Reklama

Bielsko-Biała: prawie 1800 osób pielgrzymuje pieszo do Łagiewnik

2018-04-30 18:02

rk / Bielsko-Biała (KAI)

RK

Dwie niespełna trzymiesięczne dziewczynki to najmłodsze pątniczki, które znalazły się w grupie 1786 pielgrzymów, jacy 30 kwietnia wyruszyli ze śpiewem na ustach z hałcnowskiego sanktuarium w Bielsku-Białej w pieszej pielgrzymce diecezji bielsko-żywieckiej do sanktuarium Miłosierdzia Bożego w krakowskich Łagiewnikach. Tegoroczna pielgrzymka – pod hasłem „Przypatrzcie się bracia powołaniu waszemu”(1Kor 1.26) – organizowana jest po raz szósty w historii diecezji.

Najstarszy pielgrzym wśród tych, którzy otrzymali od bp. Romana Pindla błogosławieństwo na drogę, był, liczący 85 lat Mieczysław Dziewięcki. Przeważają jednak pątnicy nie przekraczający 20. roku życia. Do Łagiewnik wyruszyło także 26 księży, 17 sióstr zakonnych z różnych zgromadzeń, 43 kleryków Wyższego Seminarium Duchownego archidiecezji krakowskiej.

Rodzice najmłodszych pątniczek – liczących niespełna 3 miesiące, Anielki Chrzan i Zosi Pawlickiej – wręczyli ordynariuszowi honorowy identyfikator pielgrzyma, na zakończenie Mszy św. przy hałcnowskiej bazylice.

W homilii biskup odwołał się do hasła pielgrzymki – „Przypatrzcie się bracia powołaniu waszemu” – i zachęcił do osobistej refleksji nad własnym powołaniem: zakonnym, kapłańskim, małżeńskim.

Reklama

„Niech będzie nam towarzyszką Hanna Chrzanowska, ogłoszona błogosławioną w ostatnią sobotę w Łagiewnikach, w miejscu, gdzie wcześniej Jezus objawił swoje miłosierdzie i swoje zamiary wobec s. Faustyny. Bardzo dobrze uzupełnia się s. Faustyna w tym roku z Hanną Chrzanowską. Z jednej strony osoba, która otrzymała orędzie o Bożym miłosierdziu, z drugiej osoba, która wręcz heroicznie okazywała miłosierdzie potrzebującym” – zauważył, wskazując, że wyniesiona na ołtarze pielęgniarka „porzuciła życie przeciętnego wierzącego na korzyść pogłębienia wiary, znajdując motywację dla przychodzenia z pomocą choremu”.

„W każdym chorym widziała cierpiącego Chrystusa” – przypomniał biskup i zachęcił pątników do odkrywania oblicza Miłosiernego w swoim życiu.

Na pątniczym szlaku, liczącym około 100 km, znaleźli się ludzie z rozmaitych zakątków Podbeskidzia, ale także z innych części Polski, a nawet świata. W siedmiu grupach idą całe rodziny, ale i osoby samotne, dzieci w wózkach i ludzie w średnim i podeszłym wieku. Pielgrzymują osoby niepełnosprawne.

Nazwy poszczególnych grup pątniczych pochodzą od opiekunów duchowych: bł. Michała Sopoćki, św. Jana Pawła II, św. Faustyny, św. abp. Józefa Bilczewskiego oraz św. Brata Alberta, św. Matki Teresy z Kalkuty i św. Maksymiliana Kolbego.

Trasa pielgrzymki prowadzi przez Kęty, Malec, Witkowice, Nidek, Wieprz, Tomice, Wysoką, Radziszów, Świątniki Górne i Mogilany do Krakowa. Pątnicy dotrą do łagiewnickiego sanktuarium 3 maja br.

