Reklama

Fakty i opinie

Obłuda i polityka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Marszałek Oleksy, który ustąpił ongiś z funkcji premiera w okolicznościach wskazujących przynajmniej na nazbyt zażyłe stosunki z agenturą rosyjską, zaniepokoił się niedawno kwestią: jak aresztowany łódzki poseł SLD Andrzej P. będzie wykonywał swój mandat poselski, jeśli siedzi w areszcie?...
Czy będzie się więc posła dowozić pod konwojem na posiedzenia Sejmu, aby mógł głosować? Czy w sali obrad przebywać będzie w kajdankach, czy też będzie się go rozkuwać? Czy w parlamencie asystować mu będzie strażnik, a wszystkie rozmowy posła P. będą rejestrowane przez prokuraturę? Czy za swą dietę poselską (10 tys. zł miesięcznie) będzie mógł kupować kawior i koniak w restauracji sejmowej, czy też obowiązywać go będzie tylko wikt aresztancki?...
To są te istotne problemy, przed którymi stawia marszałka Oleksego precedensowa niespodzianka, jaką sprawił demokratycznej lewicy poseł P., trafiając do aresztu, acz nie zrzekając się mandatu poselskiego... Są to dla marszałka problemy tak poważne, że dla ich rozstrzygnięcia potrzebne jest całe prezydium Sejmu, a kto wie, może i obydwie połączone izby...
Chciałem jednak nieśmiało zwrócić uwagę na fakt, że gdy do aresztu trafia przedsiębiorca, sklepikarz, urzędnik, dziennikarz, stolarz albo murarz - nikt specjalnie nie przejmuje się, kto podpisywał będzie za niego zaległe faktury, kto sprowadzi towar, kto sporządzi kwartalne sprawozdanie, napisze zamówiony artykuł, naprawi stół czy postawi mur - areszt to areszt, a warunki odbywania aresztu regulują ustawy i regulaminy. Zgoda parlamentu na aresztowanie posła wyjaśnia sprawę dostatecznie. Precedens posła P. powinien co najmniej wzbudzić głęboką refleksję pośród tych kierowniczych gremiów partyjnych, które ustalają w nader wąskim gronie listy wyborcze i decydują o tym, kto zajmie na tych listach pierwsze miejsca... Bo to właśnie to gremium partyjne, które wysunęło kandydaturę posła P. i umieściło go na czołowym miejscu listy wyborczej, ponosi polityczną odpowiedzialność za ów casus pascudeus. O ile wiem, p. Oleksy należy do ścisłego kierownictwa SLD, które na kształt owych list miało wpływ niebagatelny.
Tymczasem odzywają się głosy postulujące profilaktyczne zabezpieczenia majątku p. Kulczyka, jak również sprawdzenie informacji co do posiadania przez Aleksandra Kwaśniewskiego tajemniczych kont w szwajcarskich bankach. Postulaty te przyjmowane są z wściekłością na lewicy, która nieoczekiwanie przypomniała sobie o „świętym prawie własności”... W grę wchodzi przecież nie tyle „święte prawo własności” - co wyjątkowa obłuda lewicy. Od 15 lat blokuje ona skutecznie i ogranicza reprywatyzację, czyli zwrot Polakom ograbionym pod rządami komunistycznymi ich własności... Im, a także Zabużanom proponuje się w efekcie urągające „świętemu prawu własności” minimalne odszkodowania, a i tak obwarowane licznymi absurdalnymi warunkami. Wszystko to pod pozorem, że „państwa nie stać na odszkodowania”. Jest to nieprawda: przez minione lata lewicowi złodzieje wyprowadzili z majątku państwowego niebotyczne sumy (FOZZ, afera „Art B” etc.), a mimo to państwo dysponuje nadal ogromnym majątkiem (ziemie uprawne, lasy, nieużytki, nieruchomości, przedsiębiorstwa państwowe, jednoosobowe spółki skarbu państwa, spółki z udziałem skarbu państwa), z którego bez większych trudności dałoby się zaspokoić obywateli ograbionych przez komunistów i w ten właśnie sposób przeprowadzić uczciwą prywatyzację. Oczywiście - lewica nie chce uczciwej reprywatyzacji, woli „prywatyzację” pomiędzy swoich kolesiów na zasadzie sitwy i oszustwa. Próby likwidacji Funduszu Kościelnego - bez zwrotu Kościołowi choćby pożytków z zagrabionej wcześniej własności - są kolejnym dowodem na tę oczywistą obłudę. Bo przecież powoływanie się na „święte prawo własności” przez tych, dla których tylko ukradziona własność jest „święta”, jest bezprzykładną obłudą.
Obłuda jest zawsze przejawem złej woli. W modlitwie wymawiamy słowa: „... a na ziemi pokój ludziom dobrej woli”. Szczery dialog, twórczy i budujący, mogą prowadzić ze sobą tylko ludzie dobrej woli. Obłudnicy uprawiają co najwyżej propagandę: „politgramotę”.
Zagrożona przez prace sejmowej komisji śledczej lewica - SLD, SdPl, UP, UW - odpowiada na te poszukiwania prawdy i naprawy państwa tak, jak umie: obłudą i propagandą. Politgramotą.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Procesja fatimska

2024-05-17 13:29

Marek Białka

    Od wielu lat w Kościele katolickim organizowane są nabożeństwa ku czci Matki Bożej Fatimskiej połączone z procesją różańcową.

    W tym roku przypada 107. rocznica objawień maryjnych, które rozpoczęły się 13-go maja 1917 roku i trwały do 13-go października tego samego roku w portugalskiej Fatimie. Matka Boża objawiła się trojgu pastuszkom spokrewnionym ze sobą. Franciszek „tylko” widział anioła i Maryję, lecz ich nie słyszał. Hiacynta widziała i słyszała. Natomiast Łucja widziała, słyszała i rozmawiała z aniołem i Matką Bożą. Obie dziewczynki relacjonowały Franciszkowi to co słyszały.

CZYTAJ DALEJ

O ducha służby, miłosierdzia - rozpoczęły się rekolekcje pracowników Służby Zdrowia

O ducha służby, miłosierdzia, cierpliwości i pokoju modlą się na Jasnej Górze w przededniu Pięćdziesiątnicy, czyli uroczystości Zesłania Ducha Świętego, uczestnicy dwudniowych rekolekcji środowiska medycznego. Odbywają się one po raz 44., zostały zapoczątkowane przez bł. ks. Jerzego Popiełuszko. - Uczył nas, nawet swoją postawą, jak mieć serce dla człowieka - mówią pielęgniarki, które pamiętają pielgrzymki z bł. ks. Jerzym.

Maria Labus z Katowic dyplom pielęgniarski otrzymała w 1958r. Jedną z pierwszych pielgrzymek, które zapamiętała to ta, której towarzyszył bł. ks. Jerzy. - To śmieszne co powiem, ale wydawało mi się, że to taki młody ksiądz – przyznała przytaczając jednocześnie swój obraz błogosławionego księdza kiedy siedział na stopniach ołtarza z ręką na policzku. - Cichutki, nigdy nie wiedział dlaczego się go ludzie czepiają o kwestie polityczne – opowiadała pielęgniarka dodając, że bł. ks. Popiełuszko kierował się sercem i służbą Bogu.

CZYTAJ DALEJ

Bp Andrzej Przybylski: jeśli chcemy mieć pełnie życia, to musimy wdychać Ducha Świetego

2024-05-18 08:32

[ TEMATY ]

bp Andrzej Przybylski

Karol Porwich/Niedziela

Każda niedziela, każda niedzielna Eucharystia niesie ze sobą przygotowany przez Kościół do rozważań fragment Pisma Świętego – odpowiednio dobrane czytania ze Starego i Nowego Testamentu. Teksty czytań na kolejne niedziele w rozmowie z Aleksandrą Mieczyńską rozważa bp Andrzej Przybylski.

19 maja 2024, Niedziela Zesłania Ducha Świętego, rok B

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję