Celebracje liturgiczne Wielkiego Czwartku w szczególny sposób ukazują ustanowienie przez Chrystusa podczas Ostatniej Wieczerzy sakramentów kapłaństwa i Eucharystii. Tego dnia wielkoczwartkowej Mszy św. Krzyżma w łódzkiej bazylice archikatedralnej przewodniczył abp Marek Jędraszewski. Z Księdzem Arcybiskupem koncelebrowali - abp senior Władysław Ziółek, bp Adam Lepa i bp Ireneusz Pękalski oraz kapłani z terenu naszej archidiecezji. Celebracja ta była szczególnym wyrazem jedności Kościoła łódzkiego z Biskupem Rzymu i całym Kościołem powszechnym. Obok kleryków, sióstr zakonnych i osób konsekrowanych, uczestniczyła w niej duża rzesza wiernych świeckich.
W homilii abp Marek Jędraszewski zaapelował do kapłanów o wytrwałość i wierność swemu powołaniu, tak jak Bóg jest wierny swoim przyrzeczeniom. „Stąd obecność Chrystusa w naszym życiu. On oczekuje od nas wiernej odpowiedzi każdego dnia, każdej godziny i każdej minuty naszego życia. Bóg jest wierny swoim przyrzeczeniom i niewyobrażalnemu wyniesieniu nas do godności kapłańskiej. Dlatego ma prawo oczekiwać od nas wierności. Musimy zdawać sobie z tego sprawę z całą powagą” - mówił do zgromadzonych kapłanów Pasterz Kościoła łódzkiego. Przypomniał, iż misja głoszenia Ewangelii, którą podjęli i realizowali apostołowie, była przypieczętowana ofiarą życia. Wprawdzie wszyscy, z wyjątkiem Jana, zginęli śmiercią tragiczną, ale „nie wszystkich można nazwać męczennikami”. Dlatego też to, co się stało w odniesieniu do najbliższych uczniów i przyjaciół Chrystusa, musi być dla kapłanów nieustannym przypominaniem i wzywaniem, by trwać - do końca, wiernie i z miłością. Podkreślił, że to w Wielki Czwartek Chrystus powiedział do apostołów, że nie nazywa ich więcej sługami, ale przyjaciółmi.
Po homilii kapłani zgromadzeni w archikatedrze odnowili przyrzeczenia złożone w chwili swych święceń. W trakcie Mszy Krzyżma abp Marek Jędraszewski pobłogosławił olej chorych służący pokrzepieniu tych, którzy zapadli na zdrowiu, oraz olej katechumenów. Następnie Ksiądz Arcybiskup wraz z prezbiterami konsekrował olej krzyżma. Namaszcza się nim nowo ochrzczonych, bierzmowanych, a także naznacza dłonie kapłanów podczas święceń prezbiteratu oraz ołtarze i ściany kościołów w czasie ich uroczystego poświęcenia.
Wycinanie i ozdabianie świątecznych kart, malowanie pisanek, opowieść o tym, czym jest Wielkanoc, i ostatnia wieczerza przy ogromnym stole w Wielki Czwartek, a śniadanie Wielkanocne we wtorek – tak wspólnie razem spędzają ten czas podopieczni Świetlicy „Anielisko” i Domu „Anielisko”. Miejsc, które przygarniają pokaleczone życiem, ale też uzdolnione i bystre dzieciaki, które dają im ciepło i poczucie bezpieczeństwa i stają się drugim, a dla szóstki dzieci tym najważniejszym domem. Oba miejsca łączy nazwa i wspólne korzenie – to dzieła wyrosłe z Mocnych w Duchu
Czterdzieści osób w Świetlicy i szóstka w działającym od trzech lat Domu. To bardzo wielka pomoc. Dla tych najmłodszych, bo do Świetlicy przychodzą sześcio- i siedmiolatki i dla tych starszych – już gimnazjalistów. Pomoc nie tylko dająca schronienie, ale też wsparcie przy odrabianiu lekcji czy czas w gronie rówieśników. Często wychowawcom i wolontariuszom udaje się wyciągnąć te dzieci do góry. Od czego to zależy? – Od charakteru – mówi Dorota Puchowicz, prezes podmiotu prowadzącego obie placówki (Stowarzyszenia „Mocni w Duchu”) i dobry duch całego „Anieliska”. To ona walczy o każdego z podopiecznych, o jego lepsze życie, o to, by sam zechciał. A te dzieciaki kochają swoją panią Dorotę, ciocię, czasem karcącą i surową, ale tak naprawdę mającą ogromne serce, serdeczność i cierpliwość dla nich. Bo czego potrzebują ci, którzy tu przychodzą? Ania, Kasia, Bartek, Dawid, Piotrek, Grześ czy Natan? – Najbardziej zauważenia – mówią wolontariusze pracujący z dziećmi. I poświęcenia im kilku chwil, by pokazały, jak pięknie coś namalowały, jak posprzątały czy spojrzenia na sprawdzian i zobaczenia ich sukcesu – czwórki i piątki z polskiego.
W Stanach Zjednoczonych szerokim echem odbiła się informacja o dyskwalifikacji florecistki Stephanie Turner za odmowę walki z transpłciową "rywalką". Do kontrowersyjnej sytuacji doszło 30 marca podczas zawodów na Uniwersytecie Maryland.
Podczas turnieju Turner zdjęła maskę i uklękła na znak protestu przed walką z Redmondem Sullivanem, "florecistką" po zmianie płci. Została za to ukarana czarną kartką, co oznaczało dyskwalifikację z zawodów.
Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie nieustająco czyni starania, by imię Ojca Świętego nie widniało jedynie w nazwie uczelni, ale aby czyny szły w kierunku zgłębiania nauczania krakowskiego biskupa, a później biskupa Rzymu.
Spuścizna jego jest ogromna. To setki publikacji, encykliki, adhortacje, listy apostolskie, homilie. Uniwersytet Papieski wraz z Instytutem Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II w Krakowie są w trakcie realizacji projektu mającego na celu wydanie dzieł teologicznych i filozoficznych Karola Wojtyły. UPJPII organizuje także konferencje naukowe, współorganizuje każdego roku w listopadzie Dni Jana Pawła II, wspiera organizację Dni Jana Pawła II w Rzymie, to tu działa Ośrodek Badań nad Myślą Jana Pawła II na UPJPII i prowadzony jest obowiązkowy wykład dla wszystkich studentów uczelni dot. dziedzictwa Jana Pawła II.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.