Cztery lata temu podczas kulminacyjnego momentu pielgrzymki nastąpiło zawierzenie diecezji Bożemu Miłosierdziu przez biskupa ordynariusza w sanktuarium łagiewnickim. Biskup Pindel powtórzył wtedy słowa św. Jana Pawła II, wygłoszone 17 sierpnia 2002 w łagiewnickiej bazylice Bożego Miłosierdzia podczas Aktu Zawierzenia Świata Bożemu Miłosierdziu.

Tagi:
Łagiewniki

Triduum przed uroczystościami 80. rocznicy śmierci św. Faustyny

2018-10-02 14:34

md / Kraków-Łagiewniki (KAI)

W kaplicy z cudownym obrazem Jezusa Miłosiernego i grobem św. Faustyny w Krakowie-Łagiewnikach rozpoczyna się 2 października triduum przed przypadającą w najbliższy piątek 80. rocznicą śmierci apostołki Bożego Miłosierdzia. Siostra Faustyna Kowalska zmarła w krakowskim klasztorze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia 5 października 1938 roku, w wieku 33 lat.

Mazur/episkopat.pl

Z okazji rocznicy śmierci św. Faustyny będzie można nawiedzić miejsce za zakonną klauzurą, w którym zmarła, i tam dziękować za dar jej życia i orędzie o Bożym Miłosierdziu oraz prosić o wstawiennictwo w różnych intencjach.

Centralne obchody 80. rocznicy śmierci św. Faustyny Kowalskiej odbędą się w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. W tym dniu siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia wraz z pielgrzymami w sposób szczególny dziękować będą za dar Apostołki Bożego Miłosierdzia, jej prorocką misję i wszystkie jej owoce oraz za niepodległość Polski w stulecie odzyskania niepodległości.

Msze Święte w kaplicy sanktuaryjnej z cudownym obrazem Jezusa Miłosiernego i grobem św. Faustyny celebrowane będą o: 6.30, 17.00 i 19.00, natomiast w bazylice – w porządku niedzielnym bez Eucharystii o 13.30. O 15.00 odbędzie się Godzina Miłosierdzia oraz Msza święta w bazylice w intencji ofiarodawców i dobroczyńców łagiewnickiego sanktuarium oraz osób polecających się Bożemu Miłosierdziu. O 17.00 w bazylice odprawiona zostanie Msza św. dla chorych, transmitowana przez TVP Kraków.

O godzinie 19.00 w auli św. Jana Pawła II zaplanowano spektakl zatytułowany „Jestem z tobą”, oparty na „Dzienniczku” św. Siostry Faustyny, w reżyserii Adama Woronowicza, w wykonaniu Aleksandry Posielężnej, Karola Górskiego i Piotra Bondyry.

Wieczorem, od godziny 21.00 przy grobie św. Faustyny w kaplicy sanktuaryjnej trwać będzie adoracja Jezusa w Najświętszym Sakramencie, którą poprowadzą siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia. Wieczór łaski i uwielbienia zakończy się o 22.45, czyli w godzinie odejścia św. Faustyny do domu Ojca.

W tych wydarzeniach uczestniczyć będą m.in. apostołowie Bożego Miłosierdzia z Polski i Słowacji, którzy w dniach 1-5 października w łagiewnickim Sanktuarium przeżywają spotkania formacyjne ze Słowem Bożym i „Dzienniczkiem” św. Siostry Faustyny, prowadzone przez o. Krzysztofa Wonsa SDS i siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia.

Siostra Faustyna Kowalska spędziła w krakowskim klasztorze ponad 5 lat. Tu odbyła część postulatu, nowicjat i spędziła kilka lat profesji. Posługiwała w kuchni, w ogrodzie i na furcie. Tutaj miała ponad 200 mistycznych doświadczeń, tu powstała większa część jej „Dzienniczka”. Zapisała w nim nie tylko niezwykle bogate życie duchowe, ale przede wszystkim orędzie Miłosierdzia. W tym klasztorze zmarła 5 października 1938 roku.

Orędzie, które z woli Chrystusa przekazała Kościołowi, zawiera wezwanie do poznawania i głoszenia tajemnicy Miłosierdzia Bożego przez świadectwo życia w duchu ufności wobec Boga i miłosierdzia względem bliźnich, czyn, słowo i modlitwę, m.in. przez praktykę nowych form kultu: obraz „Jezu, ufam Tobie”, Święto Miłosierdzia, Koronka do Miłosierdzia Bożego, Godzina Miłosierdzia i szerzenie czci Miłosierdzia. Do każdej z nich Jezus przywiązał wielkie obietnice pod warunkiem właściwej wewnętrznej postawy ufności wobec Boga, pełnienie Jego woli i czynnej miłości bliźniego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ogólnopolski Zjazd Egzorcystów w Rokitnie

2018-11-14 16:28

Kamil Krasowski

Ich trudna posługa budzi nie lada ciekawość. Trudna, bo spotykają się w niej z tym, co nazywamy Złem osobowym, które dla ludzi wierzących wciąż pozostaje swego rodzaju tajemnicą. O kim mowa ? O egzorcystach, którzy z całej Polski przyjechali do Rokitna i w naszej diecezji przeżywali swoje dni skupienia.

Karolina Krasowska
Spotkaniu uczestniczy ok. 80 księży egzorcystów z prawie wszystkich diecezji w Polsce

W spotkaniu uczestniczyło ok. 80 księży egzorcystów z prawie wszystkich diecezji w Polsce. – Spotykamy się 2 razy w roku. Są to spotkania formacji zarówno duchowej, jak i intelektualnej. Mamy dzień skupienia, odbywa się konferencja ascetyczna, jest możliwość spowiedzi. Są konferencje, które dotyczą formacji intelektualnej. Prowadzą je różni wykładowcy i dotyczą one różnego rodzaju tematów, związanych z naszą posługą. W Rokitnie szczególnie kładziemy akcent na rodzinę, ale też na to jak towarzyszyć osobom poranionym, zniewolonym w oparciu o teksty biblijne, a więc fundament naszej wiary, ale też intelektualnie, bo będziemy mieć wykład z psychologiem i z terapeutą – powiedział ks. Janusz Czenczek z diecezji gliwickiej, koordynator egzorcystów w Polsce.

Zobacz zdjęcia: Ogólnopolski Zjazd Egzorcystów w Rokitnie

Ogólnopolski zjazd egzorcystów w Rokitnie odbywał się w dniach od 12 do 15 listopada. W środę 14 listopada wszyscy kapłani zgromadzili się w rokitniańskiej bazylice, gdzie Mszy św. przewodniczył bp Henryk Wejman. – Kolejny dzień naszego spotkania wszystkich egzorcystów w sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej, rokitniańskiej Matki Pięknej Miłości. Jesteśmy tutaj w jubileuszowym roku dzięki otwartości księdza biskupa Tadeusza. Dziękujemy księże biskupie za to, że możemy tutaj, w tym sanktuarium rokitniańskim, odbywać nasze doroczne spotkania egzorcystów, a zarazem w tym jubileuszowym roku napełniać się Bożym wsparciem, Bożym błogosławieństwem do naszego posługiwania wobec tych, którzy tej pomocy szczególnie potrzebują – powiedział biskup pomocniczy szczecińsko – kamieński.

Homilię wygłosił ordynariusz diecezji zielonogórsko – gorzowskiej bp Tadeusz Lityński. – To wy, egzorcyści, macie szczególną misję życia słowem Bożym, głoszenia tego słowa, które jest lekarstwem uzdrawiającym. To znaczy, że Ewangelia ma moc, którą jest słowo Boże i w słowie Bożym, w Ewangelii jest Pan – mówił bp Lityński. –  Jesteśmy w domu Tej, Która będąc drugą Ewą w istotny, zwycięski sposób przeszkadza szatańskiemu planowi odciągnięcia ludzi od Stwórcy, co jest nieustannie realizowane przez siły zła. Jak mówi św. Ludwik Grinion de Montfort, Maryja, Najświętsza Matka Boża jest największą nieprzyjaciółką, jaką Bóg przeciwstawił Szatanowi. Jakie to ma konsekwencje dla nas ? – pytał ksiądz biskup. – Każdy kapłan prowadząc krucjatę ze złem winien korzystać z pomocy Maryi, z orędzia Jej modlitwy. Cieszę się bardzo, że właśnie to miejsce w Roku Jubileuszowym jest miejscem spotkania ze słowem Bożym, miejscem rozważania tego słowa i spotkania z Tą, Która jest napełniona Duchem Świętym, abyśmy mogli z Jej bliskości, pomocy i orędzia modlitwy jak najowocniej skorzystać. Niech Jej modlitwa będzie skuteczną tarczą, ale też orężem – dodał pasterz diecezji zielonogórsko – gorzowskiej.

Do Rokitna przyjechał ks. Krzysztof Gąsiorowski, który przygotowuje się do posługi egzorcysty. - Uczestniczę w ogólnopolskich spotkaniach egzorcystów, które odbywają się 2 razy w ciągu roku. Do posługi przygotowuję się poprzez rozmowy, spotkania, konsultacje z księżmi, którzy prowadzą tę posługę w diecezji włocławskiej. Jest to również osobista formacja, przygotowywanie się do tej posługi, którą wyznacza pasterz diecezji w odpowiednim momencie. Spotkanie w Rokitnie jest dla mnie nabieraniem doświadczenia poprzez czerpanie z rozmów, ze świadectw, konferencji, które są dla nas tutaj takim ubogaceniem. Ważne jest też przede wszystkim spotykanie się z księżmi, którzy mają większe doświadczenie - oni wiele dopowiadają, wyjaśniają, dzięki czemu nabieramy takiego przekonania, że i my damy radę. Jest coraz więcej zagrożeń, którym ulegają ludzie, którzy są coraz bardziej słabsi duchowo. Przez to, że brakuje czasu dla spraw Bożych, wkrada się zło - powiedział kapłan diecezji włocławskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Treblinki nie wymyślili Polacy

2018-11-16 09:37

Magdalena Kowalewska

Dla młodzieży izraelskiej wyjazdy do Polski to szansa na łamanie stereotypów, zmienianie mentalności i postaw młodego pokolenia - uważa urodzony w Warszawie Alex Danzig, który od 60 lat mieszka w Izraelu.

Magdalena Kowalewska

Przez 25 lat Alex szkolił izraelskich przewodników przybywających z wycieczkami do Polski. – Uczę ich, że historię trzeba pokazywać z różnych perspektyw. Młodzież izraelska powinna odwiedzać obozy koncentracyjne i dawno getto warszawskie, ale powinna również poznać miejsca związane na przykład z Powstaniem Warszawskim – mówi „Niedzieli” Alex Danzig, współtwórca raportu na temat obrazu Polski w podręcznikach przeznaczonych dla uczniów izraelskich szkół średnich.

Jego zdaniem już po pięciu minutach spotkania młodych z jednego i drugiego kraju pryskają stereotypy na temat Polski i Izraela. Wszak pokolenie wychowane na smartfonach i w wirtualnym świecie jest do siebie podobne. Ma te same problemy, te same zainteresowania. – Wypracowaliśmy merytorycznie, jak mają takie wyjazdy wglądać. Podstawą powinno być zdobycie wiedzy o Zagładzie, ale także poznawanie historii Żydów polskich. Przecież przez tysiąc lat żyli oni w Polsce. Wraz Holokaustem zamordowano cywilizację żydowską – przypomina. Zdaniem Alexa młodzi z Izraela powinni zgłębiać te tematy. – Trzeba pokazać, czym jest Polska i jakie były stosunki polsko-żydowskie. Mówić o tym, a nie milczeć. Jeśli nie będziemy tego robić, będą pojawiać się półprawdy i różne stereotypy – dodaje.

