Reklama

Biały Kruk 2

Św. Józefa Bilczewskiego troska o Ojczyznę

2018-05-09 10:54

Ks. Piotr Bączek
Edycja bielsko-żywiecka 19/2018, str. V

PB
Ks. Studenski przypomniał o patriotyzmie św. Józefa Bilczewskiego

– Wasi przodkowie musieli często odmawiać Różaniec, skoro używali aż trzech określeń na tę modlitwę, podczas gdy w języku polskim mamy jedno. Język jest świadectwem kultury i wartości narodu. Troska o piękno języka jest ważnym zadaniem – mówił w Wilamowicach ks. Marek Studenski. Podczas comiesięcznego nabożeństwa dziękczynno-błagalnego ku czci św. Józefa Bilczewskiego wikariusz generalny naszej diecezji mówił o patriotyzmie w nauczaniu świętego arcybiskupa

Ksiądz Sudenski 1 maja przewodniczył Eucharystii i wygłosił kazanie, w którym zwrócił uwagę nt. miłości do Ojczyzny w ujęciu świętego arcybiskupa lwowskiego. – Miłość Ojczyzny przede wszystkim powinna być czynna, a nie oparta tylko na słowach – cytował list arcybiskupa kaznodzieja, podając przykłady jego zaangażowania patriotycznego. Wymienił m.in. sprawę kradzieży koron z jasnogórskiego obrazu z 1909 r.

– Pierwszym, który chce te korony przywrócić, jest car Mikołaj II. Wtedy Józef Bilczewski uruchamia wszystkie kanały dyplomatyczne i prosi papieża Piusa X, by to on ofiarował korony. Na skutek tego Matka Boża zostaje koronowana papieskimi koronami – mówił ks. Studenski, przypominając, że wezwanie „Królowo Polski” znalazło się w Litanii Loretańskiej za sprawą św. Józefa. Kapłan zwrócił również uwagę na troskę arcybiskupa lwowskiego o oświatę i piękno ojczystego języka, dodając, że mieszkańcy Wilamowic posługiwali się dwoma językami: polskim i wilamowskim. – Ten ostatni – przypomniał kaznodzieja – zawiera bardzo bogate odniesienia do wiary i Boga – mówił ks. Studenski, dodając, że abp Józef Bilczewski ufundował w Wilamowicach ochronkę dla dzieci, która działa aż do dziś.

Dziękczynno-błagalne nabożeństwa ku czci św. Józefa Bilczewskiego odprawiane są w Wilamowicach w każdy wtorek. Składają się na nie: adoracja Najświętszego Sakramentu, celebracja Eucharystii, podczas której odczytywane są intencje błagalne i dziękczynne kierowane do świętego arcybiskupa. Pierwsze w miesiącu nabożeństwo ma bardziej uroczysty charakter i połączone jest z katechezą nt. nauczania patrona Wilamowic.

Reklama

Przypomnijmy, że 8 lutego 2018 r. bp Roman Pindel potwierdził specjalnym dekretem możliwość uzyskania odpustu zupełnego w wilamowickim sanktuarium. Zgodnie z dokumentem odpustu udziela się każdemu wiernemu, który nawiedzi sanktuarium: w uroczystość ku czci świętego przypadającą 23 października, przez uczestnictwo w pielgrzymce do sanktuarium przy licznym udziale wiernych oraz raz w roku w wybranym przez siebie dniu.

Św. Józef urodził się w Wilamowicach 26 kwietnia 1860 r. Trzy dni później został ochrzczony w parafialnym kościele. Po ukończeniu miejscowej szkoły ludowej kontynuował naukę w Kętach, potem w Wadowicach. Po ukończeniu studiów teologicznych w 1884 r. został wyświęcony na kapłana. Na przełomie stuleci mianowany metropolitą Lwowa, przez ponad 20 lat kierował tamtejszym Kościołem w burzliwym politycznie okresie, przyczyniając się do ożywienia kultu eucharystycznego i maryjnego. Został beatyfikowany przez Jana Pawła II we Lwowie 26 czerwca 2001 r. Świętym ogłosił go Benedykt XVI w Rzymie 23 października 2005 r.

Beatyfikacja stała się okazją do zorganizowania w diecezji bielsko-żywieckiej zebrania Konferencji Episkopatu Polski w czerwcu 2002 r. Biskupi obradowali w Bielsku-Białej oraz uczestniczyli w uroczystościach dziękczynnych w mieście urodzenia świętego.

Abp Bilczewski jest patronem Wilamowic. W rodzinnej miejscowości w 1908 r. ufundował ochronkę dla dzieci, która po ponad 100 latach została zastąpiona nowym obiektem edukacyjno-wychowawczym. W wilamowickiej świątyni znajduje się kaplica poświęcona św. Józefowi Bilczewskiemu z zainstalowanymi tam relikwiami. W centrum tego niewielkiego miasteczka można także zobaczyć pomnik ufundowany ku czci najznamienitszego obywatela.

Tagi:
patriotyzm św. Józeg Bilczewski

Pomnik Świętego Rodaka w Wilamowicach

2016-06-30 10:10

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 27/2016, str. 4

Andrzej Omyliński
Pomnika patrona miasta Wilamowice św. Józefa Bilczewskiego

Odsłonięty dziś pomnik będzie przypominał przybywającym do Wilamowic o wielkich dokonaniach tego wielkiego Polaka i duchownego, który tutaj się narodził, stąd wyszedł, i który nigdy nie zapomniał o swojej rodzinnej miejscowości – powiedział bp Roman Pindel w sobotę 18 czerwca w Wilamowicach. Tam odbyły się uroczystości poświęcenia pomnika patrona miasta Wilamowice św. Józefa Bilczewskiego.

Eucharystii sprawowanej w kościele Przenajświętszej Trójcy w Wilamowicach przewodniczył kard. Kazimierz Nycz – metropolita warszawski, a homilię wygłosił bp Roman Pindel. Po Mszy św. świeccy i duchowni uczestnicy, w tym delegacja górników niosąca feretron z relikwiami św. Bilczewskiego, poczty sztandarowe, osoby w strojach regionalnych, z modlitwą i przy dźwiękach orkiestry udali się na Rynek, gdzie najpierw odsłonięto pomnik, a następnie kard. Nycz poświęcił go. Słowo podziękowania skierował do zebranych proboszcz parafii w Wilamowicach, ks. prał. Michał Boguta. – Możemy być dumni, że pomnik naszego Świętego tak wspaniale ubogacił i rozsławił naszą miejscowość. Patrzcie na niego. To był człowiek nie tylko wiary, ale i wielkiej mądrości i odpowiedzialności za ojczyznę. To, co uczynił dla naszej ojczyzny w czasie niewoli, i po niej, niech będzie nauką dla was, jak trzeba kochać ojczyznę, kraj, jakim trzeba być patriotą. Św. Bilczewski pozostaje wzorem dla rządzących na zawsze – mówił ks. Boguta.

Obecny na uroczystości metropolita lwowski kardynał senior Marian Jaworski, który przyczynił się do wyniesienia na ołtarze abp. Bilczewskiego, zauważył, że wilamowiczanie mają swoją tożsamość: język, strój, pieśni. – Wasza tożsamość została ubogacona szczególnie. Staliście się miastem, z którego Pan wywiódł świętego arcypasterza. Ten pomnik jest wezwaniem, abyście trwali w tożsamości ubogaconej przez postać św. Bilczewskiego – powiedział kard. Jaworski.

Blisko 6-metrowy monument stojący na Rynku wilamowickim, został wykonany z brązu przez rzeźbiarza Marka Żebrowskiego z Bielska-Białej. Ukazuje kroczącego abp. Bilczewskiego trzymającego Ewangelię i krzyż biskupi. Na krótki czas przed uroczystościami poświęcenia, do specjalnej metalowej skrzyni uroczyście złożono dokumentację związaną z parafią i kultem Świętego. Jak podkreślił ks. proboszcz Michał Boguta, znalazła się w niej m.in. lista mieszkańców Wilamowic i okolic oraz lista zmarłych parafian od 1930 r. A oprócz tego prośby i świadectwa łask doznanych przez wstawiennictwo Świętego oraz publikacje o nim, listy sponsorów pomnika i ofiarodawców na kościół czy lista uczestników uroczystości. 13 czerwca górnicy i strażacy wraz z ks. Bogutą przynieśli skrzynię na Rynek w Wilamowicach i umieścili ją w cokole pomnika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Trudności ateistów z podejściem do Całunu Turyńskiego

2018-07-19 08:45

(KAI/vaticannews) / Liverpool/Turyn

Specjaliści od medycyny sądowej z Liverpoolu stwierdzili, że na Całunie Turyńskim jest za dużo śladów krwi. Zdaniem znawców zagadnienia są to słabe argumenty, tym bardziej że nie analizowano samych śladów, lecz przeprowadzono jedynie symulacje na manekinach. Problem z tym niezwykłym kawałkiem płótna mają przede wszystkim niewierzący i krzewiciele ateizmu, a nie katolicy, dla których prawdziwość bądź fałszywość tej relikwii w niczym nie zmieni ich wiary. Ale jeśli Całun jest autentyczny, to trudno podważyć prawdziwość historycznych wydarzeń dotyczących Jezusa z Nazaretu, łącznie z Jego zmartwychwstaniem.

Graziako
Wizerunek Jezusa z Całunu Turyńskiego

W ten sposób włoska badaczka prof. Emanuela Marinelli, cytując kard. Giacomo Biffiego (1928-2015), skomentowała w Radiu Watykańskim kolejne sensacje na temat Całunu Turyńskiego. Jej zdaniem, tylko w ten sposób można wytłumaczyć łatwowierność i otwarcie niektórych środowisk na wszystko, co mogłoby podważyć autentyczność Całunu.

Uczona podkreśliła, że przedstawione 16 lipca dowody liverpoolskich specjalistów medycyny sądowej są bardzo słabe. Twierdzą oni bowiem, że na Całunie jest za dużo śladów krwi. Przyznają, że niektóre znajdują się na właściwym miejscu, inne zaś nie, w związku z czym wysuwają wniosek, że musiały zostać domalowane. Prof. Marinelli zaznaczyła, że dobrze zna te badania, bo przedstawiono je już przed 4 laty, ale dopiero teraz udało się je opublikować.

Według naukowców angielskich, przykładem śladów nieprawdziwych jest plama odpowiadająca ranie w boku Jezusa – powiedziała prof. Marinelli, dodając, że chodzi o wielką plamę krwi na Całunie w miejscu, gdzie Jezus został przebity włócznią. Tymczasem specjaliści z Liverpoolu nie nawiązują do poważnych badań, przeprowadzonych 40 lat temu, gdy prowadzono doświadczenia na ciałach ludzi, którzy - podobnie jak Jezus - zmarli na zawał serca. "Oni wzięli plastykowy manekin, taki jak w sklepie z odzieżą, nadziali na kij gąbkę z krwią i patrzyli, jak rozchodzi się krew po uderzeniu w bok manekina. Stwierdzili, że spływa ona inaczej niż na Całunie, stąd wysunęli wniosek o fałszywości Całunu. Przecież to niepoważne. To nie są poważne badania naukowe. Te zdjęcia z manekinem budzą tylko śmiech” - stwierdziła z mocą włoska uczona.

Przypomniała, że od kilkudziesięciu lat czynione są wielkie starania, by podważyć autentyczność Całunu. Inwestuje się w to wielkie pieniądze. Poważnym skandalem pozostaje też do dzisiaj sposób, w jaki przeprowadzono badania na datowanie płótna metodą radiowęglową, gdyż nie zachowano podstawowych kryteriów badań archeologicznych. Rozmówczyni rozgłośni papieskiej zwróciła uwagę, że próbkę do analizy pobrano z miejsca, najbardziej wystawionego na kontakt ze światem zewnętrznym, co - jak dobrze wiadomo - mogło wpłynąć na wynik badań.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pogotowieduchowe.pl

2018-07-19 20:20

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

Wezwanie. Pogotowie rusza, choć jest nieco dziwne: lekarze bez kitli, nie dają zastrzyków, nie przepisują recept i nie zabierają do szpitala, choć zdarza się, że kierują do specjalisty. Nawet sygnał tego pogotowia jest zupełnie inny. Telefoniczny.

Pexels/pixabay.com

W tym roku minęło sześć lat od narodzin inicjatywy, której założeniem było stworzenie takiej przestrzeni, gdzie potrzebujący ludzie będą mieli bezpośredni dostęp do kapłana dokładnie wtedy, kiedy tego potrzebują. Tak powstało pogotowie duchowe, które trwa, służy i wciąż się rozwija. Jego pomysłodawcą i inicjatorem jest kapucyn br. Benedykt Pączka.

Zielona żarówka

Na stronie pogotowieduchowe.pl znajduje się mapa Polski, na której zaznaczone są ikonki żarówek - jedne mają kolor czerwony, inne zielony. Te drugie informują, gdzie w tym momencie znajduje się kapłan, który czeka na telefon. Obok mapy widnieje także lista księży, przy których również znajdziemy ikonki żarówek informujące o ich gotowości. Warto jednak pamiętać, że może zdarzyć się sytuacja, w której mimo zielonej żarówki kapłan w danej chwili nie odbierze telefonu. Należy wtedy próbować ponownie za jakiś czas albo wybrać innego kapłana z listy.

18 h na dobę 7 dni w tygodniu

Obecnie w to dzieło zaangażowanych jest 17 kapłanów (zarówno diecezjalnych jak i zakonników) pracujących nie tylko w Polsce, ale i poza granicami kraju. Traktują swoje kapłaństwo jako misję i chcą być otwarci oraz dostępni dla ludzi w praktyce. Każdy z nich dyżuruje co najmniej jeden dzień w tygodniu (na stronie można dokładnie sprawdzić kto kiedy jest dostępny, a także przeczytać krótką informację na temat księdza, z którym w danym czasie można podjąć rozmowę). Kapłani dyżurują każdego dnia tygodnia od godz. 6.00 aż do północy. Od tego roku oprócz rozmowy telefonicznej istnieje także możliwość nawiązania kontaktu mailowego. Wystarczy wysłać wiadomość na adres kaplan@pogotowieduchowe.pl, w kilku słowach przedstawić się, tak by ksiądz wiedział, do kogo kieruje odpowiedź oraz zadać pytanie bądź nakreślić problem.

Chciałam być anonimowa

Jeśli natomiast nie masz potrzeby rozmowy, ale nosisz w sercu ważną dla Ciebie intencję, możesz poprosić o modlitwę. Wystarczy otworzyć zakładkę „Modlitwa" i wpisać intencję, a ta zostanie natychmiast przesłana do zgromadzenia, które w danym dniu podjęło się posługi modlitewnej.

Nie są to jedyne możliwości zaangażowania się w dzieło pogotowia duchowego. Zawsze przecież możesz „stanąć po drugiej stronie" i to ty swoją modlitwą lub postem wesprzeć tę inicjatywę - posługujących kapłanów oraz dzwoniące osoby. A o tym, że ludzie naprawdę dzwonią i otrzymują wsparcie oraz pomoc, świadczą m.in. ich świadectwa:

„Bardzo dziękuję za tę piękną inicjatywę. Rozmowa z kapłanem pomogła mi w trudnych chwilach po śmierci ważnej dla mnie osoby. Dzięki tej rozmowie odnalazłam ponownie właściwe ścieżki życia wewnętrznego, zyskałam też dobre rozeznanie tego, co się działo w moim sercu. Życzę kapłanom posługującym w Pogotowiu wszelkich łask i błogosławieństw. Pamiętam w modlitwie".

„Weszłam tutaj jakiś czas temu... Byłam w kryzysie... Pomyślałam, że zamiast zrobić coś głupiego zadzwonię na pogotowie duchowe. Wiedziałam, że wtedy dyżuru nie ma kapłan z mojego rejonu. Odpowiadało mi to, bo chciałam być anonimowa, nie chciałam by padła propozycja spotkania/rozmowy. Chciałam tylko porozmawiać, odwrócić złe myśli. Rozmowa, życzliwość i chęć pomocy tego kapłana z pogotowia pomogły mi.(...) Dziękuję bardzo za pogotowie. Wiem, że w sytuacji alarmowej mogę tu zadzwonić, spotkać się realnie w moim mieście. Nie muszę iść sama ze swoim ciężarem, bo Bóg posyła mi swoich kapłanów".

Pogotowieduchowe.pl - warto dobrze zapamiętać ten adres. Być może kiedyś ktoś z nas lub bliskich nam osób będzie potrzebował takiej pomocy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem