- To oburzające - twierdzi pani w średnim wieku - że już teraz sklepy i supermarkety mają dekoracje świąteczne. Adwent jeszcze się dobrze nie zaczął, a u handlowców już Święta...
- Co się pani tak dziwi? - ripostuje starszy pan. - Teraz tylko "kasa" się liczy...
Powyższa wymiana zdań miała miejsce w autobusie miejskim, mijającym jedno z warszawskich centrów handlowych, kuszących kolorowymi neonami z motywami świątecznymi.
Chyba wszyscy wiedzą, że czas przedświąteczny to - w sensie komercyjnym - okres największych obrotów handlowych. Nakręconej przez reklamę gorączce zakupów większość z nas mniej lub bardziej ulega. Chodzi przecież nie tylko o smakołyki na świąteczne stoły, ale także o upominki i prezenty dla najbliższych. To piękne obyczaje, które współtworzą tę wyjątkową i szczególną, niepowtarzalną atmosferę Wigilii i świąt Bożego Narodzenia, ale przecież nie one są jego zasadniczą treścią! Przygotowanie do Świąt to nie tylko zakupy, pieczenie, sprzątanie, ubieranie choinki.
Może niektórzy ograniczają się tylko do tego wymiaru. Jeśli tak - to znaczy, że gdzieś zatracili sens i treść Świąt.
Do Bożego Narodzenia, jak do każdej wielkiej uroczystości, trzeba się przygotować nie tylko w tym wymiarze fizycznym, materialnym, ale przede wszystkim duchowym.
Praktyczny materializm, niepohamowany konsumpcjonizm wypiera z powszechnej świadomości ten specjalny okres roku liturgicznego, jakim jest Adwent - czas przygotowania do świąt Bożego Narodzenia.
Właśnie w tej komercyjnej atmosferze gorączki zakupów, wśród krzykliwych reklam, w ich natłoku i hałasie - tak bardzo potrzebne jest wyciszenie, skupienie, zaduma, refleksja. Pseudo-kultura popularna próbuje na wszelkie sposoby zagłuszać ciszę. Współczesny człowiek tak bardzo boi się samotności, że ucieka przed nią na różne sposoby.
Adwent stanowi wielką szansę ponownego odkrycia misterium Boga-Człowieka, Zbawiciela. Oby nie była to kolejna szansa zaprzepaszczona...
Wszechukraińska Rada Kościołów i Organizacji Religijnych (WRKiOR) zaapelowała do przywódców religijnych, duchowieństwa, wspólnot wyznaniowych i wiernych na całym świecie o włączenie się w Światową Modlitwę za Ukrainę 24 sierpnia, w 35. rocznicę odzyskania przez ten kraj niepodległości.
W apelu opublikowanym 7 sierpnia w Kijowie Rada podkreśliła, że tegoroczny Dzień Niepodległości przypada w czasie trwającej wojny, która przyniosła Ukrainie ogromne straty ludzkie i materialne. Wśród jej konsekwencji wymieniono m.in. okupację części terytorium kraju, deportacje dzieci i ludności cywilnej, zniszczenie miast i wsi oraz infrastruktury, a także prześladowania wspólnot religijnych i wiernych różnych wyznań.
Dokumentacja objawień gietrzwałdzkich sprzed blisko 150 lat zostanie zakonserwowana. Samorząd województwa przyznał pieniądze na prace, dzięki którym będzie można naprawić księgę przed jubileuszem, umożliwiając jej prezentację - poinformował PAP ks. prof. Andrzej Kopiczko.
Jak powiedział PAP dyr. Archiwum Archidiecezji Warmińskiej ks. prof. Andrzej Kopiczko, „jubileusz 150-lecia objawień w Gietrzwałdzie, który będziemy obchodzić w przyszłym roku, mobilizuje lokalną społeczność do podejmowania różnych działań mających na celu nie tylko przypomnienie przesłania Maryjnego, popularyzację miejsca, ale także zabezpieczanie świadectw pisanych o tym niezwykle ważnym wydarzeniu w dziejach Warmii”.
Eksplozja rakiety Ch-101 w Tarnawie-Kolonii ujawniła Rosjanom uśpienie naszych systemów obrony – mówi PAP gen. rez. Jarosław Kraszewski. Według niego pociski zmierzające w kierunku Polski najlepiej byłoby niszczyć jeszcze nad Ukrainą, problem w tym, że Rosja mogłaby to potraktować jako bezpośrednie włączenie się Polski do wojny.
W pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim 30 lipca spadła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Do zdarzenia doszło w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę. Najpierw o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który następnie był śledzony przez wojsko. Jak ustalono, rakieta zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”. Niestety, nie w każdym przygranicznym powiecie zawyły syreny alarmujące ludność o zagrożeniu (stało się tak tylko w 10 na 17 powiatów), a nawet jeśli syreny zawyły, to mieszkańcy nie reagowali prawidłowo. O ocenę sytuacji PAP poprosiła byłego dowódcy Wojsk Rakietowych i Artylerii gen. rez. Jarosława Kraszewskiego. Nasz rozmówca wskazuje nie tylko, kto i co zawiodło, ale również mówi, co należy zrobić, by więcej nie doszło do takiej sytuacji. Tłumaczy też m.in., dlaczego Polska nie może zestrzeliwać rosyjskich rakiet, które znajdą się niebezpiecznie blisko granicy ukraińsko-polskiej, już nad terytorium Ukrainy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.