Po śmierci Chrystusa, która - jak tego chcieli Jego zabójcy - miała oznaczać spokój i przynieść rychłe zapomnienie, w Jerozolimie zaczyna się coś dokładnie odwrotnego. Zamieszanie związane ze Zmartwychwstaniem Pana zaczyna przynosić pierwsze owoce. Dzieje Apostolskie wspominają więc o coraz większej liczbie tych, którzy Mu uwierzyli. A słowa arcykapłana wspominają nawet nie tylko o nowej grupie ludzi, ale o konkretnej nauce, która jest głoszona w imię Jezusa.
W taki to sposób niejako narodziła się Ewangelia, czyli Dobra Nowina o Chrystusie. Niektórzy nazwali ją „przestrzenią prawdy i wolności”, dlatego powie Jan Paweł II, że spraw społecznych nie rozwiążemy bez Ewangelii. Jedną z bardzo konkretnych kwestii, które pojawiły się w czasach apostolskich, było napięcie pomiędzy posłuszeństwem władzy ziemskiej, czy też nawet władzy religijnej, a posłuszeństwem wobec Boga. W dzisiejszej liturgii słowa znajdujemy bardzo wyraźny drogowskaz: prawo Boże jest ponad wszelkim prawem. To w imię tej zasady, wypowiedzianej dziś przez św. Piotra, w cywilizowanych społeczeństwach ukonstytuowała się tzw. klauzula sumienia. „Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi”. Nie dziwmy się zatem, że niektórzy posłowie wystąpili z takiej czy innej partii, gdy zdecydowanie trzeba się było opowiedzieć za życiem. Nie dziwmy się, że inni posłowie stawiają nieprzekraczalne granice politycznego kompromisu, bo naprawdę trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi. Nie dziwmy się nawet, że nie tylko lekarze mają prawo powiedzieć: ja nie dokonam aborcji, ale także aptekarze mają prawo powiedzieć: ja nie będę rozprowadzał środków antykoncepcyjnych.
Jest taka pokusa, by sprowadzać chrześcijaństwo do kruchty. Tymczasem widzimy w Kościele jerozolimskim, tuż po zmartwychwstaniu Chrystusa, że takie starania są po prostu utopijne. Nie można być chrześcijaninem tylko na pół gwizdka. Doskonale zdawał sobie z tego sprawę św. Piotr, który w dzisiejszej Ewangelii aż trzykrotnie musiał powtórzyć: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham”.
Hasło „Nigdy nie będziesz szła sama” to polska wersja słynnego zwrotu „You'll Never Walk Alone”, który pochodzi z musicalu Carousel z 1945 roku, autorstwa Richarda Rodgersa i Oscara Hammersteina II. Piosenka szybko stała się hymnem wsparcia i solidarności, a jej popularność znacznie wzrosła, gdy w latach 60. XX wieku została przyjęta przez kibiców piłkarskich – zwłaszcza fanów Liverpool FC.
Paradoksalnie w Polsce hasło to zyskało popularność w kontekście czegoś mrocznego – walki przeciwko ochronie życia dziecka przed aborcją eugeniczną. Mimo iż oryginalnie zwrot „You'll Never Walk Alone” symbolizuje wsparcie, nadzieję i solidarność, a w musicalu piosenka o tym tytule pojawia się w momencie, gdy główna bohaterka, Julie Jordan, otrzymuje wsparcie po śmierci swojego męża – w naszym kraju hasło „Nigdy nie będziesz szła sama” zostało wykorzystane do wielkiego oszustwa, jakiemu poddano rzesze młodych ludzi, głównie kobiet, którym wmówiono, że ich życiu zagraża życie innego człowieka, dziecka.
Dla mnie św. Jan Paweł II stał się "obrazem naprawdę cudownego, dobrego pasterza na wzór Pana Jezusa, który mocno trzyma się podstaw wiary, który śmiało głosi i niezmordowanie prowadzi owce do Królestwa Niebieskiego - powiedział łaciński biskup kijowsko-żytomierski Witalij Krywycki SDB. W rozmowie z ukraińskim portalem rzymskokatolickim podzielił się on swymi przemyśleniami na temat papieża-Polaka w przededniu 20. rocznicy jego śmierci, przypadającej 2 kwietnia.
Na początku krótkiego wywiadu niespełna 53-letni hierarcha przyznał, że nie miał okazji do osobistego kontaktu z Janem Pawłem II, ale uczestniczył w kilku spotkaniach z nim wraz z tysiącami innych osob w latach 1991 roku: najpierw w Białymstoku w czerwcu, a następnie w sierpniu w Częstochowie w ramach Światowego Dnia Młodzieży, oraz w czerwcu 2001 na Ukrainie. "I za każdym razem był on dla mnie człowiekiem, który łączy milliony ludzi a zarazem prowadził ich do Pana" - tłumaczył rozmówca portalu. Zaznaczył przy tym, iż Ojciec Święty stał się dla niego "obrazem prawdziwie cudownego, dobrego pasterza na wzór Pana Jezusa, mocno trzymającego się fundamentów wiary, który śmiało przepowiada i niestrudzenie prowadzi swe owce do Królestwa Niebieskiego".
„Kościół nadal zachowuje wzruszającą pamięć o pasterzu, który przybył do Rzymu "z dalekiego kraju", ale po długim pontyfikacie, na przełomie drugiego i trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa, stał się bliski milionom serc wiernych na całym świecie” - powiedział kard. Stanisław Dziwisz na początku Mszy św. w Bazylice św. Piotra w 20. rocznicę śmierci św. Jana Pawła II. Metropolita krakowski senior i osobisty sekretarz Papieża Polaka do 2 kwietnia 2005 r. podziękował wszystkim zgromadzonym za obecność na Eucharystii.
2 kwietnia 2005 roku, w wigilię święta Miłosierdzia Bożego, zakończył się ziemski etap życia i służby Papieża Jana Pawła II. Minęło dwadzieścia lat od tego dnia, a Kościół nadal zachowuje wzruszającą pamięć o pasterzu, który przybył do Rzymu "z dalekiego kraju", ale po długim pontyfikacie, na przełomie drugiego i trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa, stał się bliski milionom serc wiernych na całym świecie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.