Reklama

Bp Pindel do samorządowców i polityków: wierność sumieniu jest najważniejsza w życiu

2018-01-09 09:10

rk / Bielsko-Biała (KAI)

PB

„Wierność sumieniu to najważniejsza sprawa w naszym życiu” – przypomniał samorządowcom i parlamentarzystom z Podbeskidzia bp Roman Pindel. Ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej przewodniczył 8 stycznia w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bielsku-Białej Eucharystii z udziałem przedstawicieli władz różnych szczebli, wśród których była m.in. wicepremier Beata Szydło. Po liturgii wszyscy uczestniczyli w spotkaniu opłatkowym w gmachu kurii diecezjalnej.

Bp Pindel zwrócił uwagę w swej homilii na znaczenie sumienia w konkretnych wyborach, które mają przełożenie na kształt życia społecznego i politycznego. „Sprawa sumienia jest poważna: kogo wybrać, jaką partię, czy wybierać takiego, który ma wspaniały program, ale prowadzi się niemoralnie, tłumacząc się, że przynajmniej program ma dobry? Czy wybierać człowieka, który jest uczciwy i zaangażowany, tylko nie należy do ulubionej partii?” – zastanawiał się kaznodzieja.

„Wierność sumieniu to właściwie sprawa najważniejsza w naszym życiu. Każdego człowieka. Nie tylko takiego, który jest powołany pełnić służbę publiczną. To jest sprawa ważna, bo decyduje o naszej godności i zbawieniu” – podkreślił, odwołując się do konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym, ogłoszonej przez papieża Pawła VI w grudniu 1965 roku. Przywołał obecną w dokumencie soborowym definicję sumienia, gdy „w głębi sumienia człowiek odkrywa prawo, którego sam sobie nie nakłada, lecz któremu winien być posłuszny”.

„Co jest bardzo ważne, posłuszeństwo wobec prawa stanowi o godności człowieka. Nie to, jakiej rasy jest, ile posiada na koncie, ale to, czy słucha sumienia. To pokazuje, że jest godny siebie, że jest człowiekiem. Nieważne, jaką religię wyznaje, jaka jest jego wiara, ale jak bardzo jest posłuszny swemu sumieniu” – wyjaśnił. Zaznaczył, że soborowa konstytucja wzywa też, by każde prawo państwowe nie zmuszało do działania wbrew temu, co mówi sumienie człowieka.

Reklama

„To z tego bierze się nasze wołanie o klauzulę sumienia” – dodał i przypomniał, że na Kaplicówce w Skoczowie, w pierwszych latach nowego ustroju ojczyzny, Jan Paweł II wypowiedział do Polaków jedne z najważniejszych słów o sumieniu.

„Nieraz sumienie domaga się męstwa, a nawet heroizmu, zwłaszcza gdy ustawy uchwalane przez partię są sprzeczne z sumieniem. Są szkodliwe i krzywdzące, a obowiązuje dyscyplina partyjna” – zauważył biskup. Przypomniał w tym kontekście historię kanclerza Anglii Tomasza Morusa, który poniósł śmierć za wierność swemu sumieniu.

Biskup wyraził przekonanie, że uczestnicy poniedziałkowej liturgii to ludzie, którzy chcą żyć uczciwie i „szukają wspólników do tego, by razem postępować według sumienia i według tego, co rozeznajemy jako właściwe, co jest wolą Bożą”. Przywołał też postać „Żelaznej Damy” premier Margaret Thatcher, która czerpała inspirację do swych działań z mądrości Kościoła.

„W Kościele mamy szukać czegoś, co jest oparciem dla nas, bez względu na to kimkolwiek się jest: czy chcę być dobrą sprzątaczką, dobrym wójtem lub ministrem. Mamy szukać oparcia do tego, byśmy wykonywali dzieła, które sprawią, że królestwo Boże będzie bliżej nas” – podkreślił i zaapelował, by troszczyć się o sumienie i wsłuchiwać się w jego głos podczas podejmowania konkretnych decyzji.

W modlitwie i spotkaniu brali udział m.in.: przedstawiciele rządu, posłowie i senatorowie z regionu, prezydenci, burmistrzowie, starostowie kilku powiatów Śląska i Małopolski, radni, wójtowie i sołtysi z terenu całej diecezji.

Wicepremier Beata Szydło w imieniu grupy reprezentującej diecezjalne duszpasterstwo samorządowców i parlamentarzystów złożyła życzenia świąteczne i podziękowała biskupowi za ważne słowa o sumieniu, które są, jak zauważyła, cenną wskazówką w powołaniu zaangażowanych w działalność publiczną.

„Musimy przede wszystkim pamiętać, że jest to służba. To oznacza, że mamy być pełni pokory i przekonania, iż jesteśmy po to, by na rzecz drugiego człowieka działać. Po to jesteśmy. Naszym obowiązkiem jest czynienie dobra – dla naszej ojczyzny i dla naszych rodaków” – podkreśliła wicepremier.

Prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult podczas spotkania odczytał fragment Ewangelii o narodzeniu Jezusa w Betlejem. Duszpasterz samorządowców i parlamentarzystów ks. Marek Studenski zachęcił do kolejnych spotkań w ramach tej grupy.

Duszpasterstwo diecezji bielsko-żywieckiej proponuje parlamentarzystom i samorządowcom rodzaj formacji oraz pragnie nieść wsparcie duchowe osobom pełniącym istotne funkcje społeczne. Jednym z najważniejszych zadań tej grupy jest integracja osób zaangażowanych w moderowanie życia społecznego z Kościołem lokalnym.

Tagi:
bp Roman Pindel

Reklama

Błogosławieństwo i Ewangelia na Nowy Rok

2019-01-08 12:01

Ks. Piotr Bączek
Edycja bielsko-żywiecka 2/2019, str. I

W pierwszy dzień 2019 r. bp Roman Pindel był gościem parafii św. Jana Chrzciciela w Komorowicach. Celebrował noworoczną Mszę św. oraz odwiedził diecezjalną rozgłośnię Anioł Beskidów. Jako pierwszy przepisał własnoręcznie pierwszy werset Ewangelii św. Jana, rozpoczynając tym samym nową inicjatywę radia na rok 2019

Robert Karp
Bp Roman Pindel w pierwszy dzień roku własnoręcznie przepisał pierwsze słowa Ewangelii według św. Jana

Początek nowego roku niech nam uświadomi, jak bardzo Bóg nas obdarza swoim błogosławieństwem, codziennie, z różnych okazji. A świadomość tego, jak dobry Bóg jest w swoim błogosławieństwie, odkrywamy jeszcze bardziej wyraźnie, gdy potrzebujemy przejawów Jego łaskawości i pomocy w naszym życiu. To nas prowadzi do tego, że rodzi się w nas prośba do Boga, dawcy wszelkiego błogosławieństwa, abyśmy wypraszali to błogosławieństwo dla siebie, dla bliskich i dla całego świata – powiedział bp Roman Pindel podczas Mszy św. celebrowanej w komorowickiej świątyni. Eucharystię koncelebrowali duszpasterze parafii oraz kapłani pracujący w radiu Anioł Beskidów, które na falach eteru transmitowało Mszę św. oraz noworoczne orędzie i błogosławieństwo Pasterza naszej diecezji.

Po noworocznej modlitwie Biskup tradycyjnie odwiedził studio diecezjalnej rozgłośni Anioł Beskidów i wziął udział w transmitowanej na żywo audycji, podsumowując miniony rok 2018 w życiu Kościoła Bielsko-Żywieckiego. Włączył się także w nową inicjatywę radia – własnoręcznego przepisywania tekstu Ewangelii Św. Jana.

– Dla Księdza Biskupa zostawiliśmy początek – to, co było na początku – Słowo. Są specjalnie przygotowane kartki, na których zbierać będziemy kolejne przepisane wersety. Mamy nadzieję, że przez 365 dni w roku uda nam się Janową Ewangelię przepisać i zrobić z niej księgę. Myślę, że to dobry sposób, aby nie tylko przeczytać, ale i przeżyć słowo Boże. Chodzi o to, by, tak jak tutaj na papierze, kreślić, głosić, przepowiadać to słowo swoim życiem – wytłumaczył sens akcji redaktor radia ks. Jacek Pędziwiatr.

Biskup, który jest profesorem biblistyki, przepisując słowa: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo” z prologu Ewangelii Janowej zachęcił do przeczytania – jego zdaniem najpiękniejszego – wstępu do tej Ewangelii autorstwa Romana Brandstaettera.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dlaczego data Wielkanocy jest zmienna

Ks. Józef Dębiński
Edycja włocławska 16/2003

Sashkin/pl.fotolia.com

Wielkanoc jest świętem ruchomym, którego data wielokrotnie była przedmiotem sporu. Obecnie przyjmuje się, że to święto przypada w niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca, tj. po 21 marca.
Niejakim problemem przy ustaleniu daty Wielkanocy jest różnica w dacie ukrzyżowania Chrystusa podana w Ewangeliach synoptycznych (św. Marka, św. Mateusza i św. Łukasza) i w Ewangelii św. Jana. Różnica ta spowodowana jest żydowskim systemem liczenia dnia, czyli od zachodu do zachodu słońca. Stąd pytanie, jak powinien być zaliczony wieczór 14. nizan. Obydwa ujęcia miały swoich zwolenników. Kościoły wschodnie opowiadały się za dniem 14., a zachodnie - za 15. Kwestia ta została w końcu rozstrzygnięta na pierwszym soborze ekumenicznym w Nicei (Turcja) w 325 r., gdzie przyjęto oficjalnie datę 15.
Zgodnie z kalendarzem żydowskim i przekazami Ewangelii, Chrystus został ukrzyżowany 14. nizan, a zmartwychwstał w niedzielę po 14. nizan. Tę praktykę za św. Janem Apostołem przyjął Kościół w Małej Azji i obchodził uroczystości wielkanocne w dwa dni po 14. nizan. Zwolenników takiego terminu Świąt Wielkanocnych nazywano kwartodecymanami.
Praktyka Kościoła na Zachodzie była inna. Uroczystości wielkanocne obchodzono w niedzielę po 14. nizan, natomiast pamiątkę śmierci Chrystusa czczono w piątek przed niedzielą. Należy zauważyć, iż Kościoły małoazjatyckie, podkreślając dogmatyczny punkt widzenia, obchodziły dzień śmierci Chrystusa jako dzień radości - odkupienia. Zachód zaś akcentował mocniej punkt widzenia historyczny i obchodził dzień śmierci Chrystusa jako dzień żałoby, smutku, postu.
Nie można nie wspomnieć o trzeciej grupie chrześcijan, o tzw. protopaschistach, którzy po zburzeniu Jerozolimy nie trzymali się ściśle kalendarza żydowskiego i często obchodzili uroczystości wielkanocne przed 14. nizan.
Biskup Smyrny Polikarp w 155 r. udał się do Rzymu, do papieża Aniceta, w celu ustalenia jednego terminu Świąt Wielkanocnych dla całego Kościoła. Do porozumienia jednakże nie doszło. Sprawa odżyła w 180 r., za papieża Wiktora, kiedy opowiedziano się za niedzielnym terminem Wielkanocy. Papież polecił - pod karą ekskomuniki - przestrzegać nowo ustalonego terminu święcenia Wielkanocy. Mimo tego polecenia, metropolia efezka z biskupem Polikarpem na czele trzymała się nadal praktyki 14. nizan. Zanosiło się nawet na schizmę, ale nie doszło do niej dzięki zabiegom św. Ireneusza, biskupa Lyonu.
Dopiero na I soborze powszechnym w Nicei (325 r.) przyjęto dla całego Kościoła praktykę rzymską. Uchwały Soboru nie zlikwidowały jednak różnic pomiędzy Kościołami wschodnimi i zachodnimi. Należy pamiętać, że Rzym i Aleksandria używały odmiennych metod obliczania daty. Metoda aprobowana przez Rzym zakładała zbyt wczesną datę równonocy - 18 marca, gdy tymczasem Aleksandryjczycy ustalili ją poprawnie.
By położyć kres tej dwoistości, Synod Sardycki (343 r.) podniósł na nowo kwestię dnia wielkanocnego, ustalając wspólną datę na 50 lat. Inicjatywa przetrwała jednak zaledwie kilka lat. Po raz kolejny spór próbował zażegnać cesarz Teodozjusz (346--395). Prosił biskupa aleksandryjskiego Teofilosa o wyjaśnienie różnic. W odpowiedzi biskup, opierając się na metodzie aleksandryjskiej, sporządził tabelę chronologiczną świąt Wielkanocy. Jego zaś kuzyn, św. Cyryl, kontynuując dzieło wuja, wskazał przy okazji, na czym polegał błąd metody rzymskiej. Metoda aleksandryjska uzyskała pierwszeństwo i została zaakceptowana dopiero w połowie V w.
Z polecenia archidiakona Hilarego, Wiktor z Akwitanii w 457 r. rozpoczął pracę nad pogodzeniem metody rzymskiej i aleksandryjskiej. Hilary, już jako papież, zatwierdził obliczenia Wiktora z Akwitanii i uznał je za obowiązujące w Kościele. Od tego czasu obydwa Kościoły obchodziły Wielkanoc w tym samym czasie.
Największego przełomu w zakresie ustalenia daty Wielkanocy dokonał żyjący w VI w. scytyjski mnich, Dionysius Exiguus (Mały). Stworzył on chrześcijański kalendarz, rozpoczynając rachubę lat od narodzenia Chrystusa. To nowe ujecie chronologii zapanowało w Europie na dobre w XI w., a w świecie greckim dopiero w XV w. Chcąc uzyskać datę Wielkanocy, średniowieczny chronolog znalazł tzw. złotą liczbę danego roku (tj. kolejny numer roku w 19-letnim cyklu lunarnym), a potem sprawdzał w tabelach datę pełni księżyca. Znalazłszy ją, szukał pierwszej pełni po równonocy, czyli po 21 marca. Potem sprawdzał tabelę tzw. liter niedziel, która podawała datę Niedzieli Wielkanocnej.
Również Mikołaj Kopernik, na zamku w Olsztynie, gdzie przebywał przez pięć lat, własnoręcznie wykonał tablicę astronomiczną, na której wykreślił równonoc wiosenną. Było to ważne m.in. przy ustalaniu Wielkanocy.
Po XVI-wiecznej reformie kalendarza i wprowadzeniu w 1582 r. kalendarza gregoriańskiego po raz kolejny rozeszły się drogi Wschodu i Zachodu. Niedokładność kalendarza juliańskiego spowodowała przesunięcie względem rzeczywistej daty wiosennej równonocy, dziś wynoszące 13 dni.
Pod koniec XX i na początku XXI w. można zauważyć tendencje do wprowadzenia stałej daty Wielkanocy. Takie propozycje przedstawiano już na forum Ligi Narodów i Organizacji Narodów Zjednoczonych. Dał temu też wyraz w Konstytucji o liturgii II Sobór Watykański oraz patriarcha Konstantynopola Atenagora I w wielkanocnym orędziu z 1969 r., wzywając do usuwania różnic pomiędzy Kościołami i ustalenia wspólnej daty Wielkanocy.
Spośród proponowanych stałych dat sugerowana jest najczęściej druga niedziela Wielkanocy, co pokrywałoby się z ogólnym trendem ustaleń daty śmierci Chrystusa na dzień 3 kwietnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Relikwie św. Jana Pawła II w szpitalu w Nowym Targu

2019-03-21 20:07

Joanna Folfasińska | Archidiecezja Krakowska

- Cieszymy się, że od dziś Jan Paweł II będzie w sposób szczególny i duchowy obecny przez swoje relikwie krwi w Podhalańskim Szpitalu Specjalistycznym w Nowym Targu, noszącym jego imię. - mówił kardynał Stanisław Dziwisz podczas uroczystości przekazania relikwii św. Jana Pawła II szpitalowi w Nowym Targu.

Ks. Czesław Bogdał

Dobry Samarytaninie dla cierpiących, módl się za nami! Przekazanie relikwii Jana Pawła II szpitalowi w Nowym Targu

Na początku wystąpienia, kardynał przypomniał, że Jan Paweł II otrzymał Honorowe Obywatelstwo Miasta Nowy Targ w 1996 roku, a także wspomniał papieską wizytę na Podhalu podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny.

– Podróż Ojca Świętego na Podhale związana była z potrzebą serca. On tu był u siebie, u swoich. On ukochał malowniczą, podhalańską krainę i zamieszkujący ją lud. Patrząc spod zakopiańskiej Krokwi na Podhale, wypowiedział spontanicznie znamienne słowa: „Na was zawsze można liczyć”.

Kardynał zwrócił uwagę, że Jan Paweł II pozostawił po sobie inspirującą spuściznę nauczania, wkład w życie współczesnego Kościoła i świadectwo wiary. Papież docierał ze Słowem Bożym do najdalszych zakątków świata. W tym roku Kościół w Polsce będzie świętował 40. rocznicę pierwszej pielgrzymki Ojca Świętego do Ojczyzny i 20. rocznicę jego przedostatniej wizyty w rodzinnych stronach.


Ks. Czesław Bogdał

– Oprócz wspomnień, szukamy bliskiego kontaktu ze świętym Papieżem. Tę bliskość zapewnia nam w pierwszym rzędzie modlitwa do niego. Ona niweluje dystans między niebem i ziemią. W duchowym zbliżeniu się do św. Jana Pawła II mogą nam również pomóc jego relikwie.

Hierarcha podkreślił, że nowotarski szpital, otrzymując relikwie Jana Pawła II, będzie miejscem szczególnej duchowej obecności Papieża Polaka.

– Tutaj pacjenci i odwiedzający ich bliscy, a także pracownicy służby zdrowia będą mogli powierzać mu swoje troski, zwłaszcza związane z chorobami i dolegliwościami, ufając w jego wstawiennictwo. On przywracał ludziom i nadal przywraca nadzieję. On umacniał nas w wierze, że los człowieka jest w ręku Boga.

Na zakończenie, kardynał zauważył, że Jan Paweł II, ustanawiając Światowy Dzień Chorego, uwrażliwił świat na cierpienie, a sam – jako pacjent Polikliniki Gemelli – wielokrotnie go doświadczał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem