojciech udzielił młodemu księciu sakramentu bierzmowania. Po śmierci ojca w 997 roku i pokonaniu wielmożów Stefan objął rządy. Rządził państwem węgierskim ponad 40 lat. Stworzył organizację kościelną i gorliwie szerzył chrześcijaństwo. W nagrodę otrzymał od papieża Sylwestra II koronę królewską jako pierwszy król Węgier, zaszczytny tytuł "króla apostolskiego", oraz przywilej obsadzania stolic biskupich w kraju. Zakładał opactwa i ośrodki duszpasterskie, sprowadził na Węgry kapłanów i zakonników. Wyróżniał się nabożeństwem do Matki Bożej, którą zwykł nazywać "Wielką Panią Węgrów". Zmarł w Ostrzychomiu w dniu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny czyli 15 sierpnia 1038 roku. Pochowany został w katedrze w Szekesfehervar, której był fundatorem.
Św. Grzegorz VII w 1083 roku zezwolił na uroczyste "podniesienie" relikwii św. Stefana, co równało się wówczas kanonizacji. Św. Stefan jest patronem Serbii i Węgier oraz tkaczy. W ikonografii przedstawiany jest w stroju królewskim, w koronie. Jego atrybutami są: chorągiew z NMP, glob, a na nim krzyż - symbol misyjnej działalności. W dłoni trzyma makietę kościoła.
Bóg za bardzo kocha człowieka, by się obrażać. Jest Bogiem, który nie przestaje próbować przyciągnąć do Siebie człowieka, bo tylko u Niego może znaleźć prawdziwe szczęście, autentyczną radość, pełnię życia.
Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami. Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nieubranego w strój weselny. Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych».
Sąd Okręgowy w Lublinie skazał obywatela Kazachstanu na trzy miesiące bezwzględnego pozbawienia wolności i 5000 zł zadośćuczynienia za atak na pielęgniarza. Sytuacja miała miejsce nad ranem 7 czerwca.
Tego dnia zespół ratownictwa medycznego przywiózł na szpitalny oddział ratunkowy jednego z lubelskich szpitali pijanego obywatela Kazachstanu. Na początku był spokojny i wykonywał polecenia pielęgniarza, który się nim zajmował. Wszystko zmieniło się, gdy oskarżony zauważył na szyi medyka medalik z krzyżem. Wówczas Kazach zaatakował pokrzywdzonego, uderzył go wewnętrzną częścią dłoni w szyję (dokładnie tam, gdzie wisiał medalik) i zaczął wykrzykiwać „Allah akbar” oraz słowa znieważające Jezusa Chrystusa.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.