Zdaniem Alexa stereotypy na temat polskiego czy izraelskiego społeczeństwa to wynik niewiedzy i ignorancji faktów historycznych. Pomocne w ich obalaniu są właśnie wymiany młodzieży.

Program wyjazdów młodych z Izraela do Polski zaczął się 30 lat temu. Na początku przyjeżdżało kilkuset uczniów, teraz są ich tysiące. Izraelska młodzież do naszego kraju przyjeżdża na zorganizowaną wycieczkę w wieku 16-17 lat. Są to dobrowolne wyjazdy, jednak nie wszyscy na nie się decydują, ponieważ są odpłatne. Wielu rodziców toczy dyskusję w Izraelu na temat kosztów wyjazdu. Mimo to około 35 tys. młodych Izraelczyków rocznie przyjeżdża do Polski. Mogą zgłaszać się klasy maturalne lub przedmaturalne. Młodsi muszą poczekać aż osiągną odpowiedni wiek. Sztandarowe miasta, które poznają młodzi to Warszawa, Kraków i Lublin. Na terenie Polski zwiedzają niemieckie obozy Zagłady. Każdy program zatwierdzany jest przez resort edukacji. Izraelski dziennik „Haarec” w lutym informował, że ministerstwo edukacji Izraela planowało w 2018 r. dofinansować wyjazdy dla 40 tys. uczniów.

Wyjeżdża też polska młodzież do Izraela. Muzeum POLIN i Stowarzyszenie Instytut Żydowski Historyczny do młodych Polaków i Izraelczyków od 13 lat kierują zaproszenie na Polsko-Izraelską Wymianę Młodzieży.

Alex podkreśla, że w pokonywaniu stereotypów polsko-izraelskich pomocne są spotkania z żywymi świadkami historii. Takie jak odbywają się w polskich szkołach. Uczniowie spotykają się z tymi, od których mogą dowiedzieć o Holokauście i historii powstania państwa Izrael. Wśród licznych szkół uczestniczących w takich spotkaniach i studyjnych wyjazdach jest między innymi kilka liceów z Częstochowy, szkoła prowadzona przez pijarów w Krakowie czy nazaretańska szkoła w Kielcach.

Grupa polskich dziennikarzy spotyka się z Alexem w sąsiedztwie Strefy Gazy, w wiosce, w której są dwa mury. Jeden graniczny, a drugi wybudowany przez mieszkańców, mający za zadanie chronić ich przed terrorystami z Hamasu. Pytamy Alexa o to, jak mówić młodemu pokoleniu o Zagładzie i drugiej wojnie światowej. Rozmówca odpowiada, że nie chodzi o współzawodnictwo w cierpieniu. – Nie dyskutujemy podczas wyjazdów, kto bardziej cierpiał. Młodzi muszą zrozumieć, kto budował komory gazowe i dlaczego – podkreśla Alex. Zwraca uwagę na ważną rolę wyszkolenia izraelskich przewodników, którzy nie mogą przekazywać podstawowej wiedzy o historii Polski. – Przewodnik musi wiedzieć, kto wymyślił i zorganizował Treblinkę. To nie byli przecież Polacy – odpowiada krótko.

Obóz Zagłady w Treblince to miejsce śmierci ponad 90 proc. członków rodziny ojca Alexa. – Nic nie pozostało po moim ojcu, który mieszkał przy ul. Miłej 20 w Warszawie. Nie zostały również żadne fotografie po moim dziadku i innych członkach rodziny – wyznaje.

Alex zabrał synów m.in. do Miejsc Pamięci Auschwitz-Birkenau. Ostatnio jego wnuczka odwiedziła nasz kraj. Córka nie chciała przyjechać do Polski. Nie jest jeszcze gotowa na łzy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem